Mandat za 0 zł czyli ocieplenia wizerunku służb porządkowych

Pewien kierowca Skody Fabii przejeżdżał przez Prusice, miejscowość leżącą na trasie Wrocław - Poznań. Jakiś czas później otrzymał od tamtejszej straży miejskiej mandat za przekroczenie prędkości. Jechał 89 km/godz. - na odcinku drogi, gdzie obowiązywało ograniczenie do 90 km/godz.

Zdjęcie

Straż miejska zanotowała wpadkę... /Łukasz Piecyk /Reporter
Straż miejska zanotowała wpadkę...
/Łukasz Piecyk /Reporter

Z zawiadomienia wynikało, że popełnione wykroczenie to "czyn z artykułu 92a kodeksu wykroczeń", a za "przekroczenie prędkości o 0 km/h" należy zapłacić mandat w wysokości 0 złotych. Ponadto kierowca dowiedział się, że otrzymuje 0 punktów karnych, a w razie odmowy przyjęcia mandatu sprawa zostanie skierowana do sądu.

Internet kpi i pęka ze śmiechu. Komendant Straży Miejskiej w Prusicach tłumaczy, że to zwykła pomyłka. "Wśród 1000 wezwań, które wysyłamy, zawieruszyło się jedno, które pracownik weryfikujący dane z fotoradaru mógł przeoczyć" - wyjaśnia dziennikarzom.

Reklama

1000 wezwań z jednego strażniczego fotoradaru? No, ładnie... Ale mniejsza o to. Nam cała sprawa pachnie bowiem dziwnie podejrzanie. Może to jednak nie pomyłka, lecz element planu ocieplenia wizerunku służb porządkowych w Polsce, w którego realizację pilotażowo włączyła się straż miejska w Prusicach?

Policja drogowa, straż miejska, inspekcja transportu drogowego, znają i stosują trzy metody dyscyplinowania kierowców. Po pierwsze: karanie, po drugie: karanie i po trzecie: karanie. Tymczasem każdy pedagog wie, że w procesie wychowania niezbędna jest równowaga.

Owszem, trzeba wymachiwać kijem, ale często sięgać również po marchewkę. Karać sprawców wykroczeń, lecz także nagradzać tych, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami. Zgoda, formę nagradzania należałoby jeszcze dopracować, gdyż mandat 0 zł i 0 punktów karnych za przekroczenie prędkości o 0 km/godz. nie jest może rozwiązaniem najszczęśliwszym. Ogólny kierunek uznajemy jednak za słuszny.

"Marchewka" zmieni życie zmotoryzowanych. Dzisiaj przesyłka ze straży miejskiej oznacza wyłącznie kłopoty. Trauma, stres, zapowiedź nieprzewidzianych wydatków. A jak widać, może być inaczej. Otwierasz kopertę, a tam, zamiast mandatu, zdjęcie z fotoradaru, dokumentujące, że w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 kilometrów na godzinę, ty jechałeś sześćdziesiątką. Na odwrocie fotki znajdujesz podziękowanie za ostrożną jazdę. Od razu zrobi się przyjemnie na duszy. Jasne, będą pewne koszty (straż miejska w Prusicach, jak zeznał jej komendant, zapłaciła za list do kierowcy Fabii 3,50 zł), ale nie przesadzajmy. Duży kraj w środku Europy stać chyba na taki niewielki w sumie wydatek...

Mamy nadzieję, że inicjatywa jednostki z Prusic zainspiruje Teresę Piotrowską, nową szefową Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Pani minister, czy pamięta pani akcje organizowane przed laty przez policję (a może była to jeszcze milicja obywatelska)? 8 marca funkcjonariusze zatrzymywali na drogach kierujące pojazdami niewiasty, by z okazji Dnia Kobiet wręczyć im kwiatek i pochwalić za jazdę zgodną z przepisami. Miło było? Dlaczego więc nie moglibyśmy wrócić do tego sympatycznego zwyczaju, w dostosowanej do naszych czasów formie... 

Uśmiech, przyjazny gest sprzyjają poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego.      

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Mandat za 0 zł czyli ocieplenia wizerunku służb porządkowych

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 463,

przeczytane przez: 694 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony