„Małpi rozum”, czyli czego Polacy boją się najbardziej?

Życie toczy się ustalonym trybem, wszystko mamy jakoś poukładane, aż tu nagle...

Zdjęcie

Pewne rzeczy, na przykład wypadki drogowe, dzieją się same z siebie, niezależnie od naszych wysiłków. W tym wypadku, przygnieciony przez ciężarówkę, zginął kierowca volkswagena /Fot Tomasz Gzell  /PAP
Pewne rzeczy, na przykład wypadki drogowe, dzieją się same z siebie, niezależnie od naszych wysiłków. W tym wypadku, przygnieciony przez ciężarówkę, zginął kierowca volkswagena
/Fot Tomasz Gzell /PAP

Przeprowadzony przez CBOS sondaż wykazał, że ze wszystkich niecodziennych zdarzeń losowych Polacy najbardziej boją się wypadków drogowych. Takie obawy wyraziło 81 proc. ankietowanych.

Nic zaskakującego. Trudno nam jakoś wyobrazić siebie w roli ofiary jadowitego zwierzęcia, pożaru, katastrofy kolejowej czy utonięcia. Tymczasem chyba każdy zna kogoś, kto utracił bliską osobę w wypadku drogowym lub sam ma podobne, traumatyczne doświadczenia.

Reklama

W innych badaniach CBOS (ich wyniki opublikowano w 2009 r.) co ósmy respondent  przyznał, że w ciągu pięciu wcześniejszych lat uczestniczył w kolizji lub wypadku drogowym, choć najczęściej bywały to zdarzenia drobne, bez ofiar w ludziach czy poważnych strat materialnych.

Skoro tak boimy się wypadków, to dlaczego kusimy los bezmyślną jazdą,  nagminnym łamaniem przepisów ruchu drogowego, nadmierną brawurą, zwykłą głupotą?

Młodzi kierowcy przeceniają własne umiejętności. Poszukują adrenaliny. Chcą zaimponować otoczeniu. W towarzystwie rówieśników dostają "małpiego rozumu", tłumiącego instynkt samozachowawczy. Zła upatruje się również w grach komputerowych, symulatorach wyścigów, gdzie po najgorszej kraksie zawsze otrzymuje się kolejne "życie".

Cytat

Niby boimy się wypadków drogowych, ale mimo wszystko gdzieś tam w głębi duszy jesteśmy przeświadczeni, że przytrafiają się one wyłączne innym. Może to i dobrze? Życie w nieustannym strachu byłoby nieznośne...

Starsi wierzą w przeznaczenie - co ma wisieć, nie utonie. Często wychodzą z założenia, że skoro 20 czy 30 lat spędzili za kierownicą i nie przytrafiło im się nic złego, to będzie tak już zawsze. Długi okres bezkolizyjnej jazdy (to samo dotyczy mandatów!) sprzyja utracie czujności na drodze.

Sposób myślenia wielu kierowców dobrze ilustruje stara anegdota... "Panie Boże - modli się wieczorem pewien mężczyzna - prowadzę przykładne życie,  dbam o rodzinę, sumiennie pracuję, szanuję prawo, a mimo to wciąż spotykają mnie nieszczęścia. Dlaczego? A na to odzywa się głos z Nieba: - A może ty po prostu masz  pecha?".

Tylko palant jeździ szybko. Ja jeżdżę 60 km/h lub wolniej

Ja nie płacę mandatów. Czemu? Bo zawszę jadę 60 km/h lub wolniej (jak korek), ale nigdy nie szybciej nawet poza zabudowanym. czytaj więcej

No właśnie. Policja i firmy ubezpieczeniowe nie uznają pojęcia "zbieg okoliczności",  przekonują, że każdy wypadek ma swoje racjonalne, obiektywne przyczyny, a zatem przy odpowiednim postępowaniu można go uniknąć. Niezależnie od okoliczności. Gdy zabraknie innych wyjaśnień, sięga się po sławetne "niedostosowanie prędkości jazdy do warunków panujących na drodze".

Dla zwykłych ludzi pech, podobnie jak szczęśliwy traf,  to coś oczywistego, realnego. Pewne rzeczy, na przykład wypadki drogowe, dzieją się same z siebie, niezależnie od naszych wysiłków. Tu koronnym przykładem jest zderzenie z "nadjeżdżającym z przeciwka pojazdem, który nagle zjechał na przeciwległą stronę jezdni". No i co z tego, że jeżdżę zgodnie z przepisami, dbam o stan techniczny auta, nigdy nie siadam za kierownicę po kielichu, skoro będę miał pecha i znajdę się w sytuacji bez wyjścia?

Niby boimy się wypadków drogowych, ale mimo wszystko gdzieś tam w głębi duszy jesteśmy przeświadczeni, że przytrafiają się one wyłączne innym. Może to i dobrze? Życie w nieustannym strachu byłoby nieznośne...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: „Małpi rozum”, czyli czego Polacy boją się najbardziej?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 93,

przeczytane przez: 139 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony