Pomyłka speców z Top Gear

Brytyjski Top Gear znany jest z tego, że do tematów samochodowych podchodzi w specyficzny sposób.

Zdjęcie

London street, yesterday / Londyńska ulica wczoraj / Kliknij
/
Od czasu do czasu do dumnej ze swojej hinduskiej motoryzacji Wielkiej Brytanii dociera nawet garść wiadomości z jedynie słusznego kraju nad Wisłą. Pomiędzy przerwami na herbatkę redakcja internetowego Top Gear znalazła nawet chwilę, by zagłębić się w problem nielegalnych wyścigów organizowanych na ulicach polskich miast. Jako przykład przywołano sławną już Łódź i pierwsze zorganizowane w tym mieście legalne wyścigi "na ćwiarę". Panowie z Top Gear nie byliby jednak sobą, gdyby w uszczypliwy sposób nie skomentowali tego bezprecedensowego wydarzenia, o co, oczywiście, nie mamy do nich najmniejszych pretensji. To, że zamiast o polonezach, rozpisywali się stuningowanych ładach i trabantach można im jeszcze wybaczyć. W podobnej sytuacji my również zapewne pomylilibyśmy rdzennobrytyjskie rovery, np. z chińskimi roewe...

Zdjęcie

Polska wg Top Gear / fot. Top Gear / Kliknij
/
Zastanowiło nas jedynie zdjęcie, załączone do tekstu. Na fotce podpisanej "polska ulica wczoraj" naliczyliśmy, co najmniej, pięć ład, uaza, wołgę i przepiękny socrealistyczny budynek utrzymany w stalinowskim duchu... Cóż, być może polska mniejszość w Wielkiej Brytanii jest na tyle nieliczna, że spece z TG nie znaleźli nikogo, kto wytłumaczyłby im, że ojczyzną owego zdjęcia nie jest wcale Polska...

Reklama

W zasadzie nie ma się jednak czemu dziwić. Jakiś czas temu na jednym z europejskich lotnisk zapytaliśmy opowiadającego niestworzone rzeczy Anglika, czy kiedykolwiek był w Polsce. Nie, odpowiedział nieco zmieszany, ale byłem na Węgrzech!

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Pomyłka speców z Top Gear

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony