Nieznajomość prawa szkodzi...

Wizerunek polskiej policji wciąż daleki jest jeszcze od ideału.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Po części wynika to z niedofinansowania, dużą rolę odgrywają także braki kadrowe i fakt, że do służby trafiają czasami osoby, które nie powinny mieć z nią nic wspólnego.

Zawód policjanta jest bowiem zawodem zaufania publicznego i podobnie, jak np. nauczyciela nie powinien być wykonywany przez przypadkowe osoby. Na szczęście w szeregach policji wciąż nie brakuje osób, które trafiły do niej zgodnie z własnymi przekonaniami i tzw. powołaniem.

Reklama

To tej grupy bez wątpienia zaliczyć można funkcjonariusza krakowskiej policji, który wczoraj po służbie, zatrzymał dwóch mężczyzn podejrzanych o kradzież samochodu.

Zdjęcie

Kliknij
/poboczem.pl
Sprawa miała swój początek pod koniec czerwca, kiedy w jednej z krakowskich myjni samochodowych skradziono fiata stilo należącego do wypożyczalni aut. Wczoraj ok. 22:00 policjant z KWP w Krakowie jadąc swoim prywatnym samochodem zauważył skradzionego fiata na krakowskim Kazimierzu. Jechało w nim dwóch młodych mężczyzn. Funkcjonariusz był w czasie wolnym od pracy jednak przez okno pokazał kierowcy legitymację i zatrzymał samochód do kontroli. Potwierdził swoje podejrzenia i zatrzymał obu mężczyzn.

Co ciekawe, prócz czujnego oka policjanta złodziei zgubiła... nieznajomość prawa. W myśl obowiązujących przepisów mężczyźni mieli prawo kontynuować jazdę i nie ponieśli by za to żadnych konsekwencji. Policjantowi, który wypatrzył samochód i z narażeniem zdrowia i życia zdecydował się na interwencję, na pewno należy się pochwala. Będąc po służbie nie miał możliwości wezwania wsparcia a zanim zgłoszenie "przeszło" by przez dyżurnego, złodzieje zapewne dawno już oddaliliby się z miejsca.

Teoretycznie jednak, ja twierdzi sama KGP cytujemy: - policjant poruszający się samochodem nieoznakowanym, jadąc za pojazdem, polecenie do zatrzymania winien podać poprzez krótkotrwałe użycie sygnałów świetlnych (błyskowego niebieskiego) i dźwiękowego (o zmiennym tonie). W innej sytuacji winien korzystać z tarczy do zatrzymywania bądź latarki ze światłem czerwonym.

Po raz kolejny okazało się więc, że nieznajomość prawa szkodzi!

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Nieznajomość prawa szkodzi...

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony