Mentalność Józka: wypić, pojechać, pogadać z policjantem

Józek mieszka na podkrakowskiej wsi. Kilkadziesiąt domów, rozrzuconych na dość dużym, mocno pagórkowatym terenie. Drogi, jak na polskie warunki, całkiem niezłe. Prawie do każdego gospodarstwa podciągnięto asfalt. Józek oficjalnie jest bezrobotny.

Zdjęcie

  Takich ludzi, jak Józek, są w Polsce tysiące /INTERIA.PL
  Takich ludzi, jak Józek, są w Polsce tysiące
/INTERIA.PL
Od czasu do czasu wyjeżdża do pracy za granicę. Gdy skończy się robota, wraca do kraju i zaczyna pić. Kiedy nadal odczuwa pragnienie, a w szafce zabraknie alkoholu, wsiada do swojego starego opla vectry i jedzie do najbliższego sklepu uzupełnić zapasy. Co prawda już dawno odebrano mu prawo jazdy, ale przecież to nie powód, by zrezygnować z prowadzenia samochodu. Upragnione źródło piwa i tanich napojów winopodobnych znajduje się ledwie parę zakrętów od Józkowego obejścia, więc cóż złego może się komuś na takim kawałku przytrafić? A nigdzie dalej Józek raczej się autem nie wybiera. Zresztą, jak mawiali zaprawieni w alkoholowych bojach woźnice, "konie nawet same zawsze znajdą drogę do swojej chałupy..."

Zobacz również:

Ostatnio jednak Józek miał pecha. A może to nie pech, tylko wredna robota mieszkającej po sąsiedzku szwagierki, z którą od dawna drze koty. Tak, to na pewno ona podkablowała policji, że będzie jechał po pijaku. Tak czy inaczej, gdy tylko ruszył spod sklepu, napatoczył się radiowóz. Alkomat wykazał dwa promile, zatem Józkowi przyjdzie zapłacić grzywnę. W najniższym wymiarze, bo chłopina będzie płakał przed sądem, że nie ma z czego żyć. Auta mu nie odbiorą, za kratki też nie wsadzą. Wszystko zostanie po staremu. Józek nadal będzie siadał za kierownicę, a na szwagierce się odegra. Pożałuje, wstrętna donosicielka...

Reklama

Takich ludzi, jak Józek, są w Polsce tysiące. Jeżdżą starymi, powiązanymi drutem, pospawanymi w stodole samochodami. Sklep, kościół, boisko miejscowej drużyny piłkarskiej... Praktycznie nigdy nie wyjeżdżają poza najbliższą okolicę. Dwa kilometry w jedną stronę, trzy w drugą... Znajomość terenu, rutyna krótkich podróży, rodzą złudne poczucie bezpieczeństwa, skłaniają do lekceważenia przepisów ruchu drogowego. Kierunkowskazy? A po co, skoro wszyscy wiedzą, gdzie mieszkam, i że zaraz będę skręcał? Światła mijania? Szkoda żarówek, by je zapalać na kilka minut. Jazda po dwóch piwach? No i co z tego, przecież mam tylko kawałek... Policja? E tam... Z Tadkiem chodziłem do podstawówki, a Franek jest bratem kuzyna ze strony zięcia. Swojemu krzywdy nie zrobią. Wiedzą, że chcąc żyć, trzeba pozwolić żyć innym.

Zdjęcie

  Jazda po dwóch piwach? No i co z tego, przecież mam tylko kawałek... /poboczem.pl
  Jazda po dwóch piwach? No i co z tego, przecież mam tylko kawałek...
/poboczem.pl
1 listopada i w poprzedzające je dni na polskich drogach zatrzymano ponad 2100 nietrzeźwych kierowców. Ilu z nich to ludzie o mentalności Józka, którzy nie widzą niczego nagannego w jeździe pod wpływem alkoholu i z góry zakładają, że nawet pozbawieni prawa jazdy nadal będą siadać za kółkiem? Licząc, często skądinąd słusznie, że upłynie dużo czasu, zanim natkną się na następną kontrolę. A i wtedy przecież nic wielkiego im tak naprawdę nie grozi.

Zresztą przedstawicieli podobnego nurtu myślenia nie trzeba szukać na głębokiej prowincji, wśród bezrobotnych i słabo wykształconych. Ostatnio w mediach głośno jest o wyczynach prawnika Marcina Dubienieckiego, prywatnie męża Marty Kaczyńskiej, który uzbierał 33 punkty karne, ale nadal zamierza prowadzić samochód, bo ma "rezydenturę innego państwa". Co prawda w świetle przepisów tracąc prawo jazdy w jednym kraju nie można prowadzić auta w jakimkolwiek innym europejskim państwie, ale jak widać dla mecenasa D. to mało istotny szczegół.

Aż strach pomyśleć, gdy jego śladami zechce podążyć Józek i przy okazji następnego wyjazdy na saksy też postara się o rzekomo chroniącą przed polską drogówką obcą rezydenturę...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Mentalność Józka: wypić, pojechać, pogadać z policjantem

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 145,

przeczytane przez: 217 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony