Nie budzić strażnika miejskiego

Funkcjonariuszom straży miejskiej powierza się przeróżne zadania.

Ścigają kierowców, gdy ci z braku parkingów postawią swój samochód jednym kołem na chodniku, zganiają z trzepaków plującą słonecznikiem młodzież i przywołują do porządku studentów, którym nadmiar piwa w organizmie nakaże załatwić się w miejscu publicznym.

Wprawdzie nie są to zadania arcytrudne, ale zapewniają stały dopływ gotówki do miejskiej kasy.

Reklama

Praca strażnika na pewno nie należy do łatwych i przyjemnych. Kandydaci muszą się więc wykazać odpowiednimi predyspozycjami. Każdy z nich powinien mieć: średnie wykształcenie, skończone 21 lat i nie być karanym. Trzeba się też wykazać sprawnością fizyczną i intelektualną.

To tylko kilka z listy oficjalnych wymagań, jakie spełniać muszą strażnicy. Niestety, nie obejmuje ona takiej cechy, jak czujność...

Zdjęcia, które publikujemy zostały zrobione na ulicy Dąbrowskiego w Łodzi. Zaparkowany na środku chodnika fiat doblo dzielnie strzegł porządku w budzącej się do życia aglomeracji. Niestety był w swych działaniach całkowicie osamotniony. Jego załoga nie obudziła się nawet, gdy fotograf Polskiej Agencji Prasowej robił jej sesję zdjęciową.

Straż miejska po trawniku

Jakie zadania wypełniać ma straż miejska? Gdyby przyjrzeć się statutowi tej służby, dowiemy się zapewne, że - jak sama nazwa głosi - stoi na straży porządku miejskiego. czytaj więcej

Oczywiście, nie twierdzimy, że strażnicy uchlają się od pracy. Być może mieli właśnie regulaminową przerwę. Z dziennikarskiego punktu widzenia powinniśmy napisać do rzecznika łódzkiej straży z prośbą o wyjaśnienie.

Doszliśmy jednak do wniosku, że... nie ma sensu go budzić:)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Nie budzić strażnika miejskiego

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony