Nawigacja zawsze racja

​Gdzieś na dalekim zachodzie (Polski) jest niewielkie miasteczko. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, a jednak jest jednym z tych ważnych dla ruchu drogowego miejsc. Nie tylko ze względu na położenie przy krajowej "trójce", choć nie jest to bez znaczenia.

Zdjęcie

Nawigacja kazała jechać prosto... /
Nawigacja kazała jechać prosto...
/
To obecnie poligon doświadczalny testów na inteligencję kierowców. Międzyrzecz, bo o nim mowa, jeszcze do pierwszych lat XXI wieku był rozjeżdżany przez kawalkady tirów jadących z północy na południe (i odwrotnie). Zdarzało się nierzadko, że również rozjeżdżani byli i mieszkańcy.

Sytuacja poprawiła się nieco po otwarciu zachodniej obwodnicy miasta, która juz niebawem ma się stać częścią S3. Piszę "nieco", ponieważ ruch lokalny w połączeniu z brakiem zjazdu z obwodnicy na drogę 137 dalej robi swoje, ale do rzeczy.

Reklama

Wykorzystując istnienie alternatywnej drogi miejskie władze postanowiły wyremontować gruntownie główną ulicę. Idea słuszna, wszak przez dziesięciolecia trakt ten dzielnie znosił cały ruch wspomnianej trasy krajowej. Niestety, po zamknięciu ulicy utrudnienia są duże, bo most tylko jeden, dużo zakładów pracy i urzędów jest po północnej stronie, większość pracowników mieszka po południowej, objazd wyznaczono osiedlowymi uliczkami. Do tego zakaz ruchu dla ciężarówek, po prostu nieuniknione w takich przypadkach uciążliwości.

Ten stan rzeczy trwa od początku wakacji, a te jak wiadomo, oznaczają wzmożony ruch wszelkiej maści urlopowiczów, którzy czasowo wymieniają się miejscami zamieszkania. Ślązacy hurmem podążają nad rodzime morze, Pomorzanie (głównie zachodni) wędrują, oby dalej na południe i tak to się kręci. W zasadzie nie powinno to mieć większego znaczenia dla życia mieszkańców, wszak od kilku lat tranzytowi podróżni omijają Międzyrzecz obwodnicą, ale... Skąd w takim razie dzień w dzień, czasem i w noc, po wąskich uliczkach miasteczka błąkają się całe stada zagubionych kierowców aut z rejestracjami, które z dużą dozą prawdopodobieństwa pozwalają na odgadnięcie planowanej trasy podróży?

Pomijam fakt, że oznakowanie objazdów mogłoby być bardziej czytelne, ale skąd ci ludzie w ogóle znaleźli się mieście? Teoria o nagłym wzroście zainteresowania lokalnymi atrakcjami nie ma oparcia w rzeczywistości, zresztą widoczna w oczach kierujących rozpacz pomieszana z desperacją, aby jak najszybciej wydostać się z labiryntu ślepych uliczek świadczy o tym dobitnie. A więc? Oprócz odbić różnych stanów uczuć w oczach kierujących można zauważyć odblask małych ekraników wyświetlających plątaninę uliczek, a przez uchylone okna dobiegają uszu damskie lub męskie głosy wypowiadające jednym cięgiem komunikaty: skręć w lewo; zawróć jeśli to możliwe; zjechałeś z trasy; skręć w prawo...

Stuprocentowe potwierdzenie moich przypuszczeń nastąpiło w chwili, gdy zatrzymał się koło mnie jeden z "błędnych rycerzy" z prośbą o pomoc w wydostaniu się z matni. - Proszę pana, jak mam wyjechać na Gorzów? - patrzą na mnie naprawdę inteligentne oczy. - Zaraz odpowiem, ale proszę mi powiedzieć, z której strony pan przyjechał? - Od Świebodzina. - I jedzie pan do Gorzowa? - Dalej, ale wiem, że muszę jechać przez Gorzów. - I nie ma pan żadnego interesu w Międzyrzeczu? - Nie, nie mam - gość trochę juz podejrzliwie spojrzał na mnie. - To po co w ogóle wjeżdżał pan do miasta? - nie mogłem się już powstrzymać. - Nawigacja mi kazała - odpowiedział gość z niezmąconym spokojem. - Ale przecież jest oznakowany kierunek na Gorzów? - Nie widziałem. - 200 metrów wstecz jest tablica kierunkowa z napisem "objazd", a pan skręcił dokładnie w druga stronę? - dręczyłem nadal. - Nie widziałem, nawigacja prowadziła - gość chyba powoli tracił nadzieję, że dowie się czegoś ode mnie, ale nie miałem już sumienia przesłuchiwać go dalej. 

Zdjęcie

Bo nawigacja kazała jechac prosto... /
Bo nawigacja kazała jechac prosto...
/

Podałem niezbędne informacje i zamyśliłem się. Przypomniał mi się jeszcze wczorajszy obrazek. Jadący z południa samochód prawidłowo wjechał na obwodnicę, ale po ok. 200 metrach zatrzymał się. Właśnie go mijałem, ponieważ nic akurat nie jechało, zwolniłem, aby przyjrzeć się, czy to aby to, o czym myślę. Taaak... Po krótkiej modlitwie do ekraniku, kierowca zawinął z powrotem na węzeł i wjechał do miasta. Pojechałem za nim wierząc, że może jednak chce zobaczyć ruiny zamku, albo słynną wystawę portretów trumiennych w miejscowym muzeum... Może chociaż zajedzie do Tesco po wodę, czy coś w tym rodzaju... Nie. Jak większość wpadł w pajęczynę uliczek i zamiast w trzy minuty wyjedzie z Międzyrzecza po dwudziestu, jak mu szczęście dopisze.

Sądziłem, że nawigacja jest już wynalazkiem oswojonym przez człowieka, a tu okazuje się, że jest wyrocznią. Tak, czytałem o przypadkach bezkrytycznego stosowania się do wskazówek i zaśmiewałem się z naiwnych kierowców wjeżdżających do lasów, stawów i na nieistniejące drogi, ale nie sądziłem, że to zjawisko ma taka skalę. Gdzie się podział zdrowy rozsądek? Ba! dlaczego ci ludzie nie patrzą na znaki?! Może patrzą, ale nie widzą?

Czy naprawdę te kolorowe ekraniki całkowicie wyjałowiły tę część mózgu odpowiedzialną za orientację? Przeraża mnie taka bezmyślność. Ja również korzystam z nawigacji, dlaczego nie, skoro pomaga znaleźć adres w obcym mieście, poda przybliżony czas podróży, odległość od celu. Ale nie zwalnia mnie to od obserwacji "online" sytuacji na drodze i czytania znaków.

Nie ma jeszcze takiej aplikacji, która będzie w czasie rzeczywistym widziała więcej ode mnie. Tylko kwestią czasu będzie tłumaczenie kierowcy, że przejechał pieszego na pasach, bo go nie było widać na ekranie... Totalna makabra.. Ludzie, proszę... Myślcie!.. PS. Na zdjęciach jeden z mistrzów, który w ogóle w nocy nie widział, że droga się kończy... 

(List od czytelnika)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Nawigacja zawsze racja

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 10,

przeczytane przez: 15 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony