Polonezem po dnie Dunajca!

Do niecodziennego zdarzenia doszło wczoraj w okolicach miejscowości Siedliszowice koło Tarnowa (woj. małopolskie).

Zdjęcie

/poboczem.pl
W czasie przeprawy przez rzekę Dunajec przewożony promem polonez zsunął się do wody i osiadł na dnie. W środku znajdowały się dwie osoby, na szczęście nikomu nic się nie stało.

Dowódcą i sternikiem poloneza był starszy pan, który podróżował wraz z żoną. Jak wynika z relacji świadków, samochód ruszył zanim załoga promu zakończyła cumowanie. Świeżo zwodowana jednostka z wyraźnym przegłębieniem na dziób szybko poszła na dno. Na szczęście, głębokość w tym miejscu nie pozwoliła na pełne zanurzenie.

Reklama

Tajna rosyjska broń!

O rosyjskich samochodach terenowych od dawna mówiło się "gniotsa - nie łamiotsa". czytaj więcej

Wyokrętowana z podwodnego poloneza, załoga szybko znalazła schronienie w pobliskim domu, gdzie owinięta w koce, przy gorącej herbacie, wracała do sił. Przy operacji podnoszenia wraka pracowało aż sześć zastępów strażaków!

Jak wskazują zdjęcia feralnego auta, są duże szanse, że podniesiony z dna ORP Polonez, po remoncie w suchym doku, wróci do służby.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Polonezem po dnie Dunajca!

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony