Konfiskata auta za jazdę po pijanemu? A może kara chłosty? Film tylko przez tych o mocnych nerwach

Solidarna Polska zapowiedziała złożenie projektu ustawy, na mocy którego będzie można karać nietrzeźwych kierowców (tych, którzy mieli powyżej promila alkoholu we krwi) konfiskatą samochodu i upublicznieniem ich wizerunku.

Zdjęcie

Problem pijaństwa na naszych drogach istnieje, o czym świadczą choćby policyjne statystyki po ostatnim zaduszkowym weekendzie /Fot. Tymon Markowski /East News
Problem pijaństwa na naszych drogach istnieje, o czym świadczą choćby policyjne statystyki po ostatnim zaduszkowym weekendzie
/Fot. Tymon Markowski /East News
Jak widać, wracają stare pomysły, niewątpliwie przydające politykom popularności, lecz zarzucone z powodu prawnych i technicznych komplikacji, wiążących się z ich realizacją.

Cytat

Bardzo inspirująca jest tu krążąca po Internecie filmowa relacja z wymierzania kary kierowcy zatrzymanemu za jazdę po pijanemu na ulicach Singapuru

Gdzie przetrzymywać tysiące odebranych pijakom pojazdów? Co z nimi później robić? I najważniejsze: jak postępować w przypadku, gdy pojazd kierowany przez jadącego na podwójnym gazie delikwentowi nie był jego własnością? Solidarna Polska ma odpowiedź na to pytanie - jeżeli "nie można orzec przepadku [samochodu] z przyczyn faktycznych lub prawnych, sąd orzeka przepadek równowartości tego pojazdu". Tu też jednak rodzą się wątpliwości: dlaczego ktoś, kto wsiadł po pijaku za kierownicę użytkowanego na co dzień przez kolegę nowego, służbowego forda mondeo miałby być karany surowiej od kogoś, kto w takim samym lub jeszcze gorszym stanie prowadził pożyczonego od szwagra dwudziestoletniego fiata 126p? To tak, jakby surowość wyroku dla złodzieja miała zależeć od wartości narzędzi, którymi posługiwał się przy włamaniu.

Reklama

A upublicznianie wizerunku też już braliśmy. W czasach stalinowskich w ten sposób piętnowano bumelantów i brakorobów. Niestety, dodawało im to jedynie mołojeckiej sławy w ich środowiskach.

Tak czy inaczej problem pijaństwa na naszych drogach istnieje, o czym świadczą choćby policyjne statystyki po ostatnim zaduszkowym weekendzie. Przed zajęciem miejsca za kierownicą z promilami we krwi nie odstrasza ani perspektywa utraty prawa jazdy (bez tego dokumentu też da się przecież jeździć, przynajmniej po najbliższej okolicy) ani groźba pozbawienia wolności (sądy okazują tu zazwyczaj wyrozumiałość i orzekają zawieszenie wykonania kary).

 Co można zatem zrobić? Otóż bardzo inspirująca jest tu krążąca po Internecie filmowa relacja z wymierzania kary kierowcy zatrzymanemu za jazdę po pijanemu na ulicach Singapuru,  azjatyckiego  miasta-państwa, słynącego z bezceremonialnego traktowania sprawców nawet najdrobniejszych wykroczeń.

Jest to seans dla ludzi o mocnych nerwach. Najpierw oglądamy przygotowania, najwyraźniej określone rutynową procedurą. Ubrany jedynie w krótki fartuszek skazaniec jest przywiązywany do specjalnej konstrukcji. Umundurowani funkcjonariusze w białych rękawiczkach i maskach zakładają mu ochraniacz na nogi i dolną część kręgosłupa. Całkowicie odsłonięte pozostaje jedynie miejsce, w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę. Następnie widzimy urzędnika (chyba nie będzie przesadą określenie go katem), który kijem wymierza unieruchomionemu mężczyźnie razy. Czyni to z pełnym zaangażowaniem, nie szczędząc sił. Na zbliżeniach widzimy, jak z każdym uderzeniem pośladki traktowanego w ten sposób nieszczęśnika zmieniają się w krwawą masę...

Cytat

Mniej skuteczne, ale niewątpliwie sensowniejsze od stosowanych obecnie praktyk, byłoby zmuszanie nietrzeźwych kierowców do pracy

Jestem przekonany, że przeniesienie singapurskiego prawodawstwa na polski grunt radykalnie rozwiązałoby problem pijanych kierowców. Po obejrzeniu wspomnianego filmiku nawet najwięksi chojracy straciliby dobry humor i natychmiast pobiegli do sklepu po alkomat, pozwalający na bieżąco kontrolować stan trzeźwości. A na wszelki wypadek nie wsiadaliby za kółko wcześniej niż w trzy dni po wychyleniu ostatniego kieliszka.

Tak, jest to nierealne. Przesiąknięta szczytnymi ideami humanizmu Europa brzydzi się karami cielesnymi. Poza tym powstałby problem, jak postępować z zatrzymanymi za jazdę po pijanemu niewiastami. W naszej kulturze kobiety nie wypada przecież uderzyć nawet kwiatem. Z drugiej strony, zróżnicowanie sposobu karania zależnie od płci karanego wzbudziłoby wątpliwości konstytucjonalistów oraz wywołałoby (a przynajmniej powinno wywołać) protesty feministek, walczących o pełne równouprawnienie.

Zdjęcie

. /Artur Barbarowski /East News
.
/Artur Barbarowski /East News

Mniej skuteczne, ale niewątpliwie sensowniejsze od stosowanych obecnie praktyk, byłoby zmuszanie nietrzeźwych kierowców do pracy. Owszem, to się już robi. Przykładem jest głośny przypadek biskupa Piotra J. który po pijaku  wjechał toyotą yaris w przydrożną latarnię i sam zgłosił chęć przepracowania 20 godzin w celach społecznych. Nie chodzi jednak o niesienie duchowej pomocy bliźnim, czytanie bajek dzieciom w szpitalu i tym podobne mało męczące zajęcia, lecz o kopanie rowów, kamieniołomy, galery. Napędzane siłą mięśni kierowców-wioślarzy statki wycieczkowe, pływające po Bałtyku czy wielkich jeziorach mazurskich, mogłyby stać się prawdziwą atrakcją turystyczną. Kobiety i ci, którzy próbowaliby zasłaniać się zaświadczeniami lekarskimi, mogliby zostać portierami w miejskiej zlewni ścieków, zamiatać ulice, udzielać korepetycji z matematyki uczniom gimnazjów...

Wizja ciężkiej, wykonywanej za darmo, niechby nawet nieużytecznej roboty w przypadku wielu osób działa bardziej odstraszająco niż obawa przed często niemożliwą do wyegzekwowania grzywną, krótkim wyrokiem "w zawiasach", czy odebraniem prawa jazdy, które, bywa, straciło się zresztą już wcześniej. Oczywiście jeśli jakże kuszący pomysł z singapurskim kijem faktycznie okazałby się niemożliwy do urzeczywistnienia...

Tekst nadesłał zalogowany czytelnik o nicku "Clackson".

Poniżej film. Do oglądania tylko przez tych o mocnych nerwach!

Kara za jazdę pod wpływem alkoholu. Do oglądania tylko przez tych o mocnych nerwach! /


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Konfiskata auta za jazdę po pijanemu? A może kara chłosty? Film tylko przez tych o mocnych nerwach

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 610,

przeczytane przez: 915 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony