PRL to czerwony polonez

Mają różowy kolor karoserii, wewnątrz zestaw kosmetyków do ewentualnej poprawy makijażu, a kierowcy po zakończeniu kursu odprowadzają pasażerki do drzwi mieszkania (bo chyba nie dalej).

Zdjęcie

Czerwony polonez...
Jednym słowem są połączeniem przedsiębiorstwa transportowego, agencji ochrony i gabinetu piękności.

Różowe taksówki przeznaczone wyłącznie dla kobiet jeżdżą już w miastach Rosji, Meksyku, Holandii. Władze Warszawy wciąż zastanawiają się, czy wprowadzić podobne udogodnienie w naszej stolicy.

Reklama

Po co te wahania?! Warto nawet pójść dalej. Przecież przystosowanie oferty taksówkowej do różnorodności klienteli w dzisiejszych czasach wydaje się wręcz koniecznością.

Zdjęcie

Pink taxi z Meksyku
Pink taxi z Meksyku
Lubisz, gdy kierowca zabawia cię podczas jazdy rozmową - wsiadasz do taryfy w kolorze pomarańczowym. Uważasz, że każda wymiana poglądów przynosi ci straty, korzystasz z taksówki żółtej, prowadzonej przez milczka. Jesteś miłośnikiem muzyki klasycznej, zatrzymujesz taxi z kluczem wiolinowym, której szofer - tenor, umila pasażerom czas ariami operowymi.

Ofertę można rozwijać właściwie bez ograniczeń. Na ludzi zmartwionych zanieczyszczeniem powietrza, korzystających z pojazdów spalinowych rzadko i ze wstrętem, czekałyby taksówki błękitne, napędzane oszczędnymi silnikami hybrydowymi i prowadzone przez kierowców uświadomionych ekologicznie, członków Greenpeace. W samochodach niebieskich z zielonym paskiem, szofer zajadałby nie modyfikowaną genetycznie marchewkę (to ukłon w kierunku entuzjastów zdrowego odżywiania się) i rozpylał wewnątrz auta zapach zapobiegającego grypie czosnku (miły gest w stronę wyznawców naturalnych metod leczenia).

Zdjęcie

Różowa taksówka w Londynie
Różowa taksówka w Londynie
A jakie możliwości stwarzałoby przystosowanie taksówek do poglądów politycznych pasażerów... Załóżmy, że jesteś człowiekiem lewicy i tęsknisz za czasami PRL. W takiej sytuacji szukasz rozklekotanego, czerwonego poloneza. Masz gwarancję, że za jego kierownicą siedzi gburowaty facet, który pojedzie tam, gdzie mu akurat pasuje, a nie tam, gdzie ty sobie zażyczysz. A na końcu oszuka cię przy rachunku.

Nie wiemy, czy ulice naszych miast stałyby się przez takie zmiany w taksówkarstwie na przykład bezpieczniejsze, ale na pewno bardziej kolorowe. No bo wyobraźcie sobie oznakowanie taksówki, przeznaczonej dla zwolenników PSL, jednocześnie kibiców Wisły Kraków, uwielbiających serial "M jak miłość" i ruskie pierogi, a prowadzonej przez gadatliwego kierowcę - wegetarianina.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Autor:

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: PRL to czerwony polonez

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 5,

przeczytane przez: 7 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony