Najważniejsza jest dobra pozycja

Pokaż mi swój samochód, a powiem ci kim jesteś. Nie ulega wątpliwości, że na podstawie pojazdu, jakim dany osobnik się porusza, z dużą dozą prawdopodobieństwa określić można pewne cechy jego charakteru. Wprawny obserwator oglądając samochód jest w stanie precyzyjnie wskazać twoje słabości i upodobania, a nawet doszuka się psychicznych urazów z dzieciństwa.

Zdjęcie

. /
.
/

Z  naszych analiz wynika jednak, że nie tylko auto zdradza życiowe problemy i światopogląd jego kierowcy. Równie ważną rolę odgrywa pozycja za kierownicą.

Oto trzy, najczęściej spotykane:

Reklama

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl

Zimny łokieć, czyli na ekierkę

Spośród wszystkich dewiacji jakich dopuszczają się rodzimi kierowcy, pozycja ta jest zdecydowanie najpopularniejsza. Ma to oczywiście podłoże historyczne. W dziejach naszego kraju grubą czcionką zapisał się bowiem pewien mobilny wynalazek pieszczotliwie zwany maluchem. Jeszcze 20 lat temu posiadanie takiego sprzętu było gwarancją powodzenia wśród oblegających bary mleczne wygłodniałych panienek, co bardziej zaawansowanym udawało się nawet grzeszyć w jego wnętrzu. Geneza zimnego łokcia jest prosta. To właśnie ponadgabarytowi (a właściwie należałoby napisać standardowi) kierowcy maluchów, którzy ledwie mieścili się w jego wnętrzu zaczęli stosować ją jako pierwsi. Wprawdzie czasy już nie te i większość dawnych właścicieli popularnych "kaszli" przesiadła się na samochody, ale pozycja na ekierkę wciąż nie traci na popularności. Stała się nawet swego rodzaju symbolem przynależności do rosnącego w siłę nieformalnego towarzystwa miłośników przepoconych strojów sportowych i siłowni.

W pozycji tej kierownica obsługiwana jest prawą ręką lub kolanami, lewa pełni jedynie funkcję reprezentacyjną. Wystawiony za okno sterydowo wyrzeźbiony i koniecznie "wydziarany" łokieć działa bowiem jak lep na muchy na wszystkie wychudzone (intelektualnie) panienki.

W pakiecie z pozycją łokciową zawsze występuje donośna muzyka zdradzająca stopień zaawansowania umysłowego kierowcy. Najgłupsi słuchają czegoś, co określić można jako odgłosy pracującej na pełnych obrotach stoczni. Co bardziej rozgarnięci preferują plujących do mikrofonu zakapturzonych chłopców, przy których "twórczości" wystąpienia parlamentarne Renaty Beger brzmią niczym poezja.

Uogólniony profil: niedouczony kombinator w wieku 19-30 lat, pozbawiony wyobraźni i umiejętności radzenia sobie w sposób inny, niż siłą. W korku zdecydowanie unikać wszelkich kontaktów, przy bliższym spotkaniu szybko stracić można zęby, lub zarazić się jakąś nieprzyjemną chorobą. Potencjalny klient państwowych zakładów penitencjarnych, z racji intensywnego "koksowania"- impotent.

Zdjęcie

Kliknij /poboczem.pl
Kliknij
/poboczem.pl

Na wyimaginowany podłokietnik

Kierowcy stosujący tę metodę od dzieciństwa mieli problemy z doborem przyjaciół. Z powodu nienachalnej inteligencji nawet okoliczne psy nie chciały się z nimi bawić, koledzy ze szkoły przyznawali się do nich tylko wtedy, gdy dany osobnik nosił za nimi tornistry. Teraz, gdy mogą już legalnie kupić sobie piwo a kasjerka w kinie nie cofa ich z filmów dla dorosłych (chociaż wciąż nie ukończyli jeszcze szkoły podstawowej) zakorzenione w psychice problemy z dzieciństwa dają o sobie znać. Ludzie ci wymyślają sobie urojonych przyjaciół do których mogliby się przytulić, a najlepszym z nich staje się... wyimaginowany podłokietnik.

Ta metoda prowadzenia charakteryzuje się sporym odchyleniem ciała od pionu spowodowanym opieraniem prawego ramienia na niewidzialnym podłokietniku. W efekcie głowa kierowcy ląduje w wąskiej luce pomiędzy fotelami a jego wzrok skierowany jest idealnie w środek deski rozdzielczej, na wypasionego "pjonnieraa" z odtwarzaczem MP3.

Kierowca taki charakteryzuje się zazwyczaj luźnym podejściem do kwestii przepisów ruchu drogowego, zakazy są dla niego całkowicie niezrozumiałe a miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych traktuje jak swoje (sądząc po rozwoju umysłowym pewnie z resztą słusznie). Kompleksy jakich nabawił się w dzieciństwie rekompensuje sobie strasząc psy, koty i przechodniów. Matki z dziećmi i pieszych przechodzących prawidłowo po pasach zawsze dopinguje nerwowym wciskaniem gazu, w czasie deszczu stara się jechać jak najbliżej chodnika...

Osobników z syndromem wyimaginowanego podłokietnika najłatwiej spotkać za kierownicą starych golfów, eMtrójek w dieslu i wypasionych pełnoletnich mercedesów z czterobiegową skrzynią i korbkami w drzwiach.

Uogólniony profil: zakompleksiony kombinator ze skłonnością do agresji. W hierarchii dzieciaków, które dorwały się do prawa jazdy zajmuje niższą pozycję niż "ekierkowiec", ale ma wszelkie predyspozycje by w krótkim czasie awansować. Zazwyczaj bezrobotny, o skłonnościach sadystycznych.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl

Long hand

Pozycja najczęściej występująca wśród populacji osobników w wieku między 40 a 60 lat. Charakteryzuje się maksymalnym odsunięciem fotela kierowcy do tyłu i obsługiwaniu kierownicy opuszkami palców, wyciągniętych do granic możliwości rąk. Jako jedyna z opisanych nie świadczy ona jednak o problemach natury psychicznej, wynika bowiem z faktu postępującego "zmęczenia materiału". Powszechnie wiadomo, że wraz z wiekiem ręce stają się zdecydowanie za krótkie, co ma bezpośredni związek ze starzeniem się oczu. Większość twardzieli w sile wieku nie zdaje sobie jednak z tego sprawy i z każdym kolejnym rokiem, coraz dalej odsuwa fotel od kierownicy.

Każdy z nich twierdzi oczywiście, że tak jest mu po prostu wygodniej i nie dopuszcza do siebie myśli skontaktowania się z okulistą. Kierowcy podróżujący w ten sposób nie powodują wprawdzie zbyt wielu wypadków, zdarza im się za to uczestniczyć w stłuczkach bo przy +3 dioptriach mają problemy z zauważeniem wszystkiego co znajduje się bliżej niż 3 metry od auta. Problem ten rozwiązuje się sam w okolicach sześćdziesiątki, kiedy to postępująca wada uniemożliwia prawidłowe rozpoznanie ulubionego piwa na półce w markecie i konieczne stają się okulary.

Uogólniony profil: sympatyczny i zabiegany kochający mąż i ojciec. Ma duże doświadczenie za kółkiem i potrafi przewidywać. W życiu prywatnym spokojny i opanowany, często przynudza. Ma problemy z trafieniem do sedesu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Najważniejsza jest dobra pozycja

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 48,

przeczytane przez: 639 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony