Kolejna masakra z udziałem BMW

Spieszymy uspokoić wszystkich, którzy twierdzą, że mamy alergię na samochody BMW. Żaden z modeli niemieckiej marki, nigdy bezpośrednio nam nie podpadł. Awersję czujemy jedynie do części właścicieli tych samochodów, z których co najmniej jeden, co najmniej raz w tygodniu desperacko usiłuje wysłać nas do św. Piotra prowokując katastrofę w ruchu lądowym.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Tak, czy inaczej samej firmie należą się słowa uznania. Całkiem niedawno jury złożone z 30 dziennikarzy z całego świata opublikowało wyniki konkursu na najlepszy silnik roku 2007. Podsumowując: BMW zmasakrowało konkurencję wygrywając w aż siedmiu z dwunastu kategorii. Trzeba też podkreślić, że Niemcy naprawdę przyłożyli się do roboty. Silnikiem roku została jednostka Twin-Turbo o pojemności 3 litrów, pochodząca z nowej "trójki". Biorąc pod uwagę, że przez całe lata Niemcy podchodzili do turbosprężarek z większą rezerwą niż Maciej G. do teorii ewolucji należą im się gratulacje.

Zdjęcie

Silnik roku / Kliknij
/poboczem.pl
Z drugiej strony, BMW ma w temacie doładowań większe doświadczenie, niż mogłoby się to wydawać. Już przeszło sześćdziesiąt lat temu, seryjnie wytwarzało jednostki osiągającą grubo ponad 1600 KM. Wówczas, międzynarodowa społeczność nie była jednak nimi aż tak oczarowania, w przeciwieństwie do pilotów Focke-Wulfów 190, Heinkli 220 czy Junkersów Ju 188, w których były one montowane...

Reklama

A tak na poważnie... Nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować niemieckim inżynierom sukcesu.

Czekamy też z niecierpliwością, aż na naszych ulicach pojawią się pierwsze, nastoletnie E36 z dumnym napisem Twin-Turbo (zaraz obok znaczka z literką M) na tylnej klapie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kolejna masakra z udziałem BMW

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony