Ptaki siadały na drzewach i brudziły auta...

- Czy to czyste złoto? - Rano było czyste, tylko te gołębie...

Zdjęcie

Drzewo wygląda kuriozalnie /
Drzewo wygląda kuriozalnie
/

Cytat z kultowych już "Killerów 2-óch" Juliusza Machulskiego świetnie wpisuje się w problem, jaki doskwierał do niedawna mieszkańcom jednej z luksusowych dzielnic Bristolu. Sprytni dorobkiewicze poradzili sobie z nim w nietypowy sposób...

Za sprawą dziennika "TheGuardian" brytyjskie media obiegła właśnie fotografia niecodziennie przystrojonych drzew z bristolskiej dzielnicy Clifton. Na ich rozłożystych gałęziach, w miejscu zrzuconych na zimę liści, pojawiły się tzw. wróblownice. To nic innego, jak taśmy z ostrymi drutami mające uchronić drzewo przed... inwazją ptaków! Cóż złego w tym, że wróble i gołębie - w zgodzie z naturą - chętnie wypoczywały do tej pory na porośniętych korą gałęziach?

Reklama

W nieoficjalnych rozmowach mieszkańcy wskazują, że odchody ptaków szczególnie dają się we znaki właścicielom parkujących pod drzewami samochodów. W ich ocenie skrzydlate szkodniki szczególnie upodobały sobie właśnie ten obszar. Zmywanie ptasich odchodów nie należy przecież do przyjemnych, niezależnie od tego, czy zdrapujemy je ze starego Vauxhalla, czy też nowiutkiego Bentleya...

Mieszkańcy okolicznych domów tłumaczą, że wcześniej próbowali innych, bardziej humanitarnych, sposobów walki z nieproszonymi gośćmi. W koronie jednego z drzew pojawić miała się nawet atrapa ptaka drapieżnego. Niestety - podstępne miejskie "bombowce" szybko weszły z nią w komitywę.

Oburzona prasa wywołała do odpowiedzi władze miasta. Okazało się jednak, że dwa feralne drzewa stoją na prywatnym terenie, więc lokalni urzędnicy mają w tej sprawie związane ręce...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony