Należy dyscyplinować kierowców, czy pieszych?

Często od tego, co się robi, ważniejsze jest to, czego się nie zrobiło. Na początku października Senat odrzucił uchwaloną przez Sejm we wrześniu, po trzech latach wytężonej pracy, nowelizację kodeksu drogowego, przyznającą znacznie większe niż obecnie uprawnienia pieszym.

Zdjęcie

. /fot. Bartosz Krupa /East News
.
/fot. Bartosz Krupa /East News

Cytat

W kulturze Zachodu jest oczywiste, że gdy pieszy zbliża się do przejścia, samochody stają

Odtąd mieli oni mieć pierwszeństwo przed pojazdami nie tylko wtedy, gdy znajdują się na wyznaczonym przejściu, ale już w chwili, gdy czekają przed pasami. Ustawa ponownie wróciła do Sejmu, gdzie do odrzucenia weta senatorów zabrakło ledwie trzech głosów. Niewiele, ale jednak. W ten sposób parlamentarzyści pozbawili kierowców możliwości wzięcia udziału w nader interesującej grze terenowej pt. "Przejdzie czy nie przejdzie?". Polegałaby ona stałym odgadywaniu zamiarów osób znajdujących się w pobliżu przejść dla pieszych, wymagając wzmożonej koncentracji, umiejętności obserwacji, znajomości podstaw psychologii, zdolności odczytywania tzw. mowy ciała, a także, co tu ukrywać, sporej dozy szczęścia. Niezbędnego przecież w każdej grze.

Oto trzy sytuacje z życia wzięte...

Reklama

Przed pasami dostrzegamy nastolatkę, wpatrzoną w ekran swojego smartfona. Jest wyraźnie zaaferowana. Wysyła esemesa, a może, jak to się pięknie mawia, "zmienia swój status" w serwisie społecznościowym. No dobrze, ale zatrzymała się w tym miejscu przypadkowo czy zamierza przejść na drugą stronę jezdni? To do ciebie kierowco należy rozstrzygnięcie tej kwestii. Jeżeli popełnisz błąd, nie tylko wypadasz z gry, ale też popełniasz karane mandatem wykroczenie.

Przed "zebrą" stoją dwie pogrążone w ożywionej rozmowie niewiasty. Chcą przejść z prawej na lewą czy może właśnie przed chwilą przeszły z lewej na prawą, i przystanęły aby dokończyć wymianę opinii na tematy bieżące? To do ciebie, kierowco... itd.

Przed przejściem dla pieszych stoi mężczyzna. Grzecznie się zatrzymujemy, ale on nas nie widzi, bowiem patrzy w przeciwnym kierunku. Klaksonu nie użyjemy, bo nie wolno. Co zatem powinniśmy uczynić? Zaczekać cierpliwie, aż jegomość wreszcie zauważy nasz samochód? A może wysiąść i zapytać przechodnia o jego najbliższe plany? To do ciebie, kierowco... itd.

Zapowiadało się naprawdę ciekawie, a tu lipa...

Kierowca hondy kontra pieszy. Kto zawinił?

Miejsce akcji Radlin. Na przejściu dla pieszych w tej miejscowości pomiędzy kierującym hondą a pieszym doszło do awantury. Kierowca hondy popchnął pieszego, a ten w odwecie... kopnął w jego samochód. czytaj więcej

Krytycy decyzji senatorów, popartej później przez posłów, powoływali się na standardy obowiązujące za granicą ("w kulturze Zachodu jest oczywiste, że gdy pieszy zbliża się do przejścia, samochody stają") i sięgali po argumenty z zakresu bezpieczeństwa ruchu. Faktycznie z policyjnych statystyk wynika, że co trzecia ofiara śmiertelna wypadków na polskich drogach to pieszy. W ubiegłym roku: 1116 zabitych, 8592 rannych. Z drugiej strony przyczyną ponad połowy wszystkich nieszczęść z udziałem pieszych było nagłe wtargnięcie na jezdnię.  Podczas badań ankietowych prowadzonych przez PZU, 28 proc. piechurów przyznało się, że wchodzi przed nadjeżdżający samochód i wymusza pierwszeństwo. Co czwarty nie zawsze stosuje się do sygnalizacji świetlnej. 27 proc. nie zawsze dokładnie się rozgląda, zanim wkroczy na jezdnię. 74 procentom zdarza się przechodzić przez ulicę w niedozwolonym miejscu.

Problemem nie są rowery, rowerzyści, piesi... Problemem jest to, że Polacy nie mają kultury

Wojna pomiędzy rowerzystami i pieszymi jest od początku nakręcana przez media i totalnie bezcelowa! Dlaczego? czytaj więcej

Nie wystarczy zatem dyscyplinować kierowców, którzy oczywiście też nie pozostają bez winy. To samo należy czynić wobec pieszych. Zmuszać ich do używania elementów odblaskowych, konsekwentniej i surowiej karać za łamanie przepisów, a ponadto budować poprawiającą bezpieczeństwo infrastrukturę: chodniki, kładki, przejścia podziemne itp.

Nowy parlament zajmuje się na razie sprawami ze swojego punktu widzenia ważniejszymi i pilniejszymi: służbami specjalnymi, Trybunałem Konstytucyjnym itp. Trzeba mieć jednak nadzieję, że wkrótce znajdzie także czas na dalsze dynamiczne ulepszanie przepisów ruchu drogowego. Bez tego będzie nudno.  

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Należy dyscyplinować kierowców, czy pieszych?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 74,

przeczytane przez: 2007 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony