Lis pojechał w bagażniku

Amerykanka zaatakowana przez wściekłego lisa przebiegła półtora kilometra ze zwierzęciem wgryzionym w przedramię, zanim wsiadła do samochodu, by dojechać do szpitala - podały władze stanu Arizona, gdzie doszło do tego zdarzenia.

Zdjęcie

Kiedy kobieta uprawiała jogging w pobliżu miejscowości Prescott, zaatakował ją lis i ugryzł w łydkę. Jak powiedziała policjantom, schyliła się, żeby złapać zwierzę za kark, a ono ugryzło ją w przedramię.

Z gryzącym ją lisem pobiegła do samochodu, wsadziła zwierzę do bagażnika i pojechała do szpitala w Prescott.

Reklama

Według biura szeryfa, lis pogryzł jeszcze dyżurnego policjanta, kiedy ten otworzył bagażnik.

Kobieta i policjant otrzymali zastrzyki przeciwko wściekliźnie.

Takiej treści informację otrzymaliśmy z agencji prasowej. Nie wyjaśnia ona żadnych innych szczegółów (np. jak Amerykanka "odczepiła" lisa z ramienia i co się stało z samym lisem).

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony