Od golfa za 100 euro po...

Witam, w ostatnim czasie pojawiło się bardzo dużo listów od czytelników oszukanych przez nieuczciwych sprzedawców samochodów.(*)

Zdjęcie

Chciałbym opowiedzieć o mojej podróży za zachodnią granicę.

Od znajomych dowiedziałem się o świetnej ich zdaniem giełdzie samochodowej w Magdeburgu. Zerknąłem na mapę, zobaczyłem, że to dosyć blisko i postanowiłem pojechać. Z racji tego, że jestem studentem budżet również był studencki - jakieś 3000 euro, ale jak zapewniali znajomi "kupisz tam wszystko od golfa za 100 euro po nowego mercedesa".

Reklama

Handlarze! Przestańcie kręcić!

Niemal codziennie otrzymujemy listy od ludzi, którzy padli ofiarą naciągaczy i komisowych oszustów. czytaj więcej

Podróż minęła szybko i pod giełdą byliśmy jednymi z pierwszych - przed nami byli tylko handlarze (oczywiście z Polski). Z racji tego, że mieliśmy jeszcze dwie godziny do otwarcia giełdy postanowiliśmy przejechać się po komisach. To co tam zobaczyliśmy nie napawało nas optymizmem: przegniłe omegi, vectry po policji, samochody wrośnięte w ziemię i wszystkie zdecydowanie wycenione powyżej swojej wartości (czyli kilograma złomu).

Jedyne sensowne samochody spotkaliśmy w komisach przy salonach samochodowych, jednak ceny były zdecydowanie powyżej średniej z Polski. Po powrocie na giełdę zacząłem oglądać cudeńka, które przyjechały i już wtedy wiedziałem. że wrócę do domu tym samochodem, którym przyjechałem :)

Zdjęcie

W 99% samochody były w stanie agonalnym, wyciągnięte ze złomu, poskładane z tysiąca innych. Matowe lakiery, problemy z odpalaniem, niesamowity syf w środku - to norma. Przebiegi? Rzadko który przekraczał 100 000 :) Wszystkimi jeździła wcześniej kobieta rocznik 1953, albo starszy Pan. W związku z tymi "faktami" wywnioskowałem, że niemieccy mężczyźni przed 50-tką i młodzi ludzie w ogóle nie posiadają samochodów :).... No może poza dentystami.

Z uwagi na to, że jechałem spory kawałek (południe Polski) patrzyłem na kolejne lawety, które podjeżdżały jedna po drugiej. Widok był koszmarny - w większości przypadków nie udało się odpalić "samochodów" i spuszczano je z lawety na luzie, a te które odpaliły aż żal było słuchać.

Oszust sprzedaje citroena

Szukasz młodego, bezpiecznego diesla z małym przebiegiem? czytaj więcej

Zaciekawiony pewną czerwoną meganką zapytałem jej ciemnoskórego właściciela, ile sobie za nią życzy. Usłyszałem "2000 euro". Odpowiedziałem, że chyba złotych... Pan bardzo się zdenerwował i o mało nie oberwałem. Zaskoczyła mnie bardzo dobra znajomość języka polskiego tureckiego jegomościa "k***a mać, to nie jest Polonez!":)

Po rozmowie z handlarzami, którzy stwierdzili, że dla siebie to by tu nic nie kupili szybko ruszyliśmy w drogę powrotną.

Wnioski? Jedyne czego żałuje, to że nie zrobiłem zdjęć tych pięknych "samochodów" i nie mogę ich załączyć do tego listu.

Drugi wniosek - z około 100 pojazdów, jakie udało mi się oglądnąć na giełdzie nieźle wyglądał tylko jeden scenic, który od razu został sprzedany ale niestety nie wiem za ile.

A najsmutniejszy wniosek jet takim, że chyba wszyscy obecni tam Polacy wrócili z jakimś samochodem do Polski, a ktoś nieświadomy kupi gdzieś w Polsce za być może zbierane latami pieniądze swoją wymarzoną Omegę :) Od pierwszego właściciela..... (*) - list do redakcji.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Od golfa za 100 euro po...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 9,

przeczytane przez: 503 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony