Nowy talent Hołowczyca

Jest kilka typów ludzkiej natury. Jedni preferują spokojne życie w cieniu, inni stale muszą być na świeczniku.

Zdjęcie

Kliknij
/
Ponieważ jednak stanie na tym ostatnim mocno parzy w stopy, wciąż przeskakują oni z miejsca na miejsce... Do tej drugiej grupy bez wątpienia zaliczyć można Krzysztofa Hołowczyca, który odkrył w sobie kolejny talent.

Rajd Subaru czyli panom już dziękujemy...

Każdy, kto miał okazję być na tegorocznym Rajdzie Subaru, który w miniony weekend rozgrywany był na drogach Małopolski wie, że była to impreza dla prawdziwych twardzieli. czytaj więcej

Dotychczas wiadomo było jedynie, że potrafi on znakomicie jeździć rajdówką, rozwalać samochody na pustyni, pływać na skuterze wodnym, uśmiechać się, prowadzić imprezy firmowe i sprzedawać chipsy. Jakby tego było mało, okazało się, że świetnie sprawdziłby się też w roli wybrańca narodu, reprezentującego Polskę np. w Brukseli.

Reklama

Początkowo wyglądało na to, że raczej nic z tego nie wyjdzie, bo naród ukochał Hołowczyca w mniejszym stopniu, niż chciałby tego sam zainteresowany.

W wyborach w 2004 roku startujący z drugiego miejsca listy PO w okręgu nr. 3 obejmującym województwa warmińsko-mazurskie i podlaskie "Hołek" nie okazał się na tyle popularny, by pokonać zajmującą pierwsze miejsce na liście Barbarę Kudrycką. Trzeba jednak przyznać, że wynik 28.807 głosów ujmy mu nie przynosi.

Szczęście uśmiechnęło się do Hołka teraz za sprawą Donalda Tuska, który powołał Barbarę Kudrycką na stanowisko ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Dzięki temu w europarlamencie zwolnił się wakat i drzwi do jego gmachu stanęły przed Hołkiem otworem. Po kilkudniowym pełnym napięcia medialnym wahaniu i zleconej przez Hołowczyca ekspertyzie mającej określić, czy można łączyć obowiązki polityka ze sportem, nasz mistrz postanowił stawić czoła nowemu wyzwaniu...

Martyna W. i ptasia kupa

Ostatnio na jednej ze stacji benzynowych natrafiliśmy na "zupełną nowość" w dziedzinie kosmetyków samochodowych - "ekskluzywne", wilgotne chusteczki do wycierania szyb. czytaj więcej

Oczywiście Hołowczyca można lubić bądź nie, ale trzeba przyznać, że jest on w Polsce niekwestionowanym rajdowym guru. Nie da się też nie zauważyć, że na tle takich gwiazd jak zbliżony gabarytowo Giertych senior uśmiechnięty i sympatyczny Hołek, którego znajomość angielskiego nie ogranicza się jedynie do słów "toilet" i "dolar" to zupełnie nowa jakość.

Wprawdzie nie mamy złudzeń, że działalność Hołka w strukturach europejskich nie przyniesie radykalnych zmian w tym co dzieje się na naszych drogach, ale być może wpłynie chociaż na poprawę wizerunku Polski na arenie międzynarodowej.

Czyżby w Europie po erze spoconego polskiego hydraulika nadchodził właśnie czas na uśmiechniętego kierowcę?

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Nowy talent Hołowczyca

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony