"Obciach" krytykować trzeba, bo milczenie to akceptacja

Jak widać, zjawisko "obciachu" w motoryzacji wciąż wywołuje żywe dyskusje. Śledzę je uważnie i widzę, że wielu autorów komentarzy nie dostrzega tu jakiegokolwiek problemu.

Zdjęcie

  "Obciach" zwany też czasem "wiochą", to kwestia dobrego lub złego smaku, wyczucia, kultury, szacunku dla dobrych obyczajów /poboczem.pl
  "Obciach" zwany też czasem "wiochą", to kwestia dobrego lub złego smaku, wyczucia, kultury, szacunku dla dobrych obyczajów
/poboczem.pl
Powołują się na prawo do indywidualizmu, wskazują na zalety różnorodności, ubarwiającej wygląd polskich ulic i szos, wzywają do tolerancji.

Zobacz również:

Szkoda, że tak wielu kierowców nie okazuje tej wyrozumiałości w innych sytuacjach. Wystarczy, że zagapisz się na dwie sekundy po zmianie światła z czerwonego na zielone, a już z jesteś z tyły poganiany klaksonami. Starasz się jechać zgodnie z przepisami i już ci, przez których jesteś wyprzedzany, "pozdrawiają" cię ręką z wystawionym środkowym palcem, bo przecież blokujesz ruch. Popełnisz jakiś błąd i natychmiast w twoim kierunku padają wyzwiska. Nawali ci auto i nim zdążysz z niego wysiąść już słyszysz krzyki, byś "wyp....ł z tym wrakiem na pobocze". No więc gdzie ta tolerancja?

Reklama

Zobacz również:

A wracając do tematu... Rzeczywiście, nie ma żadnej precyzyjnej definicji "obciachu" ani obiektywnych wyznaczników, które pozwalałyby określić, co "obciachem" jest, a co nie. faktycznie można uznać, że to, czym i jak jeździmy, jest osobistym wyborem każdego kierowcy i każdego właściciela samochodu, oczywiście o ile nie kłóci się z obowiązującym prawem. "Róbta co chceta". Można pójść na premierę do opery w brudnej flanelowej koszuli i podartych dżinsach? Można, zakazu nie ma, ale jakoś nie wypada...

No właśnie, "obciach" zwany też czasem "wiochą", to kwestia dobrego lub złego smaku, wyczucia, kultury, szacunku dla dobrych obyczajów. Brak reakcji na coraz szerzej pleniącą się bylejakość, że mamy chłam w telewizji, chamstwo w polityce, zalew szpetnych reklam wzdłuż dróg i "indywidualistów" w ich stuningowanych furach.

"Obciach" krytykować zatem trzeba, bo milczenie będzie oznaczało jego akceptację. I nie chodzi tu bynajmniej o taką czy inną naklejkę na samochodzie, ale o określony styl bycia i zachowań części społeczeństwa. W tym przypadku - tej zmotoryzowanej.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: "Obciach" krytykować trzeba, bo milczenie to akceptacja

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 100,

przeczytane przez: 150 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony