Polska drogowa paranoja

Szanowni Państwo! Zebraliśmy się tutaj, aby podsumować ostatni okres naszej pracy. Powiedzmy od razu: bardzo wytężonej pracy.

Zdjęcie

Znaki ustawione przy ulicy Starowiejskiej w Raciborzu. Zdjęcie pochodzi z www.raciborz.com.pl
/
Naprawdę mamy powody do dumy. Gdyby Polsce przybywało tak szybko kilometrów nowych autostrad, jak szybko przybywa znaków drogowych, bylibyśmy krajem o najlepiej rozwiniętej infrastrukturze komunikacyjnej na świecie.

Niech przemówią konkrety. W ciągu minionego roku rozliczeniowego, podstawowy wskaźnik, czyli liczba znaków, przypadająca na jeden kilometr bieżący dróg utwardzonych pozamiejskich, wzrósł z 66,4 do 82,3.

Reklama

Jeszcze bardziej imponująco - nie bójmy się tego słowa - wyglądają dane odnośnie obszarów zabudowanych, gdzie odnotowaliśmy dynamikę przyrostu uznakowienia, przekraczającą 74 punkty procentowe. Oznacza to, że wzdłuż statystycznego kilometra ulic stoi już blisko 110 znaków!

Jak to wygląda w rozbiciu na poszczególne elementy oznakowania pionowego? Otóż zgodnie z ogólnymi wytycznymi, zachęcającymi, by stale, lecz ostrożnie posuwać się do przodu, ustawiliśmy 11 264 nowe znaki zakazu zatrzymywania się i postoju, 6 547 znaków zakazu zawracania oraz 18 547 znaków ograniczenia prędkości, jednocześnie utrzymując na relatywnie niskim poziomie liczbę znaków "stop".

W grupie znaków ostrzegawczych położyliśmy nacisk na prewencję. W związków z tym znaki ostrzegające przed dzikimi zwierzętami rozmieściliśmy również na terenach bezleśnych.

Zdjęcie

Las znaków / 
Las znaków
Szybki rozwój tanich linii lotniczych skłonił nas z kolei do uprzedzającego zagęszczenia liczebności znaku, ostrzegającego przed możliwością nagłego pojawienia się samolotu.

Pragnę zwrócić uwagę, że konsekwentnie przestrzegamy zasady utrzymywania równowagi politycznej, o czym świadczą starania o ustawianie jednakowej liczby znaków zakazu skrętu w prawo i w lewo. Zdecydowanie popieramy ruch okrężny, czyli znaki A-8 i C-12.

Trzeba podkreślić, że nasze wysiłki są ważnym czynnikiem pobudzającym koniunkturę w przemyśle produkcji blach, metalowych słupków, farb i materiałów odblaskowych. Ustawiane przez nas znaki podnoszą również estetykę polskich miast i wsi, stanowiąc miły, kolorowy akcent w pasach drogowych.

I jeszcze jedno. Niechętne nam kręgi, także część mediów, zarzucają, że w naszych działaniach brakuje logiki. Pragnę wyjaśnić, że są w mylnym błędzie, bowiem nic nie dzieje się przypadkowo. Jeżeli gdzieś umieścimy na jednym słupku zakaz skrętu w prawo i nakaz skrętu w prawo, to czynimy to rozmyślnie, w celu pobudzenia uwagi kierowców i poprawy bezpieczeństwa ruchu.

(Powyższy tekst jest fragmentem stenogramu i pochodzi z materiałów operacyjnych poboczem.pl)

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Polska drogowa paranoja

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 69,

przeczytane przez: 103 osoby Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony