Nowak ministrem transportu. Czy szybko zatęsknimy za Grabarczykiem?

Nowym ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej został Sławomir Nowak. Jego poprzednikiem na stanowisku szefa tego resortu, dotychczas noszącego nazwę Ministerstwa Infrastruktury, był Cezary Grabarczyk. Nie miał on dobrej opinii ani wśród zmotoryzowanych użytkowników dróg, ani wśród pasażerów kolei. Niewykluczone jednak, że szybko za nim zatęsknimy...

Zdjęcie

  Cezary Grabarczyk nie miał dobrej opinii wśród zmotoryzowanych użytkowników dróg /Fot. Michał Dyjuk /Reporter
  Cezary Grabarczyk nie miał dobrej opinii wśród zmotoryzowanych użytkowników dróg
/Fot. Michał Dyjuk /Reporter
Sławomir Nowak jest z wykształcenia politologiem. W przeszłości był wiceprezesem gdańskiego radia, prowadził też własną firmę reklamową. Na transporcie, budownictwie i gospodarce morskiej kompletnie się nie zna, czego nikt, w tym on sam, nie ukrywa. Ministrem od infrastruktury został z powodów politycznych. Jak się okazuje, zaangażowanie w politykę zastępuje wszelkie konkretne kwalifikacje, a polityk to ktoś, kto nadaje się do pełnienia dowolnej funkcji. Z tego punktu widzenia najszerszymi kadrami dysponowała Samoobrona.

Zdjęcie

  Nowak zastapił Grabarczyka... /Fot. Andrzej Iwańczuk /Reporter
  Nowak zastapił Grabarczyka...
/Fot. Andrzej Iwańczuk /Reporter
Skierowanie Sławomira Nowaka do pracy, do której jest zupełnie merytorycznie nieprzygotowany, tłumaczy się jego bliskimi związkami z premierem oraz tym, że jako człowiek z zewnątrz, jest on wolny od jakichkolwiek powiązań z branżowymi koteriami.

Reklama

Cytat

Nominacja Sławomira Nowaka zbiegła się w czasie z niepokojącymi informacjami o poważnych opóźnieniach w realizacji wielu kluczowych inwestycji drogowych
Oba te argumenty są mało przekonujące. Wiadomo przecież, że w rządzie najwięcej do powiedzenia ma minister finansów. Byłoby zatem najprościej, gdyby na odcinek transportu, budownictwa i gospodarki morskiej rzucić Jacka Rostowskiego. Nadaje się - też się przecież na tych obszarach nie zna. Z kolei wolność od branżowych układów, owszem, ma swoją wartość, ale i cenę - dyletant nigdy nie zyska w środowisku fachowców prawdziwego autorytetu. Grozi mu, że będzie przez stare wygi wodzony za nos i wyprowadzany na manowce.

Nominacja Sławomira Nowaka zbiegła się w czasie z niepokojącymi informacjami o poważnych opóźnieniach w realizacji wielu kluczowych inwestycji drogowych. Nowy minister nie zdoła raczej problemom zaradzić, ale z pewnością potrafi je pięknie wytłumaczyć.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Nowak ministrem transportu. Czy szybko zatęsknimy za Grabarczykiem?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 37,

przeczytane przez: 55 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony