Niby "taxi" z leczeniem milczeniem z wstrząsoterapią

Podobno mamy w Polsce 380 zawodów, których wykonywanie wymaga nadzwyczajnych uprawnień, certyfikatów, licencji, koncesji itp. Kiedy jednak mowa o ich deregulacji, do której zabrał się minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, wymienia się przede wszystkim taksówkarzy.

Zdjęcie

Na drogach w roli pseudotaksówek pojawią się na przykład mobilne jednoosobowe kabarety, prowadzone przez kierowców, zabawiających pasażerów opowiadaniem dowcipów. /Fot. Maksymilian Rigamonti /Reporter
Na drogach w roli pseudotaksówek pojawią się na przykład mobilne jednoosobowe kabarety, prowadzone przez kierowców, zabawiających pasażerów opowiadaniem dowcipów.
/Fot. Maksymilian Rigamonti /Reporter
Przy okazji reklamując nawigacje samochodowe, których upowszechnienie jakoby eliminuje konieczność potwierdzanej zdawanym przez taryfiarzy egzaminem znajomości topografii miast, po których jeżdżą.

Cytat

Pasażerowie będą podczas jazdy leczeni milczeniem, poddawani wstrząsoterapii (na ulicznych dziurach) i aromatoterapii, za pomocą zawieszonych w aucie choinek zapachowych.

Proces deregulacji rozpoczęto od próby likwidacji konkurencyjnej wobec licencjonowanych taksówek usługi pt. "przewóz osób". Ale cóż - nie z nami takie numery Bruner... Tuż przed 1 kwietnia pojawiła się informacja o cwanym pomyśle dotychczasowych przewoźników osób z Krakowa, którzy zaliczyli kilkunastogodzinne kursy psychologii i przekształcili swoje pojazdy w ruchome gabinety psychoterapeutyczne. Klienci - pasażerowie będą podczas jazdy leczeni milczeniem, poddawani wstrząsoterapii (na ulicznych dziurach) i aromatoterapii, za pomocą zawieszonych w aucie choinek zapachowych (w wersji "hard" w połączeniu z niezapomnianym aromatem samego stroniącego od dezodorantów kierowcy). Wydawało się, że to przedwczesny primaaprilisowy żart, ale nie - najszczersza prawda, czyli, jak to się dzisiaj mawia, "fakt autentyczny".

Reklama

Nowi "psychoterapeuci" wykazali się sprytem, ale jednocześnie popełnili duży błąd - poszli na rozgłos w mediach, co zapewne wkrótce ściągnie im na głowy lawinę kontroli. Z drugiej strony niewykluczone, że wkrótce znajdą naśladowców, a na drogach w roli pseudotaksówek pojawią się na przykład mobilne jednoosobowe kabarety, prowadzone przez kierowców, zabawiających pasażerów opowiadaniem dowcipów.  

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Podczas jazdy chciałbyś słuchać:

  • 6%
  • 15%
  • 18%
  • 61%
głosów: 1509

A wracając do pełnoprawnych taksówkarzy... My też od czasu do czasu musimy korzystać z ich usług. Kiedy niedawno taksiarz z postoju przy lotnisku na warszawskim Okęciu  dowiedział się, że jedziemy do pobliskiego hotelu "Gromada", aż syknął i pokręcił głową z niezadowolenia. Potem, prawdopodobnie w ramach retorsji, całą drogę prowadził samochód dwoma palcami lewej ręki, racząc nas głośną muzyką disco polo. "Całe 12 zł..." - stwierdził sarkastycznie u celu krótkiej, przyznajemy, podróży, a na odchodnym rzucił jakże sympatyczne: "Czy ja dzisiaj będę miał cały dzień takiego pecha?" Hm... Najwyraźniej przydałby mu się jakiś seans psychoterapeutyczny u kolegów z Krakowa lub, jeszcze lepiej, przyspieszony kurs kindersztuby.

Według ministra Gowina, obecny system licencji, egzaminów itp. z powodzeniem zastąpią mechanizmy rynkowe, eliminujące tych, którzy nie spełnią wymogów określanych dzisiaj przez przepisy prawa. Nikt nie będzie chciał ćwiczyć pod okiem kiepskiego trenera, kupować mieszkania z pomocą marnego pośrednika w handlu nieruchomościami itd.

Niestety, z taryfiarzami będzie trudniej. Skąd niby pasażer ma wiedzieć, że wsiada do taksówki prowadzonej przez gburowatego, nie znającego miasta zwolennika aromatoterapii we wspomnianej wersji "hard"? Przekona się o tym poniewczasie. Być może w przyszłości nie popełni tego błędu, o ile oczywiście trafi ponownie na ten sam samochód i kierowcę, pamiętając poprzednie doświadczenia. Szanse na powtórkę są jednak bardzo małe, więc taki marny taksówkarz będzie mógł funkcjonować długo i spokojnie. Jako wolny strzelec, bo dbające o swoją renomę taksówkarskie korporacje będą starały się, miejmy nadzieję, same wyregulować to, co zdereguluje minister Gowin.


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Niby "taxi" z leczeniem milczeniem z wstrząsoterapią

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 114,

przeczytane przez: 171 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony