​Motocykle są wszędzie, czyli ludzka głupota jest nieskończona

"Patrz w lusterka, motocykle są wszędzie" - przestrzega popularne hasło znane z naklejek na samochodach. Okazuje się, że "wszędzie" może oznaczać również sklep. W Tarnowie pewien nastolatek, wspomagany logistycznie przez grupę kolegów, wjechał do galerii handlowej, chwilę krążył po jej pustawym o tej porze wnętrzu, po czym przez nikogo nie niepokojony opuścił budynek innym wejściem. A ponieważ doskonale wiedział, że w dzisiejszych czasach prawdziwą sławę daje nie sam czyn, lecz dopiero medialny rozgłos, który mu się nada, więc zadbał, aby jego jazda została sfilmowana i zaprezentowana szerokiej publiczności w Internecie.

Ten pseudeo "motocyklista" na pewno ma małego fiutka /poboczem.pl

 Niestety, najwyraźniej nie przewidział, że wśród rzeszy widzów będą także policjanci. W rezultacie teraz przyjdzie mu stanąć przed sądem. Cóż, nie on pierwszy i zapewne nie ostatni. Podobne popisy nie są zresztą polskim wynalazkiem. Dokumentujące je filmiki trafiają do sieci, są pokazywane w telewizji, inspirując kolejnych ryzykantów w różnych miejscach na świecie.

To, co zastanawia to powszechna pobłażliwość wobec głównego "bohatera" tarnowskiego incydentu. Argumenty, które mają usprawiedliwiać jego wyczyn można przy tym podzielić na kilka kategorii...

Reklama

1. Motocyklowy przejazd przez galerię handlową był wyrazem sprzeciwu wobec opresyjności systemu, w którym żyjemy.           

"Krytykujecie chłopaków, a ja ich podziwiam, jakie oni muszą mieć jaja, żeby przeciwstawić się władzy, krytykujecie a nie potraficie wyjść na ulice i zaprotestować przeciwko złodziejskiemu rządowi" - pisze "grzenio".

"Ja powiem tylko tyle, że większe zagrożenie sprawia policja w samochodach nieoznakowanych śledząc kogoś tylko po to, aby coś komuś dodatkowego na konto nabić, łamiąc przy tym masę przepisów bez żadnego ostrzeżenia dla innych użytkowników ruchu, niż ten crossowiec" - dodaje  "Franq", w dość skomplikowany pod względem składni sposób. 

"Jeśli gnębi się obywateli milionem przepisów to kiedyś odreagują. Więcej jest ofiar debilnych policjantów w naszym kraju niż tego chłopaka" - twierdzi "Pepe".

2. Przecież to jeszcze dzieciaki...

"Każdy był młody i kicał się wyszaleć, nikomu krzywdy nie zrobił" - okazuje swoją wyrozumiałość "gracz".

"Bez przesady, chłopaki się wygłupili, wlepić im wysokie mandaty, ale zaraz robić z nich przestępców i bandytów? (...) Chłopaków posadzą, zmarnują im życie za głupi wybryk. Taki to kraj, gdzie bandyci i celebryci sa nietykalni, a zwykły człowiek (...) idzie do więzienia" - zauważa "oorvees".

Poważne zarzuty za jazdę motocyklem po galerii handlowej

Policja w Tarnowie ujęła kretyna, który na motorze jeździł po galerii handlowej. Swoje wyczyny nagrał i wrzucił do sieci. Wpadli również jego koledzy. czytaj więcej

"16-17 lat to jest ten wiek, kiedy każdemu do głowy przychodzi mnóstwo głupich pomysłów. Zgadzam się, że taki wybryk powinien być ukarany, ale nie wpadajmy w histerię, kara powinna być adekwatna do przewinienia! To był zwykły, szczeniacki wybryk, może zakład, ten chłopak nikomu nie chciał zrobić krzywdy, realne zagrożenie jakie stworzył swoim wygłupem było znikome - i za coś takiego grozi mu kara 3 lat więzienia? To chyba jakieś kpiny z wymiaru "sprawiedliwości"?" - uderza w podobny ton "w".

3. Dajcie spokój biednym chłopakom, łapcie prawdziwych przestępców.

"obywatel Tarnowa": "Chłopak z fantazją. Jechał ostrożnie i widać, że panuje nad krossem. Wg mnie to zwykły wybryk i tyle. Nieraz widziałem, jak ochroniarze w tej galerii jeździli z większą szybkością na dwukółkach niemal potrącając klientów i co...? Reprymenda i jakaś kara pewnie się za to należy, ale więzienie to jakaś kpina. Niech policja zajmie się kibolami i innymi zwyrodnialcami, których nie brakuje na ulicach."

"spadać": "Ale sensacja, zatrzymano gang przestępców nieletnich na motorku. A co z tymi co kradną miliony?"

"jasny gwint": "Za co niby im takie wysokie kary grożą? Niech karzą złodziei i bandytów a nie czepiać się dzieci za to, że się trochę niewinnie zabawili."

"choryKraj": "Zrobił komuś krzywdę? Nie. Jak widać cebulowa Policja nie ma się czego czepiać... Gwałcicieli, pedofilów łapcie, a nie człowieka z pasją!"

I tak dalej, i tak dalej...

Niektórzy z internautów wykazują się wiedzą historyczną. "Przed wojną Bolesław Wieniawa-Długoszewski wjechał na koniu na pierwsze piętro hotelu "Bristol" w Warszawie i nikt go więzieniem nie straszył" - przypomina "50-latek".

Inni wdają się w rozważania prawnicze. "Dobry adwokat (...) wybroni chłopaka. Znaku zakaz wjazdu nie było, cóż pomylił się i tyle, nikogo nie potrącił, spanikował i się wystraszył (...). Ukarać to się powinno firmę ochroniarską (właściciela) za brak dostatecznego oznakowania terenu" - pisze "TOMASS". 

"Masa" ironizuje, popisując się znajomością klasyki dzieł polskiej kinematografii: "A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!" Są też tacy, którzy wyrażają swój bezwarunkowy podziw dla młodocianego rajdowca. "Nie no, rewelka. Mnie się podobało" - zachwyca się ktoś, przedstawiający się nomen omen jako "Motocyklista".

Jednym słowem: chłopaki nic się nie stało...

Najlepszym podsumowaniem całej sprawy, zarówno samego wyczynu nastolatka z Tarnowa, jak i przynajmniej części komentarzy na ten temat, wydaje się wpis internauty o nicku "kwanga", który przytoczył aforyzm: "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tego pierwszego"...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: ​Motocykle są wszędzie, czyli ludzka głupota jest nieskończona

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 296,

przeczytane przez: 444 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony