Mr Pech

Już wiemy, kto jest winien szybkiemu w ostatnich miesiącach wzrostowi cen oleju napędowego. To nie żadne tajemnicze lobby naftowe, szejkowie znad Zatoki Perskiej ani rosyjscy oligarchowie.

Zdjęcie

Wcześniej czy później Mr Pech przestanie wreszcie prowadzić samochód.  Ale uwaga: ma syna... /Tomasz Urbanek /East News
Wcześniej czy później Mr Pech przestanie wreszcie prowadzić samochód. Ale uwaga: ma syna...
/Tomasz Urbanek /East News
 Nic do tego nie mają również prawa ekonomii, odwieczna gra popytu i podaży. Jedynym winowajcą jest pewien rodak, znany nam z imienia i nazwiska, których ze zrozumiałych względów nie możemy jednak upublicznić. Szkoda człowieka. Nazwijmy go Mr Pech. I ten przydomek w zasadzie wszystko wyjaśnia.

Zdjęcie

I w ten sposób załatwiłem na cacy miliony użytkowników diesla na całym świecie... /Włodzimierz Wasyluk /Reporter
I w ten sposób załatwiłem na cacy miliony użytkowników diesla na całym świecie...
/Włodzimierz Wasyluk /Reporter

Reklama

- Przez lata jeździłem samochodami benzynowymi.  Ostatni w mieście potrafił spalić 12 litrów na 100 kilometrów. Możecie sobie wyobrazić, ile wydawałem miesięcznie na paliwo do tego auta. W końcu miałem dość i za namową kolegi kupiłem z ogłoszenia volkswagena z dwulitrowym dieslem. Pięcioletniego, stan igła. No i co powiecie? Od następnego tygodnia olej zaczął szybko drożeć, wkrótce jego cena przekroczyła cenę benzyny aż doszła do obecnego poziomu. I w ten sposób załatwiłem na cacy miliony użytkowników diesla na całym świecie... - opowiada ów godny litości nieszczęśnik.

Jego brak szczęścia przejawia się w różnych sytuacjach życiowych, ale skupmy się na obszarach związanych z motoryzacją. Kiedy Mr Pech planuje urlopowy wyjazd samochodem za granicę, natychmiast gwałtownie słabnie złoty, co oczywiście powoduje istotny wzrost kosztów podróży: tankowania, opłat za autostrady itp. Jeżeli jest to zima, wówczas w przeddzień wyruszenia w trasę spada mnóstwo śniegu, paraliżując ruch na drogach. Nie lepiej bywa latem... -

Kiedyś w Chorwacji zgubiłem kluczyki do auta. Okazało się, że nie wziąłem ze sobą zapasowych. Zadzwoniłem do rodziny prosząc, by przysłała je pocztą kurierską. Niestety, Chorwacja nie należy do Unii Europejskiej, co absurdalnie wydłużyło procedury celne. Potem przesyłka z kluczykami gdzieś się zawieruszyła. Kiedy wreszcie po kilku dniach się znalazła, doszczętnie spalił się wiozący ją samochód. Gdy Mr Pech jedzie lewym pasem dwupasmowej drogi, wtedy pojazdy na pasie prawym poruszają się szybciej.

Gdy zirytowany przejedzie na pas prawy, sytuacja się odwraca. To zupełnie oczywiste. Podobnie, jak przynależność do elitarnej grupy kierowców, którzy zatrzymani za jakieś wykroczenie przez drogówkę, zawsze trafiają na policjantów pryncypialnie nieprzekupnych. Wymieniać tak można by długo. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że lata lecą i wcześniej czy później Mr Pech przestanie wreszcie prowadzić samochód.  Ale uwaga: ma syna... 

Clackson



Czy wyraził zgodę na upublicznienie: TAK

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Mr Pech

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 73,

przeczytane przez: 109 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony