​Kobiety za kierownicą. "To duży błąd ze strony króla"

Ta wiadomość umknęła jakoś opinii publicznej, również tej zmotoryzowanej, a przecież ma epokowe znaczenie.

Zdjęcie

. /East News
.
/East News

Oto, jak poinformowała uroczyście telewizja Al-Arabija, we wtorek, 26 września roku 2017, król Arabii Saudyjskiej Salman wydał dekret, na mocy którego kobiety będą mogły prowadzić samochód. Położona na Półwyspie Arabskim monarchia jest ostatnim krajem na świecie, w którym przedstawicielki płci pięknej nie miały do tego prawa. Na usta ciśnie się dramatyczne pytanie: dlaczego? Dlaczego, królu złoty, to zrobiłeś, pozbawiając dziesiątki tysięcy mężczyzn w naszej szerokości geograficznej ostatecznego argumentu w dyskusjach z ich partnerkami: "Nie podoba ci się? No to jedź do Arabii Saudyjskiej i zobaczysz, jak tam są traktowane kobiety. Nie wolno im nawet siadać za kierownicę!"

No właśnie, dlaczego? Pod wpływem środowisk feministycznych? Bez żartów. Arabia Saudyjska skutecznie izoluje się od świata, nie wpuszcza  turystów, lecz jedynie biznesmenów i pielgrzymów udających się do Mekki, generalnie jest to terytorium rządzące się prawami, mającymi swój rodowód w głębokim średniowieczu.

Reklama

Czy zatem zdecydowała się na ten ruch, jakże desperacki z punktu widzenia miejscowej, długiej tradycji, wskutek nacisków jej najważniejszego sojusznika, czyli Stanów Zjednoczonych?

Zakazać kobietom jazdy samochodem? Porozmawiajmy...

Król Arabii Saudyjskiej Abdullah bin Abdulaziz al Saud ułaskawił jedną ze swoich poddanych, skazaną na karę chłosty. Miała otrzymać 10 batów, ponieważ została przyłapana na prowadzeniu samochodu, czego w jej islamskiej ojczyźnie kobietom czynić nie wolno. czytaj więcej

Owszem, Departament Stanu USA nazwał królewski dekret  "wspaniałym krokiem we właściwym kierunku", ale znając poglądy prezydenta Donalda Trumpa trudno przypuszczać, by prawa kobiet w krajach arabskich jakoś szczególnie spędzały sen z powiek. Może zatem zdecydowały względy praktyczne? To też raczej nie. Jako muzułmanie, mieszkańcy Arabii Saudyjskiej nie piją alkoholu, więc kwestia transportowania małżonków przez żony do domu po zakrapianych imprezach nie wchodzi w grę. Poddane króla Salmana nie pracują zawodowo (chyba, że mają wyjątkowo liberalnego męża, który zgadza się na taką ekstrawagancję), zatem nie muszą codziennie dojeżdżać do roboty, wcześniej rozwożąc dzieci do szkół czy przedszkoli. Na zakupy lub pogaduchy z psiapsiółkami zawiezie je prywatna limuzyna z kierowcą. W końcu mówimy o kraju, czerpiącym ogromne dochody z wydobycia i eksportu ropy naftowej...

Pytanie o przyczyny pozostaje zatem bez odpowiedzi. O skutkach piszą ci nieliczni internauci, którzy rozpowszechnioną przez rodzime media informację telewizji Al-Arabija zauważyli i postanowili ją skomentować    

"No to narobił! Zginie wielu niewinnych ludzi" - przewiduje "Kola".

"To duży błąd ze strony króla" - twierdzi "gościu".

"Wielki błąd - będą tego żałować, tak jak w Polsce. Drogi bez kobiet byłyby bezpieczne, bez korków, kolizji, wypadków i chamstwa" - jeszcze dalej w swojej ocenie idzie "Prawda".

"EU podąża w tym kierunku właśnie i to w pierwszej prędkości. Wolę, żeby Polska miała ostatnią prędkość, a nawet na wstecznym wobec tego jechała" - pisze "xxx".

"Brawo!! To koniec arabów!!!! Te parszywe babska rozwalą wszystko!!!!" - cieszy się przewrotnie "Jimmy Carter".

Nie martwcie się. Jeszcze nie wszystko stracone, jest jeszcze czas na ponowne przemyślenie pochopnej, jak wynika z powyższych komentarzy, decyzji, bowiem królewski dekret ma wejść w życie dopiero w czerwcu przyszłego roku.

Zapowiedziano, że nowe przepisy muszą być zgodne z prawem szariatu, czyli normami wszechstronnie regulującymi życie muzułmanów. Co to konkretnie będzie oznaczało - zobaczymy. Islamscy duchowni, uzasadniając obecny zakaz, twierdzili, że prowadzenie samochodu przez kobietę szkodzi jej narządom rozrodczym i w ten sposób zagraża trwałości rodziny.

Czy teraz zmienią zdanie? A może owszem, mieszkanki Arabii Saudyjskiej będą mogły siadać za kierownicę, ale tylko po przedstawieniu pisemnej, odpowiednio umotywowanej prośby, no i oczywiście za zezwoleniem męża? Okaże się też, czy rozleniwione brakiem możliwości, ale i konieczności samodzielnego prowadzenia auta, zechcą z nowych uprawnień korzystać.  

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: ​Kobiety za kierownicą. "To duży błąd ze strony króla"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 33,

przeczytane przez: 1342 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony