Niemcy! Oddajcie nasze obrazy, a my oddamy wam skradzione auta

No i mieliśmy kolejny międzynarodowy skandal. Podczas odbywających się w Berlinie mistrzostw Europy w pływaniu spiker, przedstawiając polską drużynę, oznajmił: "Oto ekipa, która wróci stąd naszymi samochodami".

Zdjęcie

Czy Polacy nie kradną w Niemczech samochodów? Kradną, i to często w bardzo spektakularny sposób /Fot. Piotr Kamionka /Reporter
Czy Polacy nie kradną w Niemczech samochodów? Kradną, i to często w bardzo spektakularny sposób
/Fot. Piotr Kamionka /Reporter

Oczywiście natychmiast rozległy się głosy oburzenia, posypały się oficjalne protesty,  interweniowała nawet nasza ambasada. Nieszczęsny spiker, nawiasem mówiąc nie  profesjonalista, lecz miejscowy showman zatrudniony przez organizatorów zawodów dla rozbawiania publiczności, przeprosił za swój żarcik, skądinąd powszechnie znany na ziemiach po zachodniej stronie Odry, ale mleko się rozlało...

Wyobraźmy sobie, że na podobnej imprezie w Polsce witamy sportowców z Niemiec słowami: "Szanowni rodacy, lepiej schowajcie w szafach swoje obrazy, bo komuś z gości znowu może wpaść do głowy, by zabrać je ze sobą do domu...". Zatem - głupia sprawa. Czy jednak przypadkiem nie wytaczamy armat przeciwko wróblom? Niestosowną uwagę niemieckiego spikera usłyszałoby parę tysięcy kibiców obecnych na pływalni. Nazajutrz nikt by o tym nie pamiętał. Informując o zdarzeniu media, angażując do protestowania placówkę dyplomatyczną, nadaliśmy mało istotnemu incydentowi wymiar wielkiej afery.

Reklama

A poza wszystkim: czy Polacy nie kradną w Niemczech samochodów? Kradną, i to często w bardzo spektakularny sposób, by przypomnieć choćby kradzież pięciu nowiutkich Bentley'ów z firmowego salonu w, nomen omen, Berlinie czy furgonetki wypełnionej trumnami ze zwłokami. Oczywiście nie każdy Polak jest złodziejem, to margines społeczeństwa, ale przecież skłonność do uproszczeń, krzywdzących uogólnień i szerzenia stereotypów na temat innych nacji nie jest bynajmniej wyłącznie niemiecką specjalnością.

Incydent na pływalni w Berlinie był jednym z przejawów przepełnionej dziwną mieszanką kompleksów postawy Polaków wobec naszych zachodnich sąsiadów. Z jednej strony jesteśmy przeświadczeni o swojej wyższości moralnej. Uważamy się również za  mądrzejszych, sprytniejszych, bardziej pomysłowych, po prostu - lepszych. Z drugiej czujemy się maluczcy wobec potęgi Niemiec - gospodarczej, ale także politycznej czy sportowej.

Polacy kradli już auta ze zwłokami. Teraz przyszła kolej na Bentleye

Mieć czy być? Co jest ważniejsze: dobrobyt materialny czy ciekawe życie? czytaj więcej

wo pomieszanie z poplątaniem widać także w motoryzacji. Uwielbiamy szydzić z wieśwagenów, beemek i audików w tedeiku, z drugiej masowo je kupujemy, penetrując zagraniczne szroty. Wkurza nas, że Niemcy mają tak wiele marek pojazdów o globalnym znaczeniu; ba, że nawet paliwo tankujemy z dystrybutorów przez nich produkowanych. Irytujemy się, że zeszliśmy do roli dostawcy "no name" części i podzespołów samochodowych, a jeżeli ktoś zdecydował się wybudować u nas fabrykę aut, to tylko ze względu na kilkakrotnie tańszego niż w Europie Zachodniej robotnika. Jednocześnie żyjemy w przekonaniu, że gdyby nie komuna oraz Balcerowicz, sami bylibyśmy motoryzacyjną potęgą, a do FSO przyjeżdżaliby pokornie faceci z Volkswageny, uczyć się, jak się robi dobre samochody.

Polacy uwielbiają widzieć się w roli ofiar, którym wiatr historii zawsze wieje w oczy. Dlatego wiele osób pobłażliwie traktuje grasujących w Niemczech polskich złodziei, uważając ich działalność za formę słusznej rekompensaty za nieszczęścia, które spadały na nas ze strony Krzyżaków, pruskiego zaborcy i III Rzeszy. To dlatego też z takim oburzeniem przyjęto u nas zapowiedź wprowadzenia opłat za korzystanie z niemieckich autostrad. Choć sami przecież kasujemy zmotoryzowanych cudzoziemców bez zmrużenia oka...

"Oto ekipa, która wróci stąd naszymi samochodami". No i co z tego? Niech sobie gadają...         

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Niemcy! Oddajcie nasze obrazy, a my oddamy wam skradzione auta

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 223,

przeczytane przez: 334 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony