Policjanci powtarzali: "ale jaja"
Hej "poboczem". Opiszę wam ciekawostkę. Mieszkam w jednej z peryferyjnych dzielnic Krakowa. Przez kilka dni i nocy na naszej ulicy stała toyota kombi (*).
Ich zdaniem, normalnie ten samochód byłby kompletnie ogołocony, bez kół, a tu - nikt nawet nie zajrzał do środka. Aha, powiedzieli także, że niewiele mogą zrobić. O odholowaniu auta nie ma nawet co marzyć. Ich kolega kiedyś kazał tak zrobić i potem musiał za wszystko zapłacić z własnej kieszeni.
W schowku były dokumenty, dzięki którym udało się szybko zidentyfikować właścicielkę toyoty. Po chwili radiowóz przywiózł jej matkę. Ta dziwiła się, o co to całe zamieszanie. Powiedziała, że córka złapała gumę i zostawiła auto, po które miała przyjechać później, ale tak jakoś zeszło... Za godzinę zjawiła się laweta i samochód zabrała, co sfotografowałem.
Dodam, że kiedyś miałem podobną przygodę. Też z toyotą, cariną, na duńskich numerach, i też z przebitym kołem. Wtedy jednak okazało się, że auto zostało skradzione i porzucone przez złodziei. Właścicielka dostała moje dane od policji, zadzwoniła i powiedziała, że chce mi się jakoś odwdzięczyć. Umówiliśmy się w kawiarni. Dostałem w prezencie... krawat. Nawet ładny.
(*) - list od zalogowanego użytkownika
Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem
Współautor:
Masz ciekawy temat? Coś Cię drażni? Chcesz coś zmienić?
Napisz do nas






Wasze komentarze (41)
Szkoda, że nie ma więcej takich ludzi.
Co do poniższych komentarzy- prymitywni ludzie tak postrzegają dobre uczynki. Można to wyczytać poniżej.
Ponadto "dresik" nie zostawiłby swojego "wózka" nie w swojej "dzielni" na dodatek otwartego z przebitym kołem.
A z drugiej strony bardzo miło, że w jakiś sposób zostało Ci wynagrodzone staranie o zabezpieczenie autka.
Jednak rzeczywiście szkoda, że to tylko krawat a nie... :D ;)
Pozdrawiam
Miała farta,że nie poprzebijał reszty kół.
Ja to fajnie poczytać, że są jeszcze ludzie szczęśliwi i uśmiechnięci, a nie tylko sami malkontenci :D
Pozdro dla Krakowa! Jednego z najpiekniejszych Polskich miast!
Pomyśl następnym razem co piszesz
ogolnie nie chcialoby mi sie komentowac tego typu wypowiedzi ale ostatnio czesto slysze o jakichs takich super metodach "jak nie zaplacic mandatu"...no normalnie standardowa procedura operacyjna nieplacenia podatku zwanego mandatem...ludzie na jakim wy swiecie zyjecie??!! jasne sprobowac mozna..ale bez jaj...poza tym tak mi sie wydaje, moze nie mam racji, ale caly sens istnienia nieoznakowanych radiowozow polega wlasnie na tym zeby lapac takich sobie rajdowcow...nie wiem ziomek skad masz takie rewelacje i tym bardziej nie wiem kto naopowiadal Ci bzdur o niezawislych sadach ale skoro to dziala to rob tak dalej:) pozdryyy