Na sygnalizatorach singiel został zastąpiony parą

Sygnalizator świetlny na przejściu dla pieszych. Czerwony ludzik, stojący na baczność. Zielony ludzik, maszerujący żwawym krokiem. Widzieliśmy też wersję z sugestią dla ślamazarów - z ludzikiem biegnącym. A także z cyfrowym zegarem, pokazującym, ile czasu pozostało jeszcze do zmiany świateł na "zebrze". Niekiedy sygnał świetlny jest uzupełniony sygnałem dźwiękowym, z myślą o osobach niewidomych lub słabowidzących. Przekaz powinien być czytelny i jednoznaczny. Co tu jeszcze można dodać? A jednak można...

Zdjęcie

Sygnalizator na ulicy Wiednia /Fot. ROLAND SCHLAGER /PAP/EPA /
Sygnalizator na ulicy Wiednia
/Fot. ROLAND SCHLAGER /PAP/EPA /

Na niektórych sygnalizatorach w Wiedniu ludzik - singiel został zastąpiony parą. Są to pary zarówno heteroseksualne, jak i gejowskie oraz lesbijskie. Dwóch facetów lub dwie panie. W objęciach, albo trzymające się za ręce. Całość ozdobiona wymownym symbolem serduszka. O co chodzi? O promocję tolerancji wobec różnych orientacji seksualnych. Akcja ma związek z zaplanowanymi tej wiosny w stolicy Austrii okolicznościowymi imprezami, m.in. tęczową paradą oraz wielką zbiórką pieniędzy na pomoc dla chorych na AIDS i nosicieli wirusa HIV. Niektórzy z wiedeńczyków przeciwko nowym wzorom rysunków na ulicznych sygnalizatorach protestują, jednak większość jest ponoć nimi wręcz zachwycona.  

Zdjęcie

. /INTERIA.PL
.
/INTERIA.PL

Jak to mawiają niekiedy politycy: no comments... Pozwolimy sobie jedynie zauważyć, że pomysł wykorzystania oznakowania dróg do własnych celów propagandowych nie jest niczym nowym. W Krakowie sfotografowaliśmy znak STOP, pod którym niewidzialna ręka dokleiła nalepkę z napisem "eating animals". Taki zestaw, czytany w całości, tworzy nośne hasło wegetarian: "Skończcie z jedzeniem zwierząt".

Reklama

Nader wymowne bywa sięgnięcie po znaki, zakazujące skrętu w prawo lub w lewo. Albo odwrotnie - taki skręt nakazujące. Zresztą każdy symbol można wykorzystać w sposób niekoniecznie zgodny z zamysłem jego twórców. W Internecie nie brakuje całych opowieści, zbudowanych wyłącznie ze znaków drogowych. Okazuje się, że za pomocą obrazków zaczerpniętych wprost z kodeksu ruchu drogowego da się opowiedzieć dowolną historię, zwłaszcza jeżeli ma ona  wyraźny podtekst erotyczny. Spójrzcie tylko na znaki ostrzegające przed nierównościami na drodze, przed groźbą najechania na tył poprzedzającego pojazdu, przed śliskością jezdni czy ruchomym mostem... Jakie potrafią być inspirujące...

Zdjęcie

. /INTERIA.PL
.
/INTERIA.PL

Nawiasem mówiąc Polacy słyną z dość swobodnego podejścia do oznakowania stosowanego na drogach i lubią twórczo je przekształcać wedle własnych potrzeb i upodobań. Do klasyki należy niewątpliwie zakaz zatrzymywania się z dopiskiem "Nie dotyczy mieszkańców". Na logikę obowiązuje wyłącznie bezdomnych, bowiem poza nimi każdy gdzieś przecież mieszka, a zatem zalicza się do "mieszkańców". 

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Czy Twoim zdaniem w Polsce byłoby możliwe promowanie tolerancji w sposób, zaprezentowany w Wiedniu?

  • 28%
  • 43%
  • 11%
  • 5%
  • 7%
  • 6%
głosów: 1717


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Na sygnalizatorach singiel został zastąpiony parą

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 60,

przeczytane przez: 1636 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony