"Look, but don't touch", czyli "Patrz, ale nie dotykaj"

​W PRL śmiano się z napisów w piekarniach, informujących, że "pieczywo pomacane należy do macanta" (znaczy, "macant" był zobowiązany do jego zakupu). W tradycyjnych muzeach "Uprasza się o niedotykanie eksponatów". Żeby jednak podobne zwyczaje panowały w XXI wieku, w bajecznie bogatym Dubaju?

Zdjęcie

. /Fot. Karolina Hijaz  /
.
/Fot. Karolina Hijaz /

Zdjęcie

. /Karolina Hijaz  /
.
/Karolina Hijaz /

Zdjęcie

. /Fot. Karolina Hijaz  /
.
/Fot. Karolina Hijaz /

Zdjęcie

. /Karolina Hijaz  /
.
/Karolina Hijaz /

A jednak.  Tyle, że jak przystało na miasto o bodaj najwyższym  na świecie wskaźniku określającym liczbę milionerów na jeden hektar nieużytków rolnych kartkę z ostrzeżeniem "Look, but don't touch", czyli "Patrz, ale nie dotykaj", umieszczono nie na prozaicznych bułkach, lecz za szybą nowiutkiego rolls-royce'a. I słusznie, bowiem tłum zainteresowanych nabyciem tej limuzyny mógłby szybko sprawić, że jej lśniące nadwozie pokryje się odciskami paluchów.

Co ciekawe, z zakazami dotykania prezentowanych pojazdów spotykamy się również w polskich salonach samochodowych.

Reklama

Jest to przejaw pesymizmu dilerów, myślenia: "auto mi zapaskudzą, a i tak przecież nie kupią..."

        

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: "Look, but don't touch", czyli "Patrz, ale nie dotykaj"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 28,

przeczytane przez: 42 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony