Niemcy chcą nas otruć

Przy większości wystawianych w salonach samochodów próżno szukać jakichkolwiek wzmianek o osiągach czy poziomie bezpieczeństwa.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Na każdym z aut bez trudu znajdziemy jednak informację o tym, ile dwutlenku węgla aplikuje on niewinnej atmosferze. Dzieje się tak dlatego, że samochód już dawno przestał być przyrządem do jeżdżenia i stał się zbrodniarzem podstępnie wykańczającym nie tylko ginących w wypadkach ludzi, ale też Bogu ducha winna zwierzątka, motylki i stokrotki.

Samochód jest dzisiaj... zbrodniarzem

Co to jest samochód? Pierwotnie była to zrodzona z ludzkiego geniuszu maszyna, która dzięki okiełznaniu praw mechaniki pozwalała przemieszczać się z miejsca na miejsce. czytaj więcej

W obronie tych ostatnich postanowiła wystąpić Komisja Europejska, która podjęła decyzję o obniżeniu emisji dwutlenku węgla do poziomu 120 g/km w roku 2012 roku. Jak wynika z wyliczeń Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów ACEA, obecnie średni poziom emisji CO2 przez nowo zarejestrowany w Europie samochód wynosi 160 g/km.

Reklama

Co ciekawe, wynik dla Polski jest lepszy niż średnia (155 g/km), nie mamy jednak powodów do zadowolenia, gdyż wynika on ze specyfiki naszego rynku. Ponieważ często nie stać nas nawet na klasę kompakt, większość aut kupowanych w kraju to samochody segmentu B z niewielkimi, a więc i spalającymi niewielkie ilości paliwa, jednostkami napędowymi.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Niedawno powstał ogólnoeuropejski ranking, który miał za zadanie wskazać, jakie pojazdy są ekologiczne, a które podstępnie wykańczają ziemską atmosferę. Wyliczone na podstawie wielkości sprzedaży w Europie, wersji silnikowych i udziału w rynku dane wskazują, że najbardziej humanitarni w stosunku do środowiska są słynący z zamiłowania do żabek i ślimaków Francuzi - a dokładniej koncern PSA (średnia emisja 142 g/km).

Drugie miejsce w kategorii najczystszych pojazdów zajął Fiat (144 g/km). Trzecia pozycja znów przypadła Francji - tym razem Renault (147 g/km). Przyzwoicie radzą sobie też takie marki jak Toyota czy Honda.

Okazuje się, że najwięcej zabójców, którzy codzienne bezlitośnie wykańczają naszą atmosferę gazem CO2 pochodzi z kraju, który zdaniem wielu w dziedzinie silników osiągnął niemal wszystko. Za największych trucicieli uznano Mercedesa, BMW i Volkswagena. Co ciekawie równie żałośnie wypadły też takie firmy, jak Subaru i Mazda.

Na koniec wypada dodać, że w Polsce dwutlenek węgla, który wydobywa się z rur wydechowych naszych (często wiekowych) pojazdów stanowi zaledwie 10,64 % całej emisji CO2. Niekwestionowanym liderem jest w tej dziedzinie przemysł energetyczny, na który przypada aż 57,06 % całej emisji . Najlepszym wyjściem było by więc zamknięcie plujących sadzą elektrowni i wybudowanie w ich miejsce siłowni atomowych. Coś nam jednak podpowiada, że na takie rozwiązanie nie zgodzą się pewnie ekolodzy...

Tym ostatnim warto jednak uświadomić, że również pochodnia, przy której zapewne chcieliby spędzać swoje życie, również zużywa tlen w zamian emitując przeklęty dwutlenek węgla...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Niemcy chcą nas otruć

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1,

Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony