Kultura jazdy odwrotnie proporcjonalna do długości... anten CB

Od ponad trzech lat po autostradach w Polsce można jeździć samochodami osobowymi nie 130, jak wcześniej, lecz 140 kilometrów na godzinę.

Zdjęcie

. /poboczem.pl
.
/poboczem.pl

W przypadku dwujezdniowych dróg ekspresowych dopuszczalną prędkość podniesiono ze 110 do 120 km/godz.  Była to decyzja niewątpliwie odważna, bo została podjęta wbrew obowiązującym w Europie tendencjom do stopniowego, celowego spowalniania ruchu na drogach.

Co ważne, wbrew czarnym wizjom niektórych ekspertów wspomniane zmiany nie spowodowały dramatycznego wzrostu liczby wypadków i ich ofiar w naszym kraju. Wręcz przeciwnie. Wystarczy spojrzeć na statystyki. Rok 2010, ostatni przed podwyższeniem limitów prędkości: 38 832 wypadki, 3907 zabitych, 48 952 rannych. Rok 2013, odpowiednio: 35 385, 3291, 43 471. Poprawa bezpieczeństwa jest zatem wyraźna, i to pomimo stałego wzrostu liczby pojazdów na drogach.

Reklama

Bardziej kontrowersyjne okazało się odstąpienie od karania kierowców przyłapanych przez fotoradary (i radiowozy z wideorejestratorami) na łamaniu ograniczeń prędkości, o ile zarejestrowane przekroczenie nie było wyższe niż 10 km/godz. ponad limit. Dlaczego kontrowersyjne? Ano dlatego, że od tej chwili wiele osób, nawet tych, które we własnym przekonaniu szanują przepisy ruchu, zaczęło jeździć właśnie o te 10 km/godz. szybciej niż dotychczas. Przecież skoro nie karzą, to znaczy pozwalają...

Wkrótce to się może jednak zmienić, bowiem posłowie Platformy Obywatelskiej chcą zmniejszyć zakres tolerancji do 5 procent obowiązującego limitu. Oznacza to, że mandatami byliby karani już ci, którzy jeżdżą w terenie zabudowanym z prędkością niespełna 53 km/godz.

Cytat

Cała Europa jeździ przepisowo, tylko nam jak zwykle wszystko się nie podoba. Wstyd i wiocha

Co o tym myśli zmotoryzowany naród? Cóż, wystarczy poczytać komentarze internetowe, rojące się od wyzwisk pod adresem pomysłodawców wspomnianych zmian i ogółu rządzących. Bydlaki, debile, kretyni, złodzieje, banda darmozjadów przyssanych do koryta, kolejny skok na kasę itp. Słowem - standard. Do rzadkości należą głosy, w jakimś stopniu aprobujące propozycje polityków PO. Co ciekawe, pochodzą zazwyczaj od osób przedstawiających się jako bywałe w świecie.

"endriu": "W Niemczech jest tolerancja do pięciu km/h (...). Powyżej jest mandat a nawet pozbawienie prawa jazdy na miesiąc."

"Grzegorz": "Mieszkam w Holandii i tutaj mandat za przekroczenie prędkości o 3 kilometry wynosi 30 euro. Cała Europa jeździ przepisowo, tylko nam jak zwykle wszystko się nie podoba. Wstyd i wiocha."

"Szymon Poznań": "Zwiedziłem większość krajów Europy służbowo, zapraszam do Skandynawii, do krajów Pribałtyki, do naszych południowych sąsiadów, a szczególnie do Szwajcarii. Za przekroczenie o 3 km/h otrzymałem 40 franków mandatu na autostradzie. Dyskusji nie byłoby z policją żadnej, możecie mi wierzyć lub nie. Przez wsie Szwajcarzy jadą kilometrami równo 50 km/h, a poza nimi 80 km/h! I spróbujcie tam podyskutować o tolerancji, prędkościomierzach (...). U nas jest nadal zbyt liberalnie. Większość poza własnym krajem nigdzie nie była i wypowiada się jak wielcy eksperci od siedmiu boleści. Mamy jeden z największych limitów prędkości na autostradach i nie piszcie, że Niemcy i można, ile się chce, całe odcinki są tam poszatkowane ograniczeniami. (...)  Doedukujcie się, ponieważ większość tu piszących w wielu krajach nie posiadałaby już prawa jazdy, szczególnie za najmniejsze przekroczenia prędkości w terenach zabudowanych."     

Polski kierowca - "pirat i złodziej"

Od pierwszego stycznia, dzięki nowelizacji ustawy "Prawo o Ruchu Drogowym" limit prędkości na autostradach podniesiony zostanie do 140 km/h. Co więcej, wprowadzony będzie również tzw. "margines błędu" dla radarów i fotoradarów, który wynosić ma 10 km/h. czytaj więcej

"kurt": "A ja jestem za podniesieniem wysokości mandatów do wysokości w krajach skandynawskich lub Szwajcarii! Błyskawicznie znikłyby na polskich drogach wyczyny łysoli w zdezelowanych bmw, u których rozum i kultura jazdy jest odwrotnie proporcjonalna do długości ich anten CB. Ukróciłoby to również wyczyny przedstawicieli handlowych, którzy mają dziennie w grafiku nieraz po kilkadziesiąt wizyt w różnych placówkach oddalonych o wiele kilometrów."

"ktoś": "Po czym poznaje się Polaka na zachodzie Europy? Jedzie o 10 km/h wolniej niż wynosi dopuszczalna prędkość. Tylko w Polsce można naginać prędkość o 10 km/h w górę, a przy 50 km/h to jest 20 procent".

"zorro111111": ''Dlaczego cwaniaczki drogowe z Polski przestają  cwaniakować na Słowacji? Ano dlatego, że tam nie ma tolerancji błędu pomiaru i można dostać 1000 euro mandatu".

"Obyty w europie": "W Skandynawii za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 1 km/h dostajesz znaczek do prawa jazdy. Za trzeci taki znaczek obligatoryjnie idziesz na kurs prawa jazdy, nie mówiąc o mandacie. Można? Można. Czy nie możecie po prostu jeździć przepisowo? Co za kraj..."

Otóż to. Praktycznie nikt spośród autorów komentarzy nie pisze, że jeździ zawsze przepisowo, więc problem go nie dotyczy. Nieliczni próbują się odnieść do sprawy merytorycznie, wskazując na możliwe, niezależne od kierowcy, przekłamania prędkościomierzy w samochodach i błędy urządzeń pomiarowych w fotoradarach. I to jest rzeczywiście jakiś konkretny argument. Może zatem, aby uciąć wszelkie dyskusje, wprowadzić 5-proc. tolerancję na autostradach i drogach szybkiego ruchu (zauważmy, że przy 140 km/godz. owe 5 proc. to 7 km/godz., różnica wobec obecnych 10 km/godz. jest więc raczej niewielka), a w terenie zabudowanym ustalić limit wyrażony nie w procentach, a w wartościach bezwzględnych? Bezkarnie do 55 km/godz., potem już jednak mandat. Oczywiście, o ile faktycznie musimy coś zmieniać...     

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kultura jazdy odwrotnie proporcjonalna do długości... anten CB

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1054,

przeczytane przez: 1581 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony