Motoryzacyjne rozpasanie duchownych? A dlaczego nie?

Papież Franciszek, w charakterystyczny dla siebie, łagodny sposób, skrytykował motoryzacyjne rozpasanie duchownych.

Zdjęcie

Kto ma decydować, czy konkretne auto nie jest już zbyt piękne i za mało skromne jak na potrzeby duchownego? /East News
Kto ma decydować, czy konkretne auto nie jest już zbyt piękne i za mało skromne jak na potrzeby duchownego?
/East News

Stwierdził, że "boli go widok księdza w najnowszym modelu samochodu". Trudno byłoby znaleźć inną wypowiedź głowy Kościoła katolickiego, która spotkałaby się z tak jednoznacznym poparciem, nie tylko zresztą ze strony wiernych. Ba, wiele komentarzy towarzyszących informacji na ten temat daleko wykracza poza istotę rzeczy. Można by je zaliczyć do tego, co niektórzy zwykli nazywać "antyklerykalną nagonką". Czy oburzenie, które wywołują przejawy materialnego dostatku części stanu kapłańskiego, w tym wypadku samochody księży, jest jednak uzasadnione?

Cytat

Znamienne, że luksusowe auta, którymi jeżdżą niektórzy kapłani, najbardziej oburzają ludzi, którzy rzadko (lub wcale) bywają w kościele i niewiele (lub nic) rzucają na tacę

Znajomy znajomego kupił używane kilkuletnie Audi A6 z... Watykanu. Prawdziwa okazja: full wypas, mnóstwo ekstrasów, mały przebieg, idealny stan techniczny. Wcześniej tą wychuchaną, luksusową limuzyną jeździł podobno jakiś ważny kardynał. Czy to jego miał na myśli papież Franciszek? A może proboszcza wiejskiej parafii, który nabył na wyprzedaży rocznika Opla Astrę Classic, z podstawowym silnikiem i podstawowym wyposażeniem? To tak zwany, za przeproszeniem, golas, jednak fabryczna nówka - w okolicy, gdzie jeździ się leciwymi golfami, passatami i maluchami, istny rarytas. Niby nic specjalnego, ale w oczy kole...

Reklama

Zdjęcie

Ojciec Tadeusz Rydzyk za kierownicą Audi A6. Fot. Zbyszek Kaczmarek /East News
Ojciec Tadeusz Rydzyk za kierownicą Audi A6. Fot. Zbyszek Kaczmarek
/East News

Czy księża w ogóle powinni jeździć samochodami? Papież pół żartem, pół serio wskazał na zalety roweru, dodając, że takim środkiem lokomocji porusza się jego osobisty sekretarz. Jednocześnie przyznał, iż samochód "jest konieczny, mozna dzięki niemu dużo zrobić, dużo podróżować". I słusznie. Co prawda Chrystus, wysyłając swoich uczniów w świat zalecał, by nie nosili ze sobą "ani trzosa ani torby, ani sandałów", ale żyjemy w XXI wieku. Księża są katechetami, dojeżdżają do szkół, mają liczne obowiązki "w terenie". Muszą być mobilni. Kto uważa inaczej, niech postawi się w sytuacji rodziny, która wezwała  kapłana do umierającej najbliższej osoby, lecz duchowny nie zdążył z sakramentami, bo szedł pieszo, zbyt długo czekał na przystanku na tramwaj albo jadąc rowerem wpadł w poślizg na zaśnieżonej jezdni.

W dzisiejszych czasach własny samochód należy do przedmiotów powszechnego użytku i papież doskonale to rozumie. Chciałby jednak, by te kupowane przez księży  były "skromniejsze". "Kiedy wybierzecie jakiś piękny model, pomyślcie o dzieciach, które umierają z głodu" - napomina.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Czy księża w Polsce jeżdżą zbyt drogimi samochodami?

  • 84%
  • 16%
głosów: 9141

"Piękny model"... To znaczy jaki? Które samochody zaliczamy do pięknych (wielu miłośników motoryzacji twierdzi, że takich się już nie produkuje), a które są "niepiękne"? Te same wątpliwości dotyczą określenia: "skromniejsze". Czy dziesięcioletni Renault Scenic jest pojazdem skromniejszym od nowego Renault Twingo? Jak porównać przejętego przez księdza po ojcu zadbanego Mercedesa z epoki kanclerza Willy'ego Brandta z o połowę młodszym, lecz dużo gorzej wyglądającym i mniej wartym "japończykiem", sprowadzonym z zagranicy? Kto ma decydować, czy konkretne auto nie jest już zbyt piękne i za mało skromne jak na potrzeby duchownego? Może, biorąc pod uwagę lokalne realia, powinna czynić to kuria, sporządzając listy zalecanych dla księży modeli pojazdów lub ustalając limity cenowe.

Znamienne, że luksusowe auta, którymi jeżdżą niektórzy kapłani, najbardziej oburzają ludzi, którzy rzadko (lub wcale) bywają w kościele i niewiele (lub nic) rzucają na tacę. Ponadto nigdzie nie jest powiedziane, że księża kupują samochody wyłącznie z datków wiernych. Źródła finansowania takich zakupów są różne. O tym też trzeba pamiętać.

Uznajemy, że lekarze, chociaż powinni leczyć z czystego powołania, mają prawo od czasu do czasu domagać się podwyżek pensji. Zgadzamy się, że nauczyciele, chociaż powinni uczyć i wychowywać z czystej miłości do dzieci, mogą walczyć o swoje przywileje. Skoro tak, to dlaczego mamy potępiać w czambuł księży, którzy ulegli słabości, zboczyli ze ścieżki ubóstwa i zechcieli spełnić swoje motoryzacyjne marzenia? Wszak oni też są tylko ludźmi...

A poza wszystkim, by zakończyć ewangelicznie, uderzmy się w piersi i niech ten, kto sam jest bez jakiejkolwiek winy, pierwszy podniesie kamień...

Więcej tekstów tego autora znajdziesz po kliknięciu w avatar.
Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Współtwórz razem z nami pierwszy serwis internetowy dokumentujący polską drogową paranoję.

Byłeś świadkiem niecodziennego zdarzenia? Zamiast "prawie nówki" handlarz chciał Ci "wcisnąć" złom? Straciłeś dwa dni urlopu w wydziale komunikacji i odesłano Cię z kwitkiem? Napisz do nas! Jesteśmy po to, by tępić polskie samochodowe patologie! Najciekawsze sprawy na pewno pojawią się na łamach naszego serwisu.

Zjedź na pobocze i buduj z nami wirtualny mur, który odgrodzi nas od rodzimej drogowej głupoty!

Zrobiłeś niecodzienne zdjęcie i chcesz się nim pochwalić? Nakręciłeś ciekawy filmik i nie wiesz co z nim zrobić? Załóż swój profil na POBOCZU i pokaż swą twórczość całemu światu!



Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Motoryzacyjne rozpasanie duchownych? A dlaczego nie?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1354,

przeczytane przez: 2031 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony