Okazja. Jedyny taki, zobacz! Niemiec płakał, jak sprzedawał

​Poetyka ogłoszeń motoryzacyjnych... Ich specyficzny słownik, składnia, styl, wymagają poważnych badań językoznawczych, na poziomie co najmniej uniwersyteckiej pracy doktorskiej.

Zdjęcie

Reklama dźwignią handlu... /INTERIA.PL
Reklama dźwignią handlu...
/INTERIA.PL

 Nam pozostają amatorskie, siłą rzeczy spłycone, cząstkowe analizy. Choć w sieci znaleźliśmy przykład anonsu lub raczej pseudoanonsu, bo to żart autora, który w lapidarnej formie zawarł istotę rzeczy. Ze względu na trafność spostrzeżeń i dowcip cytujemy wspomniane "ogłoszenie" w całości...   

"Oszust się cieszy, że trafił głupią"

​Chociaż większość gimnazjalistów twierdzi, że szkoda tracić czas na naukę, prawda jest taka, że za brak odpowiedniej wiedzy można w życiu słono zapłacić. czytaj więcej

"Okazja! JEDYNY TAKI GOLF IV TDI 1999 r. (model 2000) zakupiony od niedowidzącego 91-letniego oficera SS w stanie spoczynku (żona adwokat, syn pilot, córka lekarz), 94 tys. przebiegu, gdyż było to szóste  auto w rodzinie jeżdżone tylko w słoneczne dni, na co dzień stał pod kocem w ogrzewanym garażu. Tydzień przed sprzedażą ten pierwszy właściciel dokupił dwa komplety opon, wymienił rozrząd, oleje, płyny, paski i kompletne zawieszenie. Nic nie stuka i nie puka, bez wkładu finansowego, tylko klima jest do nabicia. Spalanie oscyluje w granicach 3 l/100km, jak są korki i ktoś ma ciężką nogę to 3.5 l/100km. Autko do tego stopnia bezawaryjne, że człowiek zapomniał jak mechanik wygląda, śmiało można maskę zaspawać. W dzień zakupu Golfika syn właściciela zatankował auto do pełna, umył i nawoskował na gorąco, a córka zrobiła nam na drogę kanapki i kawę do termosu. Samochód w stanie kolekcjonerskim, jedyny taki, tylko lać ropę i jechać. Na wyposażeniu: strumienica, szpera, wydech z kwasiaka, rozpórki kielichów, fajera momo, kubły recaro. Serdecznie polecam to zadbane, doinwestowane autko w dieselku. Będzie służyć wiele lat, gdyż nie jest wytłuczone i wykatowane. Sprzedaję z bólem serca swoją laleczkę, pilnie z powodu wyjazdu, tylko dla miłośnika marki, w dobre ręce."

Reklama

Dobre, nieprawdaż? To fikcja literacka, ale życie potrafi ją przerosnąć. Co powiecie na taki oto anons, zamieszczony w popularnym serwisie ogłoszeniowym (w oryginale całość została napisana dużymi literami, prawdopodobnie dla podkreślenia wyjątkowości oferty oraz podzielona na niezliczone akapity, który to zabieg stylistyczny pominęliśmy dla większej zwartości tekstu):

"Volkswagen Polo 100 % serwis salon PL! Samochód model 2010 r. jednak kupiony w polskim salonie dnia 31.08.2009 r. jako fabrycznie nowy!!! Samochód z udokumentowanym przebiegiem!!! Samochód serwisowany!!! Jest on wyjątkowy ponieważ jest w najtrwalszej, najmocniejszej, najnowocześniejszej wersji silnikowej 1.6 tdi = 4.5 l/100 km!!! Jest to ponadczasowy i kultowy model  Volkswagen Polo 1.6 tdi highline grafitowa perła 5 drzwi + klimatyzacja + elektryka = najlepsza opcja !!! Auto prezentuje się doskonale. Jest tak za sprawą dbałości o ten model i jego mocnej konstrucji najnowszego modelu oraz 100%  bezwypadkowości. Jego linie nadwozia najnowszego modelu są piękne i dynamiczne.

Samochód prezentuje się perfekcyjnie, dzięki: pięknemu kolorowi grafitowa perła-metalik,  pięknym dodatkom beżowej tapicerki, bogatej wersji wyposażeniowej highline , eleganckim liniom nadwozia. Wnętrze auta również prezentuje się wciąż doskonale!!!  Nie ma najmniejszego śladu zużycia ani zniszczenia beżowej tapicerki, która jest po prostu piękna. (...)

Cytat

Samochód jest wyjątkowy ponieważ jest w najtrwalszej, najmocniejszej, najnowocześniejszej wersji silnikowej 1,2 16v turbo TCE 101 km!!!

Strona techniczna auta nie ma żadnych zastrzeżeń. Samochód służył do rodzinnej eksploatacji  oraz dojazdów do pracy. Dlatego auto zawsze musiało być sprawne w 100%. Stąd też jego w pełni pewny stan techniczny! Zakupiliśmy już nowe auto, więc Polo  odsprzedamy tylko w dobre ręce.  Nic w nim nie stuka ani nie puka. Silnik pracuje doskonale jak przystało na 1,6 tdi!! Skrzynia biegów i układ napędowy pracuje równie doskonale. Zawieszenie zawsze pewnie i komfortowo prowadzi ten samochód.  Jest tak ponieważ samochód ma zaledwie 46 tys. km udokumentowanego serwisami przebiegu!!!

Koszty serwisowania tego auta są śmiesznie tanie  ponieważ części do Volkswagena są dostępne od ręki i mają niskie ceny!!! Auto jest po prostu jak nowe dzięki pedantycznej dbałości  oraz skrupulatnemu serwisowaniu go!!!"

Piękne, a do tego prawdziwe - 100% autentyk z polskiego serwisu ogłoszeniowego. Aż chce się od razu biec i kupować owo "ponadczasowe i kultowe" Polo, którego "strona techniczna nie ma żadnych zastrzeżeń"...

A oto inne ogłoszenie tego samego sprzedawcy, tym razem oferta dotycząca Renault Clio (100% serwis + gwarancja". Zwróćmy uwagę na pewne dające do myślenia powtórzenia w treści, podobieństwo sformułowań, ale cóż, w końcu nawet najbogatszy język też ma swoje ograniczenia.

"Samochód kupiony w polskim salonie Renault dnia 29.01.2009 r. z rocznika produkcji 2008!!!  Samochód zarejestrowany w Polsce od nowości tylko na 1 właściciela!!! Samochód serwisowany w 100% w ASO Renault + gwarancja przebiegu!!! Samochód jeździł w prywatnym domu, nigdy na żadnej nauce!!! Auto w 100% bezwypadkowe!!!

Używane auto? Zobacz jak "załatwić" oszusta!

​O tym, że kupowanie w Polsce samochodu używanego przypomina stąpanie po polu minowym wiemy wszyscy. Rynek wtórny zdominowany jest przez pojazdy z prywatnego importu - znalezienie auta, którego stan odpowiadałby temu, co napisane jest w ogłoszeniu graniczy z cudem. czytaj więcej

(...) Samochód  jest wyjątkowy ponieważ jest w najtrwalszej, najmocniejszej, najnowocześniejszej  wersji silnikowej 1,2 16v turbo TCE 101 km!!! Jest to ponadczasowy i kultowy model Renault Clio Grandtour piaskowa perła + klimatyzacja + elektryka = najlepsza opcja!!!  Auto prezentuje się doskonale. Jest tak za sprawą dbałości o ten model i jego mocnej konstrucji  oraz 100% bezwypadkowości. Jego linie nadwozia są wiecznie piękne i dynamiczne.


Jest tak za sprawą mocnej i potężnej sylwetki Grandtour + piękny lakier + chromy!!! Na aucie nie ma żadnych brzydkich rys ani wgnieceń,  o auto po prostu pedantycznie dbano!! Samochód prezentuje się perfekcyjnie. Jest tak dzięki: liniom nadwozia, dodatkom chromowanym  luksusowej tapicerce, pięknemu lakierowi metalizowanemu,  wspaniałej sylwetce Clio Grandtour.

Wnętrze auta również prezentuje się wciąż doskonale!!! Nie ma najmniejszego śladu zużycia ani zniszczenia tapicerki, która jest po prostu piękna. Dzieje się tak ponieważ dbano i szanowano ten samochód,  jak i połączeniu perły lakieru z chromami oraz luksusowej tapicerki. Auto jest w jednej z najbogatszych wersji wyposażeniowych (...) Strona techniczna auta nie ma żadnych zastrzeżeń. Samochód służył do rodzinnej eksploatacji  oraz dojazdów do pracy. Stąd też jego w pełni pewny stan techniczny!! Przypominam, że o auto naprawdę dbano i szanowano go!!

Ze względu zmiany miejsca zamieszkania zostaliśmy zmuszeni do zmiany auta na też Renault.  Niestety, musimy odsprzedać wybrańca rodziny,  o którego pieszczotliwie dbano i szanowano go.  Nic w nim nie stuka ani nie puka.  Silnik pracuje równo jak przystało na rewelacyjne 16v turbo 101 km. Skrzynia biegów i układ napędowy pracuje doskonale.  Zawieszenie zawsze pewnie i komfortowo prowadzi ten samochód.  (...) Koszty serwisowania tego auta są śmiesznie tanie  ponieważ Renault Clio Grand są bezawaryjne,  a części do Clio są dostępne od ręki i mają niskie ceny!!! Auto jest po prostu jak nowe dzięki pedantycznej dbałości o nie oraz skrupulatnemu serwisowaniu go!!! (...) Spalanie 5,5 l na 100 km  za niską cenę luksusowego i potężnego samochodu!!!"

Pieszczotliwie zadbany i szanowany wybraniec rodziny, który "jeździł w prywatnym domu, nigdy na żadnej nauce"... Sprzedawany oczywiście wyłącznie z powodu zmiany miejsca zamieszkania właściciela. Takich cacek w ogłoszeniach tego samego autorstwa jest znacznie, znacznie więcej, ale źródła naszej wiedzy nie zdradzimy, bo mamy chytry plan. Zamierzamy wykupić na pniu te wszystkie kultowe, luksusowe, potężne, pedantycznie zadbane, oferowane po okazyjnych cenach samochody, odsprzedać je i dobrze na nich zarobić. Ale o tym na razie - cicho sza...  

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Okazja. Jedyny taki, zobacz! Niemiec płakał, jak sprzedawał

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 666,

przeczytane przez: 1263 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony