Kolejna latająca skoda...

Nie dalej jak wczoraj pisaliśmy o lotniczych ambicjach pewnej skody octavii, która w Chemnitz (na wschodzie Niemiec) wzbiła się na 30 m w powietrze i wylądowała na dachu kościoła.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Za sterami maszyny siedział 23 latek, który w wyniku twardego lądowania doznał poważnych obrażeń i trafił do szpitala.

Zdjęcie

/
Okazuje się jednak, że nie tylko octavie wykazują talenty lotnicze. Również mniejszy model Skody - fabia, całkiem nieźle radzi sobie w akrobacji. Zdjęcia, jakie przysłał nam jeden z czytelników obrazują zdarzenie, do jakiego doszło kilka miesięcy temu w Gdyni na ulicy Łużyckiej. Na uwagę zasługuje fakt, że czerwonej fabii nie tylko udało się oderwać od ziemi i przelecieć ponad ustawionym z betonowych gazonów murkiem. W locie nurkowym wykonała nawet pół beczki. Niestety figury nie udało się dokończyć, na kursie kolizyjnym znalazły się bowiem dwa mercedesy sprintery.

Reklama

Niemiecki kierowca nie zauważył zakrętu na drodze, przebił się przez barierkę, odbił od banku i wylądował na dachu kościoła - podała w poniedziałek policja w Chemnitz (na wschodzie Niemiec). czytaj więcej

Nie mamy pojęcia, w jaki sposób ważąca przeszło 1050 kg skoda, bez katapulty, dopalaczy i skrzydeł wzbiła się w powietrze. Wiemy jedynie, że za sterami maszyny siedziała kobieta...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kolejna latająca skoda...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony