Minister jechał bez koguta

Samochód wiozący słowackiego ministra spraw wewnętrznych Robert Kaliniaka pędził w niedzielę ulicami Bratysławy z prędkością ponad dwukrotnie wyższą od dozwolonej - poinformował w poniedziałek słowacki dziennik "Pravda".

Zdjęcie

/INTERIA.PL
W niedzielę na Słowacji wszedł w życie nowy kodeks drogowy, zmniejszający maksymalną prędkość w terenie zabudowanym z 60 do 50 kilometrów na godzinę. Tymczasem ministerialny volkswagen touareg, bez ostrzegawczego "koguta" na dachu, osiągał chwilami 115 kilometrów na godzinę - co ustalili jadący za nim dziennikarze.

Jak pisze "Pravda", Kaliniak powiedział, iż pojazd prowadził kierowca, a mandat dostanie ten, kto jechał za samochodem. W sprawie dalszych wyjaśnień odesłał do swego rzecznika.

Reklama

Nie chodziło o samochód ministra Kaliniaka, on go też nie prowadził i dlatego nie mógł przekroczyć (dozwolonej) prędkości - oświadczyło słowackie MSW. Według niego, pojazdem kierował policjant z jednostki chroniącej funkcjonariuszy państwowych i dyplomatów, który przy pełnieniu swych obowiązków ma prawo decydowania o prędkości i sposobie jazdy, i to bez względu na ograniczenia ruchu.

Resort zaprzeczył również, by samochód z ministrem jechał z prędkością 115 km/godz., zapowiadając jednocześnie pozwanie gazety do sądu.

Przygotowana przez ministerstwo spraw wewnętrznych nowelizacja słowackiego kodeksu drogowego kieruje się w znacznej mierze przeciwko piratom drogowym - za przekroczenie dozwolonej prędkości o 80 km/godz. mandat wynosi 650 euro.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Minister jechał bez koguta

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony