Pamela broni penisów

Znana dotychczas bardziej z przymiotów ciała niż ducha Pamela Anderson zaangażowała się w prowadzoną przez organizacje Greenpeace i WWF kampanię protestów przeciwko używaniu przy produkcji foteli samochodowych skóry z penisów wielorybów, uchodzącej za najdelikatniejszy tego typu naturalny materiał.

Zdjęcie

Dartz Prombron Monaco Red Diamond Edition
Kiedyś miękkością powłok wielorybiego przyrodzenia rozkoszowali się goście Arystotelesa Onassisa, zasiadający na barowych stołkach i kanapach na jachcie greckiego miliardera. Teraz po ten sam rodzaj pokrycia zamierzała sięgnąć rosyjska firma Dartz, która w przeszłości (oczywiście w innym wcieleniu i pod inną nazwą) budowała opancerzone limuzyny dla cara Mikołaja i Włodzimierza Lenina, a obecnie produkuje supereksluzywne SUV-y dla rodzimych oligarchów, na miarę ich kieszeni i gustów.

Najnowsza jej propozycja to oferowany w cenie 1,65 mln dolarów za sztukę limitowany model o jakże bezpretensjonalnej nazwie PMonaco Red Diamond Edition.

Reklama

Zdjęcie

Pamela lubi protestować
/AFP
We wnętrzu tego pojazdu nabywca znajdzie m.in. inkrustowaną brylantami gałkę dźwigni zmiany biegów, a jako element wyposażenia dodatkowego - oszałamiająco drogą wódkę w butelce wykonanej ze szczerego złota. Właśnie z myślą o wygodzie kierowcy i pasażerów prombrona producent zamierzał pozbawić męskości parę wielorybich samców, co tak oburzyło Pamelę Anderson.

Bezkompromisowa postawa aktorki okazała się skuteczna. Firma Dartz zrezygnowała ze swoich planów, publikując w tej sprawie specjalne oświadczenie, podpisane przez niejakiego Leonarda F. Yankelovicha.

"Dzięki Pameli Anderson wszystkie wieloryby na świecie mogą być pewne, że nikt nie obetnie im penisów, by zrobić z nich fotele samochodowe" - czytamy we wspomnianym komunikacie prasowym. Jego autor zapowiada, że na przyszłorocznym festiwalu filmowym w Cannes Dartz zaprezentuje specjalnie przygotowany dla uczczenia tego faktu samochód. Jest to wołga z wielorybem na masce.

"Nie znamy się zbyt dobrze na świecie ryb, wiemy jedynie, że kawior świetnie pasuje do wódki, ale sądzimy, że nasz wieloryb to waleń błękitny, posiadacz prawdopodobnie największego penisa wśród wszystkich stworzeń na ziemi" - pisze L.F. Yankelovitch (uprzejmie zwracamy mu uwagę, że wieloryb to nie ryba, lecz ssak - red. INTERIA.PL). Dodaje, że ów syntetyczny waleń został wykonany z kevlaru, kuloodpornego materiału, którym uodparnia się również nadwozia sprzedawanych przez firmę Dartz pojazdów.

Auto zostanie podarowane Pameli A., która "będzie mogła korzystać zeń tak, jak zechce". Jednocześnie przedstawiciel Dartza wyraża nadzieję, ze artystka zgodzi się uczestniczyć podczas uroczystości przekazania samochodu w sesji fotograficznej pod hasłem: "Wolę prowadzić nago niż siedząc na fotelu ze skóry z wielorybiego interesu".

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony