Reklama

Paniczny lęk przed jazdą...

Piłkarz Ruchu Chorzów w ostatniej chwili wysiadł z samolotu, którym miał polecieć z drużyną do Kazachstanu. Jego obawy przed podniebną podróżą okazały się silniejsze niż zobowiązania wobec klubu i chęć wystąpienia w meczu pucharowym.

Zdjęcie

   
   
Paniczny strach przed lataniem to pojęcie dobrze znane psychologom i psychiatrom. Ma nawet swoją nazwę: aerofobia. Są po prostu osoby, które wyznają pogląd, że jeżeli Pan Bóg chciałby, aby człowiek mógł latać, wyposażyłby go, jak aniołów, w skrzydła. Czy istnieje jednak coś takiego, jak patologiczny lęk przed jazdą samochodem? Otóż tak - to amaksofobia.

Dziwicie się, że dorosły mężczyzna czy dorosła kobieta nie ma prawa jazdy? Przyczyną może być właśnie wspomniana fobia...

Reklama

"Mam 25 lat i wszyscy mnie namawiają, żebym zrobiła kurs na prawo jazdy. Niestety, ja panicznie boję się jazdy samochodem. Kiedyś próbowałam już prowadzić auto, właściwie to nauczyć się nim jeździć, ale strach jest silniejszy i paraliżował mnie za każdym razem, gdy siadałam za kółkiem. Zaznaczam, że nigdy nie miałam wypadku samochodowego, ani nikt z moich bliskich, więc nie mam pojęcia w czym może tkwić przyczyna moich lęków. Na samą myśl dostaję drgawek, a co dopiero później..." - zwierza się ktoś na forum psychologicznym.

Okazuje się, że niekiedy boimy się nie tyle samej jazdy samochodem, co określonego typu dróg.

"Nie wiem, jak to się dzieje, ale mam ogromny lęk przed autostradami i dwupasmówkami. Jak już muszę tak jechać, to po chwili paraliżuje mnie strach, ale paraliżuje dosłownie" - pisze inny uczestnik dyskusji na temat amaksofobii.

"Prowadzę samochód od 1997 roku. Zawsze bardzo lubiłem jeździć. Jakieś 7 lat temu po raz pierwszy dopadł mnie lęk przed prowadzeniem auta. To się stało na autostradzie. Jechałem sam nad morze. Z Opola, czyli ok. 650 km. Zjechałem z autostrady i z napadami lęku dowlokłem się nad morze. Potem przeszło, ale unikałem autostrad. Po innych drogach jeździłem normalnie, tylko niezbyt szybko. Jednak to wróciło i to także w innych okolicznościach. W zeszłym roku pojechałem do rodziny, około 200 km, i było ok. Ale podczas powrotu dopadł mnie tak silny lęk, że zatrzymywałem się co chwilę. Potem przez jakiś czas dopadało mnie to już nawet w mieście. Wiem, że nic złego się nie dzieje, ale zaczyna mi walić serce, drżą ręce, mam zawroty głowy. Doszło do tego, że jadąc do pracy zjeżdżałem na całkiem boczne drogi, by móc w każdej chwili stanąć. Teraz to minęło, nawet jechałem kawałek autostradą - przez przypadek, bo zbłądziłem i zjechałem pierwszym zjazdem. Po mieście i poza autostradami jeżdżę na razie bez żadnych lęków, ale boję się, że to wróci. Chyba powinienem się udać po poradę, ale jakoś trudno mi się przemóc..." - to kolejna wypowiedź ze wspomnianego forum.

Ludzi dotkniętych klasyczną, jednoznacznie zdiagnozowaną formą amaksofobii, spotyka się raczej rzadko. Obserwacja zachowań na drodze prowadzi jednak do wniosku, że bardzo wielu kierowców wykazuje specyficzne odmiany tej dolegliwości.

Są tacy, którzy panicznie boją się prędkości. Skrupulatnie, z dużym zapasem, przestrzegają wszelkich ograniczeń, ale także na całkiem pustej, prostej drodze nigdy nie przekraczają sześćdziesiątki. Poruszanie się z szybkością 80 km/godz. uważają za czyste szaleństwo, a liczba 100 na prędkościomierzu to dla nich całkowita abstrakcja.

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Czego najbardziej obawiasz się na drodze?

  • 20%
  • 18%
  • 5%
  • 6%
  • 29%
  • 15%
  • 2%
  • 5%
głosów: 13353
Niektórzy przejawiają patologiczny brak zaufania do kierowcy. Gdy prowadzą auto sami, czują się znakomicie i pewnie. Gdy znajdą się w roli pasażera, ogarnia ich przerażenie. Cały czas kurczowo zaciskają rękę na uchwycie, zwanym "cykorłapką", bez przerwy bombardując kierowcę okrzykami: "hamuj!", "uważaj!", "czerwone!" itd. Pół biedy, gdy adresatem przestróg jest żona czy mąż, przyzwyczajeni do podobnych zachowań. Wówczas przejażdżka może się skończyć co najwyżej małżeńską awanturą. Gorzej, gdy pasażer-amaksofob ma do czynienia z kierowcą całkowicie dla siebie obcym, na przykład taksówkarzem.

Są osoby, które chorobliwie boją się spotkania na drodze policji. Na widok radiowozu czują wewnętrzny przymus skręcenia w najbliższą przecznicę. Każda dłuższa podróż upływa im na nieustannym, głośno komentowanym wypatrywaniu zaczajonej na poboczu drogówki z radarem. Po natknięciu się na taki patrol gwałtownie hamują, doznają nagłego przypływu adrenaliny, krew uderza im do głowy, albo odwrotnie: odpływa w dolne części ciała, zaczynają odczuwać mdłości i muszą, po prostu muszą, zatrzymać się w celu odstresowania.

Szczególną odmianą amaksofobii jest lęk przed prawym pasem. Dotknięci nim kierowcy na drogach dwupasmowych zawsze jeżdżą pasem lewym, a na jednopasmówkach trzymają się możliwie najbliżej środka jezdni.

Dość często spotyka się również, zwłaszcza w populacji żeńskiej, paniczny strach przed parkowaniem wśród innych pojazdów. Objawia się potnieniem dłoni, zawężeniem pola widzenia, przejściową utratą orientacji w przestrzeni i wyczucia odległości. Rezultaty tej dolegliwości bywają, niestety, opłakane, a przynajmniej irytujące.

Dla równowagi coś ze świata mężczyzn. Otóż znamy pewnego dżentelmena, który przeraźliwie obawia się skrętów w lewo i woli nadłożyć drogi, by tylko uniknąć tego manewru. Można by rzec, że ten strach wynika ze zwyczajnego niedostatku umiejętności, gdyby nie ogarniał kierowcy z wieloletnim stażem, który generalnie z prowadzeniem samochodu radzi sobie bez problemów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Paniczny lęk przed jazdą...

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7152

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

DBAMY O JAKOŚĆ! WYROŻNIJ ZA 1,23 PLN

Koszt całkowity SMS 1,23 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze (40)

Dodaj komentarz
niezalogoeana

~niezalogoeana -

Również mam okropny problem z jazdą samochodem, najgorsze jest to, że samochód to jedno z moich głównych narzędzi pracy, jestem dobra w tym co robię ale najbardziej przeraża mnie wsiadanie do auta i dojazd do klienta, boje się, że przez to stracę pracę, ale jest to silniejsze ode mnie, kiedy wsiadam do samochodu telepie się cała! noga na sprzęglemi skacze i chce mi się płakać, serce wali mi tak, że nie mogę nad tym zapanować, co więcej pojawiło się to u mnie nagle, bez żadnej przyczyny, kiedyś uwielbiałam jeździć samochodem, wiele osób mówiło mi, że super się ze mną jedzie, nawet nie raz usłyszałam taki komplement od mężczyzn. Teraz mam problem z wyjazdem z parkingu jest to okropne, nie mogę sobie z tym poradzić, nie mam już siły do swojego lęku.

lukasz

~lukasz -

Kolego ja mam tak samo

nasti

~nasti -

Wiem, że to stare forum, ale muszę opisać swój przypadek, może to pomoże mi zapanować nad stresem. Otóż ja panicznie boje się dłuższych wyjazdów samochodem. Za 2 dni mam jechać na wakacje nad morze, tj 600 km i dostaje palpitacji serca. Ciągle mam złe myśli....naprawdę złe. Wszyscy próbują mnie jakoś uspokoić, że nic się nie stanie, że narzeczony będzie jechał powoli i ostrożnie, aby nic nam się nie stało....ale to nic nie pomaga. Sama jestem kierowcą i nie czuje obaw przed krótkimi trasami, ale dłuższe doprowadzają mnie do szału. Tak bardzo się stresuje, że w nocy budzę się oblana potem, a w dzień mam ze strachu biegunkę. Czy ktoś ma pomysł jak zapanować nad tym? Bo to mnie chyba wykończy...a przecież całe życie nie można siedzieć tylko w domu:/

Polak

~Polak -

Podświadoma pamięć przeszłych wcieleń. To jest przyczyna opisanych powyżej lęków/fobii.

kubanczyk

~kubanczyk -

o i dla mnie własnie taki kierowca stanowi największe zagrożenie na drodze.Brak pewności wystarczy zeby zrobic wypadek i szarpnąć komuś nerwy swoją zabójczą prędkością.

Wiktor 34

~Wiktor 34 -

Witam wszystkich . Przychodzę z podobnym problemem , a mianowicie odczuwam lęk przed prowadzeniem auta . Prawko mam od 3 lat,zrobiłem je w Irl. Płd. od 8 m-cy zaczełem poruszać się po polskich drogach . Gdy jeżdżę po okolicy którą dobrze znam wszystko jest ok , ale gdy muszę pojechać w miejsce którego nie znam ogarnia mnie paniczny strach . Pocą mi się ręce,mam zawroty głowy połączone z mdłościami i drgawki połączone z wrażeniem zimna i upału na przemian . Nawet myśl o tym że muszę gdzieś jechać doprowadza mnie do bólu brzucha (tak jak w szkole przed klasówką) Staram się mimo wszystko przełamać lęk i jak najwięcej jeździć,myślę poważnie o tym żeby udać się do specjalisty . Jestem już tym zmęczony.Raz na miesiąc jeżdżę do rodziców na północ kraju,w jedną stronę mam do przebycia 350 km. po drodze muszę zatrzymać się3-5 razy żeby całkowicie nie zwariować . Z tego co wyczytałem jest wiele osób które mają taki sam problem,lecz nie każdy chce otwarcie o tym mówić z powodu wyśmiania i braku zrozumienia . Życzę wszystkim kierowcom szerokiej drogi i tolerancji wobec innych użytkowników dróg .

kkk

~kkk -

Facet 35 lat. Prawo jazdy od 15 lat. Za kółkiem od 8 lat. Lęki przed: - dłuższą trasą ponad 100 km (panika) - parkowanie tyłem i równoległe Czy jestem nienormalny? Żona twierdzi że tak.

melisa

~melisa -

Mam koleżankę u której zauważyłam objawy amaskofobii: jak prowadzę samochód, wówczas Ona panikuje, że zjeżdżam w prawo albo w lewo. Po prostu taki pasażer to masakra. Najlepiej ostatnnio wracaliśmy z imprezy czterech pasażerów. Wszyscy spokojnie siedzą, ja sobie jadę, a ta krzyczy i panikuje, że zjeżdżam w prawo i zaraz mnie ściągnie. Podczas gdy inni pasażerowie, a tym bardzie JA, nic takiego nie odczuwałam. Ludzie, to może naprawdę wytrącić człowieka z równowagi.

mistrzkierownicy

mistrzkierownicy -

Osoby mające lęki przed różnymi aspektami prowadzenia auta, od jazdy na autostradach po szybsze prędkości powinny udać się do specjalisty, który postara się zdiagnozować przyczynę i pomoże wyzbyć się lęku. Takie osoby nie powinny próbować wsiadać za kierownice, ponieważ może to stanowić zagrożenie życia nie tylko ich, ale także współobecnych na drodze.

czyzby to efekty

~czyzby to efekty -

bezstresowego wychowania? :) życie - to niestety pasmo stresów pozdrawiam

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony