Poszedł zdawać na prawko. Na "bani"!

Egzamin na prawo jazdy to dla przyszłego kierowcy ogromny stres. Różni ludzie radzą sobie z nim na różne sposoby.

Zdjęcie

  Fot. archiwum /poboczem.pl
  Fot. archiwum
/poboczem.pl
Niestety, nie wszystkich uspokaja spacer, rozmowa przez telefon z bliską osobą czy wypalony w ciszy i samotności papieros. Niektórzy kandydaci na kierowców sięgają też po inne, nie zawsze mądre sposoby.

Wczoraj do egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorii B zgłosił się w Lublinie pewien 33-latek. Mężczyzna zajął miejsce w pojeździe egzaminacyjnym, ustawił fotel, kierownicę i lusterka, po czym stwierdził, że jest gotowy przystąpić do jazdy. Pech chciał, że w tym momencie egzaminator wyczuł od niego woń alkoholu... Na pytanie, czy na pewno może rozpocząć jazdę mężczyzna odpowiedział twierdzącym "tak" i ruszył. Po przejechaniu zaledwie metra, egzaminator zatrzymał pojazd i zadzwonił po patrol policji.

Reklama

Funkcjonariusze poddali mężczyznę badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Alkomat wskazał wynik 0,3 promila. Niedoszły kierowca wprost z placu manewrowego odwieziony został na komisariat. Za kierowanie pojazdem w ruchu lądowym po spożyciu alkoholu grozi kara aresztu lub grzywny...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Poszedł zdawać na prawko. Na "bani"!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 19,

przeczytane przez: 28 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony