"Pokolenie 1500 złotych" skazane na motoryzacyjny "złom"

Statystyczny nabywca fabrycznie nowego samochodu osobowego w Polsce ma 48 lat. "Kochanie, już niedługo emerytura, najwyższy czas żebyśmy wreszcie kupili sobie nowe auto. Bo jak nie teraz, to kiedy?"

Zdjęcie

Starsze osoby wolą kupić samochód mniejszy i gorzej wyposażony, ale nowy /Jan Bielecki /East News
Starsze osoby wolą kupić samochód mniejszy i gorzej wyposażony, ale nowy
/Jan Bielecki /East News
Niestety, takie są polskie realia. Tym bardziej śmieszą, ale i trochę irytują zatrudniani przez koncerny samochodowe spece od określania tzw. targetu, przekonujący, że wchodzący na rynek jakiś model pojazdu jest przeznaczony dla wielkomiejskich młodych singli czy rodzin z małymi dziećmi. Być może, ale w USA lub Europie Zachodniej. W Polsce młode wielkomiejskie single to, poza nielicznymi wyjątkami, reprezentanci generacji nazywanej "Pokoleniem 1500 złotych brutto", którzy tylko mogą pomarzyć o kupnie auta za równowartość 30 czy 40 miesięcznych wypłat. Rodziny z małymi dziećmi kombinują z kolei, jak uzyskać zdolność kredytową, pozwalającą pożyczyć pieniądze na zakup pierwszego w życiu mieszkania i jednocześnie przy spłacaniu rat nie umrzeć z głodu. A nawet i ci zamożniejsi potrafią, co godne pochwały, właściwie ustawić hierarchię swoich materialnych potrzeb i unikają zakupowych motoryzacyjnych szaleństw. Nie pakują pieniędzy w "blachę", która tuż po opuszczeniu salonu dilera natychmiast mocno traci na wartości.

Przeciętny Polak osiąga stabilizację finansową około pięćdziesiątki. Właśnie wtedy znajduje się u szczytu swojej kariery zawodowej, najlepiej też zarabia. Dom urządzony, dzieci odchowane, można zatem pomyśleć o kupnie pachnącego nowością samochodu.

Reklama

Jednak nie tylko zasobność kieszeni decyduje o takim a nie innym wyborze. Poważny wpływ mają również różnice w mentalności, podejściu do życia.

Cytat

Zapewne występują w przyrodzie zarówno pełni nieokiełznanych motoryzacyjnych fantazji, łatwowierni, nie liczący się z realiami sześćdziesięciolatkowie, jak i stanowiący wzór zdrowego rozsądku i umiaru dwudziestolatkowie

Człowiek dojrzały myśli perspektywicznie, jest przy tym bardziej konserwatywny w swoich poglądach, a i łatwiej przyzwyczaja się do rzeczy - mebli, butów,  telewizora, pojazdów. Wszystko to powoduje, że nie przeraża go myśl, że kupionym właśnie autem będzie jeździł przez najbliższe 8-10 lat. Młodziak bywa z reguły  niecierpliwy, ulega modom, pozostaje otwarty na techniczne nowinki. Szybciej się również nudzi. Dlatego gdyby tylko mógł, zmieniałby samochody równie często, jak zmienia modele telefonów komórkowych. Na kupno "salonowej" fury, jako się rzekło, zazwyczaj go jednak nie stać, wie zresztą, że sprzedaż takiego wozu po roku czy dwóch latach eksploatacji to z ekonomicznego punktu widzenia czysta głupota, więc zamienia jedno tanie auto z długą i bogatą przeszłością na inne, podobnej wartości i o podobnej historii.

Kolejnym czynnikiem jest strach. Stateczny ojciec rodziny obawia się związanego z kupnem używanego samochodu ryzyka i długotrwałej mitręgi poszukiwania godnego uwagi egzemplarza. Nasłuchał się opowieści o kombinacjach handlarzy. O cofanych licznikach, o "absolutnie bezwypadkowych" pojazdach byle jak kleconych z kilku rozbitków, o machinacjach z książkami serwisowymi, o rzekomych okazjach od "niemieckiego emerytowanego lekarza", które okazują się motoryzacyjnym złomem. Przeraża go myśl o sprawdzaniu grubości lakieru, analizie numeru VIN, tropieniu fałszerstw dokumentów, kłopotach z rejestrowaniem importowanego auta "do opłat". Dlatego woli kupić samochód mniejszy i gorzej wyposażony, ale nowy.

 Młodzi wspomnianymi zagrożeniami nie zaprzątają sobie głowy. Mają swoje aspiracje, często wygórowane, i próbują je urzeczywistnić. Dlatego wolą kupić samochód niechby nawet z niepewnego źródła i po przejściach, ale taki, którym będą mogli zaimponować otoczeniu.

Oczywiście nie wolno generalizować. Zapewne występują w przyrodzie zarówno pełni nieokiełznanych motoryzacyjnych fantazji, łatwowierni, nie liczący się z realiami sześćdziesięciolatkowie, jak i stanowiący wzór zdrowego rozsądku i umiaru dwudziestolatkowie. Pamiętajmy jednak, że nie mówimy egzotycznych skrajnościach, lecz o pewnych sytuacjach typowych.


Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: "Pokolenie 1500 złotych" skazane na motoryzacyjny "złom"

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 222,

przeczytane przez: 333 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony