Nauczyciele uliczni

Niestety nasze realia uliczne są takie jakie są a kierowcy są… (zgadliście) tacy jacy są. Tym razem chciałem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi nauczycieli na naszych drogach. (*)

Zdjęcie

  A ty jeździsz lewym pasem?
  A ty jeździsz lewym pasem?
Problem ponownie dotyczy poruszania się lewym pasem. Jak zapewne każdy z Was miał okazję się przekonać na własnej skórze często na drodze dwu jezdniowej o dwóch pasach ruchu w tym samym kierunku, spotykamy tzw. (gwara CB-radio) "Maruderów". Są to kierowcy, którzy rozpoczynając proces wyprzedzania wdrażają specjalną procedurę.

1. Sprawdzić, czy zmiana pasa ruchu nie utrudni poruszania się innym "szybszym" pojazdom poruszającym się za nami. - (Niestety ten punkt jest nagminnie omijany)

Reklama

2. Włączyć lewy kierunkowskaz - (Z tym również bywa różnie)

3. Oburącz skręcić kierownicę w kierunku lewym (lub w przypadku niektórych w to drugie prawo)

4. Powoli zmieniać pas ruchu nie wciskając pedału gazu

5. Czekać aż wyprzedzany przez nas pojazd zredukuje prędkość tak abyśmy mogli spokojnie zakończyć manewr wyprzedzania nie dodając gazu - (zaoszczędzimy drogocenne paliwo ;-)

6. Po osiągnięciu bezpiecznej odległości (1 km) od wyprzedzanego pojazdu włączamy prawy kierunkowskaz - (to drugie lewo)

7. I spokojnie skręcamy aby zająć prawy pas ruchu jednocześnie puszczając nogę z gazu aby samochód wyprzedzany zmusić do redukcji prędkości.

Otóż ci właśnie kierowcy są często nauczani przez szybsze pojazdy. Odbywa się to poprzez włączanie lewego kierunkowskazu (dla mnie najbardziej "humanitarny" sposób), pulsowanie światłami drogowymi z jednoczesnym wymachiwaniem ręką lub charakterystycznym odgięciem środkowego palca dłoni i w końcu wyprzedzeniem owego pojazdu prawą stroną zakończone gwałtownym powrotem na lewo tuż przed maską marudera z jednoczesnym gwałtownym hamowaniem.

Ostatnio (droga Katowice - Warszawa) zaobserwowałem nowy system - wyprzedzenie prawą sprawny przeskok na lewą dogonienie najbliższego TIR-a i zrównanie się z nim przez okres 5 km tak aby "maruda" został zmuszony do redukcji swojej prędkości.

Zdjęcie

  Tiry często blokują drogi /INTERIA.PL
  Tiry często blokują drogi
/INTERIA.PL
I cóż…. wypada mi niestety w tym momencie powiedzieć, że w większości zaobserwowanych przypadków to działa. Oczywiście pomijam gwałtowne zajeżdżanie jak również oślepianie światłami drogowymi, ale duża część kierowców od słynnej procedury po takich akcjach potulnie porusza się prawym pasem.

Nie chcę jednak oceniać czy postępowanie to wobec "maruderów" jest właściwe, czy też nie. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że takie blokowanie (z gwałtownym hamowaniem) jak również powolna jazda na równi z Tir-em być może uczy czegoś "proceduralnych kierowców" jednak negatywnie wpływa na nerwy innych niewinnych, którzy mają pech poruszając się bezpośrednio za "marudą".

Jeżeli nie jesteśmy się w stanie powstrzymać od pokazania tym kierowcom jak "powinno się jeździć" może warto pomyśleć czy nasza nauka nie spowoduje utrudnienia lub zagrożenia w stosunku do pozostałych uczestników drogi.

List od czytelnika

Na filmie wyścig tirów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Nauczyciele uliczni

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 779,

przeczytane przez: 1168 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony