O pigułce, która potrafi legalnie oszukać alkomat

​Z dużym zainteresowaniem przeczytałem zarówno informację na temat sprzedawanej w Wielkiej Brytanii tabletki, która podobno pozwala kierowcy "pomyślnie przejść badanie alkomatem nawet po wypiciu pięciu dużych piw", jak i komentarze internautów na ten temat.

Zdjęcie

Jesteśmy na imprezie, łykamy tabletkę, wychylamy parę kieliszków czy kufli, wsiadamy trzeźwi za kółko i dopiero po powrocie do domu wpadamy w szampański nastrój? Bez sensu... /Fot. Jacek Waszkiewicz /Reporter
Jesteśmy na imprezie, łykamy tabletkę, wychylamy parę kieliszków czy kufli, wsiadamy trzeźwi za kółko i dopiero po powrocie do domu wpadamy w szampański nastrój? Bez sensu...
/Fot. Jacek Waszkiewicz /Reporter
Znaczna część piszących ogranicza się do pytania o nazwę cudownej pigułki, ale są też wypowiedzi bardziej merytoryczne. Na przykład dotyczące istoty działania owego specyfiku. Czy tylko maskuje on fakt wypicia alkoholu czy, jak twierdzi sprzedawca, ogranicza jego przenikanie do krwi, a zatem również szkodliwy wpływ na organizm i zachowanie człowieka? W pierwszym przypadku mielibyśmy do czynienia z oszustwem, w drugim... właściwie nie ma sprawy. Ba, wynalazca antyalkomatowej tabletki zasługiwałby na nagrodę Nobla.

Cytat

Trudno zgodzić się z rozumowaniem internauty, który twierdzi, że problem jazdy na podwójnym gazie jest wyolbrzymiany, gdyż sprawcami aż 96 proc. wypadków są kierowcy jak najbardziej trzeźwi. Wyciąganie stąd wniosku, że bezpieczniej jest jeździć po pijaku byłoby jednak bardzo, ale to bardzo nieuprawnione i nierozsądne...
No bo tylko pomyślmy: kupujesz wódkę, państwo zarabia na podatkach, pijesz i... nic. Pozostajesz trzeźwy jak przysłowiowa świnia. Możesz prowadzić samochód, normalnie pracować, zachowujesz zdrową wątrobę. Wspólne marzenie ministra finansów i szefa NFZ... Napoje z procentami stają się równie nieszkodliwe jak źródlana woda.

Reklama

 Sęk w tym, że po wyskokowe trunki sięga się nie tylko dla ich smaku, ale przede wszystkim z chęci czasowego oderwania się od szarej rzeczywistości. Nie bez kozery mawia się, że co prawda alkohol nie daje żadnych odpowiedzi, ale pozwala na chwilę zapomnieć o pytaniach... Po co zatem pić i wydawać kasę na tabletki, które spowodują, że nie zaszumi nam w głowie i nie spojrzymy łagodniej na otaczający świat?

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Co sądzisz o pigułce oszukującej alkomat?

  • 29%
  • 71%
głosów: 2571

Ludzie bardziej zorientowani w temacie tłumaczą, że produkowana w Indiach pigułka tylko odwleka skutki picia alkoholu. Aha, to znaczy jesteśmy na imprezie, łykamy tabletkę, wychylamy parę kieliszków czy kufli, wsiadamy trzeźwi za kółko i dopiero po powrocie do domu wpadamy w szampański nastrój? Bez sensu...

Krytycy tajemniczego specyfiku oburzają się, że jego istnienie zachęca kierowców do prowadzenia po wypiciu alkoholu. Jeżeli tak, to należałoby również zakazać sprzedaży medykamentów łagodzących skutki kaca. Przecież to właśnie obawa przez tzw. zespołem dnia drugiego powstrzymuje wiele osób przed nadużyciem spożycia. Wiedząc, że w razie problemów mogą sięgnąć po środek chroniący przed ZDD, piją więcej i chętniej.

Wśród internetowych komentarzy znaleźliśmy również dwa pomysły, których urzeczywistnienie faktycznie mogłoby ograniczyć plagę pijaństwa na drogach. Pierwszy z nich to propozycja wprowadzenia zmian w prawie, czyniących pasażerów pojazdów prowadzonych przez nietrzeźwych kierowców współwinnymi przestępstwa. Zdaniem pomysłodawcy, wizja kar, dotykających na przykład członków najbliższej rodziny, działałaby hamująco na miłośników jazdy po paru głębszych. Inny z internautów zasugerował z kolei, by obowiązkowym badaniom trzeźwości poddawać kierowców na bramkach autostradowych.

Trudno natomiast zgodzić się z rozumowaniem internauty, który twierdzi, że problem  jazdy na podwójnym gazie jest wyolbrzymiany, gdyż sprawcami aż 96 proc. wypadków są kierowcy jak najbardziej trzeźwi. Wyciąganie stąd wniosku, że bezpieczniej jest jeździć po pijaku byłoby jednak bardzo, ale to bardzo nieuprawnione i nierozsądne...

CLACKSON 

W Wielkiej Brytanii sprzedawana całkiem legalnie przez internet pigułka, pozwalająca podobno kierowcy pomyślnie przejść badanie alkomatem nawet po wypiciu pięciu dużych piw

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści tekstu Clacksona...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: O pigułce, która potrafi legalnie oszukać alkomat

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 233,

przeczytane przez: 349 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony