Kurski piratem drogowym

W walce z przestępczością policja ma często związane ręce.

Zdjęcie

Jacek Kurski / fot. M. Niwicz
Są jednak takie sytuacje, w których funkcjonariusz może i powinien sięgnąć po broń, bez obawy o to, że stanie za to przed sądem. Jedną z nich jest np. próba odbicia więźnia w czasie jego konwojowania.

Jak wynika z informacji RMF.FM niewiele brakowało, by z policyjnymi kulami zapoznał się bliżej, powszechnie wielbiony przez naród, poseł Jacek Kurski...

Reklama

Policja prześle do marszałka Sejmu informację w sprawie "rajdu" posła PiS Jacka Kurskiego, który - na awaryjnych światłach - "podłączył się" na drodze nr 7 Gdańsk-Warszawa do policyjnego konwoju, przewożącego przestępcę. Poseł, zatrzymany na policyjnej blokadzie, przyznaje: przeszarżowałem. czytaj więcej

Wczoraj po południu, do jadącego na sygnale krajową siódemką radiowozu niespodziewanie "przykleił się" jakiś samochód. Ponieważ auto przez dłuższy czas jechało "na zderzaku" radiowozu z włączonymi światłami awaryjnymi, policjanci obawiali się, że jest to próba odbicia konwojowanego przez nich więźnia i wezwali posiłki. Po dwóch nieudanych próbach, pędzącego za radiowozami mercedesa udało się zatrzymać dopiero na blokadzie ustawionej przez policję nieopodal Ostródy.

Gosiewski piratem drogowym?

Wąskie, kręte drogi na wybrzeżu. Ulewny deszcz nie pozostawia miejsca na żadną pomyłkę, pobocze usiane jest drzewami, które przy takiej pogodzie lubią niespodziewanie "wybiegać na jezdnię". czytaj więcej

Gdy funkcjonariusze dopadli do samochodu okazało się, że za kierownicą "bandyckiego" auta siedzi nie tylko pirat drogowy, ale i parlamentarny! Sprawcą całego zamieszania okazał się być Jacek Kurski, który tłumaczył swoje nieodpowiedzialne zachowanie tym, że... spieszy się na spotkanie z ojcem PC, matką PiS i bratem prezydenta RP - Jarosławem Kaczyńskim.

Kaczyński śmiga po lesie!

Chociaż po zaledwie dwóch latach zgrozo-komicznej codzienności IV Rzeczypospolitej wielu wciąż nie może jeszcze dojść do siebie, jej pierwszy obywatel i niedoszły naczelny wódz - Jarosław - nie składa broni. czytaj więcej

Mimo że do zatrzymania samochodu oddelegowano znaczne siły policyjne, Kurskiego uratowała z opresji legitymacja poselska. Dzięki immunitetowi nie został nawet ukarany mandatem, policjanci spisali jedynie notatkę służbową, która trafi najprawdopodobniej do marszałka Sejmu.

Cóż, gdyby któryś z funkcjonariuszy wykazał się nieco mniejszym profesjonalizmem i puściły mu nerwy, ulubieniec sporej części narodu spotkałby się zapewne z dziadkiem Tuska z Wehrmachtu...

PR

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Kurski piratem drogowym

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony