Reklama

Motocykliści, trzymajcie się. Nie jesteście sami...

Polskie Stowarzyszenie Hodowców Nowalijek stanowczo protestuje przeciwko lansowaniu hasła "Idzie wiosna, będą warzywa", którym policja chciała przestrzegać motocyklistów przed brawurą.

Zdjęcie

  Przerywający ciszę ryk motocyklowego silnika działa ożywczo /poboczem.pl
  Przerywający ciszę ryk motocyklowego silnika działa ożywczo
/poboczem.pl
"Pierwsze wiosenne rzodkiewki, szczypiorek i sałata to zielony symbol życia, budzącego się po zimowej przerwie. Nie widzimy żadnego powodu, dlaczego miałyby kojarzyć się z tragicznymi skutkami wypadków drogowych. Na domiar złego, porównywanie pogrążonych w stanie wegetatywnym motocyklistów do warzyw może odstręczyć młodych ludzi od spożywania świeżych jarzyn, które jak wiadomo stanowią cenne źródło witamin" - czytamy w oświadczeniu PSHN.

Cytat

Popularne ćwiczenie umiejętności jazdy wyłącznie na tylnym kole wyłania element genetycznie najwartościowszy
Krajowemu Centrum Walki z Ciszą nie podoba się krytyka, z jaką spotykają motocykliści w związku z hałasem powodowanym przez ich maszyny. KCWzC przypomina, że nadmierna, przejmująca cisza jest zjawiskiem wysoce szkodliwym. Może wywoływać poczucie osamotnienia, niepewności, zaburzać osobowość, w skrajnych przypadkach wpędzać w głęboką depresję.

W tej sytuacji przerywający ciszę ryk motocyklowego silnika działa ożywczo, wręcz terapeutycznie. Poza tym przyzwyczaja organizm człowieka do jeszcze głośniejszych dźwięków, z którymi może się spotkać w przyrodzie, na przykład z odgłosem nisko przelatującego myśliwca F-16.

Zdjęcie

  Jazda na tylnym kole wyłania element genetycznie najwartościowszy /Agencja SE/East News
  Jazda na tylnym kole wyłania element genetycznie najwartościowszy
/Agencja SE/East News

Reklama

Również Towarzystwo Krzewienia Sportów Ekstremalnych wśród Młodzieży zachęca, by łaskawszym okiem spojrzeć na motocyklistów. Szybka jazda jednośladem po drogach publicznych wyzwala i zagospodarowuje emocje, które - stłumione - mogłyby objawiać się w niepożądanych postawach społecznych: malkontenctwie, emigracji wewnętrznej czy wegetarianizmie. Eliminuje także jednostki słabe, strachliwe.

Tak popularne ćwiczenie umiejętności jazdy wyłącznie na tylnym kole wyłania element genetycznie najwartościowszy, wskazuje przyszłych liderów. Lawirowanie motocyklem między tkwiącymi w korkach samochodami uczy z kolei zręczności i kształtuje tak potrzebny w codziennym życiu zmysł równowagi.

Motocykliści, trzymajcie się. Nie jesteście sami...

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl
Autor:

Reklama

Reklama

Wasze komentarze (384)

  • 14.04 (09:55)
    ~Podwójny wariat
    Na codzień jeżdżę TIR-em a w weekendy i wolny czas od pracy motorem.I z własnego doświadczenia wiem że motocyklistów NIE ZAUWAŻAMY.i ignorujemy ich prędkość i przyspieszenie.To tak jak osobówki traktują TIR-a wyprzedzającego inny samochód. Jak widzi ciężarówkę na włączonym kierunkowskazie to demon w niego wstępuje i od razu przyspiesza żeby tylko nie wpuścić przed siebie
  • 02.06.2011 (12:00)
    ~arek
    ~Tyberiusz"Idzie wiosna, będą warzywa"; ale taka prawda jest, co tu gadać dużo. Dawcy (poza normalnymi motocyklistami z pasją) byli, są i będą zawsze.najgorsze są bezmózgi na kolach/2 czy 4 nie ma znaczenia/
  • ~Link sponsorowany
  • 19.05.2011 (14:44)
    ~Jodie
    What a joy to find such clear thniknig. Thanks for posting!
  • 12.05.2011 (22:15)
    ~Euco
    Od lat jeżdże na motorze i nie ukrywam, że uwielbiam szybko jeździć. 2 kumpli zginęło z powodu gdy ktos wyjechał z boku. Dlatego zająłem się pomocą poszkodowanym w wypadkach jak i ich rodzinom w uzyskiwaniu naleznego odszkodowania.Widzę jak rodziny zmarłej osoby cierpią gdy poszkodowany juz nie wnosi do rodziny dochodu w firmy ubezpieczeniowe jakos zapominają pinformowac o mozliwosci otrzymania odszkodowania i zadośćuczynienia.
  • 09.05.2011 (07:56)
    ~Zeus
    A na koniec zauważyłem jedną zależność. ŻADNA, powtarzam, ŻADNĄ osoba identyfikująca się z motocyklem czy też z motocyklistami i wypowiadająca się na tym forum,nie jest,powtarzam: NIE JEST dysgrafikiem. Próbuje znaleźć kompromis,broniąc,sprawa oczywista,również samych siebie,wyprowadzając kontrę na nieprzemyślane pełne nienawiści wypowiedzi prowokatorów ,również zapewne 13-letnich internautów. Motocykliści! Na tym właśnie polega artykuł. Na prowokacji. Nie dajcie się wciągać w dyskusje z dobrze bawiącymi się baranami. Szkoda zdrowia.
  • 09.05.2011 (07:40)
    ~bart
    ~Na motorze zginął mój chłopakNie ma czegoś takiego jak prędkość ale jest coś takiego jak głupota i brak wyobraźni oraz wrażenie, że "mi się uda". Tego macie nadmiar... A za konsekwencje takiego myślenia płacą biedni rodzice, dla których życie wraz z waszą śmiercią się kończy.<span class="user">~motórnie ma czegoś takiego jak prętkość.mareren66kierowcy motorow na wlasne zyczenie robia z siebie kaleke a powodem tego jest pretkosc.[/quote][/quote]
    No jakbym opis o samochodziarzach czytał!!!! Uda się, UDA ,napewno się UDA,NAPEWNO!!!, BUUUUM -
    WIADOMOŚCI; Dzisiejszego dnia zginął motocyklista, Marta X. wymusiła pierwszeństwo,wyjeżdżąjąc z drogi podporządkowanej- ''Myślała\m że zdążę''- mówiła.........
  • 09.05.2011 (07:34)
    ~adi
    ~KierowcaNie jesteście sami...bo jest z wami śmierć , jak brawura prędkość i wygłupy na jednym kole jeżdzenie po osi jezdni po środkowym pasie na liniach ciągłych to jest wasza domena. Moją, tylko MOJĄ ,JA jestem najlepszy w wheelie ;))) , z nami śmierć a z wami śmierć,brawura ,brak sumienia, alkohol,głupota,zbytnia pewność, itd. etc.
  • 09.05.2011 (07:30)
    ~maniek
    mareren66kierowcy motorow na wlasne zyczenie robia z siebie kaleke a powodem tego jest pretkosc.Polska język trudna być
  • 09.05.2011 (07:26)
    ~harley
    ~MGChcialbym zauwazyc ze malo ktory motocyklsta doswiadcza dowiezienia w jednym kawalku do szpitala oraz spiaczki. Jak juz masz wypadek to na ogol giniesz. To kierowcy samochodow zapewniaja staly doplyw organow na wymianie. Chcialbym rowniez dodac ze jezdzacy na wiertarkach maja kompleks malego przyrodzenia i probuja sie tak dowartosciowac. Prawdziwy samiec jezdzi tylko czoperemJa również jeżdżę na wiertarce i nie narzekam. I pisze się ''chopper'' miłośniku motocykli he he he he.
  • 09.05.2011 (07:24)
    ~miike
    ~Jacek"Motocyklisto - uważaj! Samochody są większe i twardsze." I kierowcy głupsi
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony