Mam już dość chorej nagonki na BMW. Odczepcie się

Witam redakcję Poboczem. Inspiracją do napisania tego maila był artykuł pod tytułem "Masz BMW? To coś dla Ciebie!". Piszę, ponieważ mam już dość chorej nagonki tzw. czytelników. I moje poczucie humoru nie ma tu nic do znaczenia, ponieważ powyższy artykuł można było zupełnie inaczej napisać. (*)

Zdjęcie

  Zdjęcie umieszczone na poboczem.pl przez "prezesa".  Nie  związane z treścią listu...
  Zdjęcie umieszczone na poboczem.pl przez "prezesa". Nie związane z treścią listu...
Masz BMW? To coś dla ciebie!

Gdy po skoku na bank czy wymuszeniu haraczu rzucicie się do ucieczki swoim czarnym BMW, na drodze czyhać może na was wiele niebezpieczeństw. czytaj więcej

Przez takich ludzi właśnie, którzy nakręcają opinie i właścicielach BMW, spotykam się z agresją na drodze. Z czyjej strony? Wszystkich innych użytkownikach, tylko nie BMW. Sam przypadkowo stałem się posiadaczem używanego BMW. Mam go niedługo, bo niewiele ponad miesiąc.

Zawsze kupowałem samochody używane, gdyż na zakup nowego jeszcze mnie nie stać. Poza tym, jestem człowiekiem wybrednym i kupuje tylko to, co wpadnie mi w oko, a tego na rynku polskim jest bardzo mało.

Reklama

Do tej pory jeździłem Oplami i to z tych starszych modeli. Nigdy na nie narzekałem. Bezawaryjność Kadetta po prostu bije na łeb wszystko inne co jeździ po drogach.

Nadszedł czas na kupno drugiego samochodu, z racji dojazdu do pracy, no i potrzeby żony - potrzebuje też jakieś wozidło. Mój wybór padł na BMW. Jaki model i silnik to mało istotne, bo zapewne i tak zostanę zrównany z ziemią. Powiem jedno, nie jeździłem samochodem, który prowadziłby się lepiej niż to BMW.

W swoim życiu jeździłem tylko jednym modelem BMW, dużo nowszym od mojego, jednak układ jezdny zachwycił mnie do granic możliwości. Myślałem, że to dlatego, że to wtedy prawie nówka była. Ale jak zacząłem jeździć tym już moim bądź co bądź kilkunastoletnim BMW, moje zdanie o prowadzeniu pojazdów zmieniło się diametralnie. Po prostu nigdy nie jeździłem równie doskonale prowadzącym się samochodem.

A teraz najlepsze. Mój samochód nie ma 200 KM. Jest oszczędny - jeżdżę nim na co dzień. Mimo posiadania prawa jazdy tylko od 12 lat, mam za sobą mnóstwo nawiniętych kilometrów na czterech i dwóch kółkach. Z racji zawodu jeździłem różnymi, ale to przeróżnymi markami i modelami. Od nowych modeli Mercedesa, po stare Renault. Nie jeździłem wcześniej tylko BMW.

Mam za sobą kilka różnych zdarzeń i sytuacji drogowych. Jestem obserwatorem, gdyż jest też wpisane w mój zawód. Kierowcą jestem spokojnym. Jeżdżę z żoną i dzieckiem. Ale to co się dzieje na drodze odkąd jeżdżę BMW, przechodzi moje najśmielsze wyobrażenia.

Ten samochód wzbudza agresje! Nie u mnie, ale u innych kierowców, którzy widząc BMW, muszą niezwłocznie go wyprzedzić, żeby chyba pokazać "kto tu rządzi"! Normalnie szok!

Niejednokrotnie jadąc drogą ekspresową 110 km/h i wyprzedzając inny pojazd, za chwilę zostaję wyprzedzony przez tan sam pojazd i najlepiej, jak jest mokro i zajeżdża mi się drogę zaraz przed maskę żeby tylko zasyfić mi szybę. Jest to nagminne, gdyż "ekspresówką" jeżdżę codziennie. Już nie mówię o kierowcach ciężarówek, którzy traktują mnie jak jakieś zło. A ja na drodze nie mam sobie nic do zarzucenia.

Poza tym, czy jadę 110 km/h, czy jadę 50 km/h, jazda tym samochodem sprawia mi przyjemność. Więc nie pozostaje mi nic innego do stwierdzenia, jak tylko to, że kierowcy, w których budzi się agresja widząc mój samochód, po prostu mi zazdroszczą tego samochodu, bo jak inaczej to wytłumaczyć.

Pomijam już fakt notorycznego wyjeżdżania z podporządkowanej i tym samym wymuszania pierwszeństwa. Jestem człowiekiem spokojnym i jeśli nie muszę gwałtownie hamować, pozostaje tylko mrugnięcie światłami. Żeby było mało, po takim manewrze NIKT nie przeprosił za wymuszenie. Czy to ja jestem zły, jeżdżąc BMW?? Takich zdarzeń nie miałem, jeżdżąc poczciwym Oplem. To jest po prostu niebywałe, jak ludźmi kieruje zazdrość, nienawiść.

Zobacz również:

A jakimi samochodami jeżdżą ci "kulturalni inaczej"? Każdymi innymi. Najwięcej z koncernu VAG - ale chyba dlatego, że jeździ ich najwięcej. Ale są i francuskie i włoskie. Najmniej zauważalne to jest od użytkowników szwedzkich marek.

Nie wiem czemu, ale tak to jest. A na koniec taka mała dygresja. Z tych lepszych samochodów jakie miałem okazję prowadzić, było Audi A3 z silnikiem 1.9 Tdi, był też VW Passat z tym 2.0 Tdi, a także Passat z silnikiem 2.0 benzynowym.

I powiem tak: na prawdę nie zamieniłbym się z moim obecnym samochodem, mimo że te ww wymienione mają i większą moc, większy moment. Mówię o całokształcie, wrażeniu z jazdy, przyjemności prowadzenia.

Jedyną marką, która także uwodzi mnie przyjemnością z jazdy poza BMW, jest Mercedes. Więc resztę czytelnicy możecie sobie sami dopowiedzieć.

A już tak zupełnie na koniec, taki mały apel do kierowców. Zanim zaczniemy uczyć innych jazdy, popatrzmy najpierw na siebie. Może najpierw wyleczmy siebie z kompleksów, naprawmy swoje złe przyzwyczajenia, złe przekonania, a dopiero później innym postukajmy się w głowę, czy pokażmy środkowy palec.

Mogę wam, drodzy czytelnicy, obiecać, że jak każdy zacznie naprawiać świat - choćby tylko ten drogowy - od siebie, to nikt nie zobaczy długich świateł z tyłu, ani środkowego palca, ani nie usłyszy klaksonu. Dopóki nie spojrzymy na siebie krytycznie, NIGDY nie będzie dobrze.

Pozdrawiam. JJKadett

(*) - list od niezalogowanego czytelnika.


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Mam już dość chorej nagonki na BMW. Odczepcie się

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 2085,

przeczytane przez: 4701 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony