Punkty dostanie samochód?

Kilka dni temu pisaliśmy, że policja w Nigerii zatrzymała kozę pod zarzutem napadu z bronią w ręku i próby kradzieży mazdy 323.

Zdjęcie

/poboczem.pl
Okazuje się, że tego typu sytuacje mogą się zdarzyć nie tylko w zacofanym kraju, w którym większość ludzi wierzy w czarną magię. Jeśli Ministerstwo Infrastruktury zainteresuje się propozycją zmian w kodeksie drogowym złożoną przez dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi - pana Zbigniewa Skowrońskiego - polska policja za przekroczenie prędkości karać będzie... samochody!

Fotoradary zmorą policji

Czy znacie kogoś, kto siedząc za kierownicą nie wzdrygnie się na dźwięk słowa fotoradar? Nie licząc robotników dosiadających walce drogowe, rolników na zetorach i zapalonych wielbicieli pudełkowatych przyczep kempingowych raczej ciężko jest znaleźć takiego osobnika. czytaj więcej

Chociaż taki scenariusz zahacza o absurd, to nie żart. Jak donosi "Dziennik Łódzki" pan Skowroński doszedł do wniosku, że punkty karne powinny być przypisywane nie tylko do kierowcy, ale również do auta. Chodzi o sytuację, kiedy na zdjęciu wykonanym przez fotoradar nie da się rozpoznać kto prowadził pojazd. Policja ma wówczas problemy z identyfikacją, a kierowca, chcąc ratować własną skórę, jako prowadzącą wskazuje np. żonę. Proponowany przez dyrektora łódzkiego WORDu system ma na celu ukrócić ten proceder.

Reklama

Zdjęcie

/
Skowroński chce również, by po przekroczeniu pewnego pułapu punktowego auta wyrejestrowywać i wprowadzić wysokie opłaty, za ich ponowną rejestrację. Co więcej, proponuje też, by utworzyć specjalną bazę punktów samochodów, które zachowywałyby się również przy zmianie właściciela. Pomysłowi wtórują łódzcy policjanci, którzy przyznają, że obecnie kierowca ma kilka sposobów na "wywinięcie się" od odpowiedzialności.

Fotoradarowa klęska urodzaju

Bezpieczeństwo jest najważniejsze - co do tego nie mamy wątpliwości. Każdego dnia na naszych drogach ginie kilkanaście osób, w skali roku śmiertelna statystyka idzie w tysiące. czytaj więcej

Jeżeli uważacie, że pomysł zakrawa na bzdurę, macie rację. Już pobieżna analiza zdradza, że idea jest prosta, jak radziecka myśl techniczna (tak, wiemy, są wyjątki) i genialna, jak plan pięcioletni. Zgodnie z prawem nowy właściciel auta nie może przecież brać odpowiedzialności za poczynania poprzedniego. Pamiętajmy również, że gdy nasz samochód uwieczniony zostanie przez fotoradar, zostajemy wezwani na komisariat w celu złożenia wyjaśnień.

Wyobrażacie sobie sytuację, gdy funkcjonariusz wzywa w charakterze świadka urodzoną w 2003 roku w Mlada Boleslav córkę Laurina i Klementa - skodę octavię?

"Jeśli obywatelka rozpoznaje się na zdjęciu proszę zamrugać drogowymi. I proszę nie warczeć na mnie tymi swoimi pompowtryskami, bo za próbę zastraszenia funkcjonariusza odstawię was na strzeżony parking o zaostrzonym rygorze!"

***

Redakcja serwisu Poboczem.pl nie ponosi odpowiedzialności za wyrażane w komentarzach słowa (a także czyny) osobników, których IQ i poczucie humoru nie pozwoliło na przyswojenie treści artykułu...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Punkty dostanie samochód?

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 1,

Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony