Nigdy nie żyło się lepiej niż w Polsce Ludowej

Na początku lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku miejscowością, w której wówczas mieszkałem, wstrząsnęła niesamowita wiadomość.

Zdjęcie

ORMO podobno już nie czuwa
ORMO podobno już nie czuwa
Oto jeden z najzamożniejszych obywateli miasta, ogrodnik, zwany w tamtych czasach badylarzem, kupuje nowego mercedesa. Mercedesa!!!! Nówkę!!! Krążyły powtarzane szeptem opowieści, jak długo trwały starania o paszport, a później o wizę NRF. No i o tym, jak klient zza Żelaznej Kurtyny był traktowany przez niemieckiego dilera. Podobno już na granicy czekał na niego samochód z firmy.

A potem nadskakiwanie, uroczysty obiad w restauracji, prezenty... Gdy mercedes - jak dobrze pamiętam, w kolorze butelkowej zieleni - pojawił się wreszcie w mieście, wszyscy, nawet najwięksi zazdrośnicy, cmokali z zachwytu. Młodzi, zaprzyjaźnieni z dziećmi właściciela auta, mieli okazję się owym cudem (oczywiście jako pasażerowie) przejechać. Komfort, bezgłośny silnik, luksusowe wnętrze, doskonała amortyzacja. Mówiono, że ten wóz nie jedzie, lecz płynie, za nic mając peerelowskie wyboje.

Zdjęcie

Zabawaki PRL-u
Zabawaki PRL-u
Podziwialiśmy też funkcjonowanie nieznanych nam dotąd nowinek technicznych, na przykład centralnego zamka. W mojej licealnej klasie - nadal jesteśmy w latach 70 - tylko jedna rodzina posiadała prywatny samochód. Była to zastava 750, należąca do pewnego ginekologa. Przed akademikiem, w którym mieszkałem na studiach, parkowały trzy auta. Fiat 850, będący własnością kolegi, o którym mawiano, że dorabia handlując pokątnie złotem, volkswagen garbus, sprezentowany innemu z kolegów przez wujka z Monachium oraz jeszcze jedno auto, którego marki nie pomnę.

Reklama

Tak czy inaczej - trzy samochody na 300 chłopa, mieszkających w DS-ie! Po co wracać do prehistorii? A no po to, by przypomnieć ówczesne motoryzacyjne realia tym, którzy twierdzą, że nigdy nie żyło się nam lepiej niż w Polsce Ludowej, osobliwie w epoce miłościwego panowania tow. Edwarda Gierka.

A swoją drogą wspomniany wyżej ogrodnik nie był do końca zadowolony ze swojego mercedesa. Jeździł nim bodaj ćwierć wieku, ale twierdził, że niemiecki produkt z punktu widzenia codziennej użyteczności nijak się ma do eksploatowanej równocześnie wołgi...

***

Zobacz na filmie, co potrafi nowe Poboczem.pl!

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Nigdy nie żyło się lepiej niż w Polsce Ludowej

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 338,

przeczytane przez: 507 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony