Rajd Dakar w TV Republika!

Wraz z nową władzą wracają stare twarze i standardy. W myśl sprawdzonej zasady "TKM", której autorem jest ponoć sam marszałek sejmu Marek Kuchciński, w ministerstwach, urzędach i prokuraturze nastają właśnie "nowe porządki".

Zdjęcie

Rajdem Dakar zainteresowała się TV Republika... Ciekawe czy ma to coś wspólnego z Orlenem, który sponsoruje polskich zawodników /AFP
Rajdem Dakar zainteresowała się TV Republika... Ciekawe czy ma to coś wspólnego z Orlenem, który sponsoruje polskich zawodników
/AFP

Dotyczy to również licznych spółek skarbu państwa, z których większość ma obecnie po dwa zarządy. Oficjalne - ich rola ogranicza się do "palenia dokumentów" i pakowania biurek - i nowe, lepsze, których budową zajęli się właśnie namaszczeni przez wodza rewolucji politrucy.

Tego typu sytuacja funkcjonuje chociażby w Orlenie. Jego dotychczasowy prezes - Jacek Krawiec (pełni funkcję od 2008 roku), najpewniej z mediów dowiedział się wczoraj, że do końca roku zastąpi go poseł PiS, były minister skarbu państwa - Wojciech Jasiński. Co taka zmiana oznaczać może dla fanów motoryzacji?

Reklama

Niedawno, na mostku kapitańskim państwowego koncernu zaobserwować można było wyraźną zmianę kursu. Urzędujący jeszcze prezes wykonał ostry zwrot na prawą burtę...

Kilka dni temu prawicowa telewizja Republika poinformowała, że - dwa razy w tygodniu - emitować będzie program poświęcony przygotowaniom do tegorocznego Rajdu Dakar. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że do tej pory Republika raczej nie interesowała się tematyką rajdową. Transmisje z poprzednich edycji Dakaru zobaczyć można było za to w TVP i pewnej dużej, prywatnej telewizji, której nazwy - z uwagi na panujący klimat polityczny - nie śmiemy wymówić. Skąd więc nagłe zainteresowanie reporterów Republiki imprezą, która 3 stycznia rozpocznie się w stolicy Peru - Limie?

Teoretycznie można twierdzić, że relacjonując starania Polaków Telewizja Republika przyczynia się do budowania w narodzie postaw patriotycznych. Wypada jednak zauważyć, że nadawca skupia dość wąską grupę odbiorców (często w podeszłym wieku) więc - do tej pory - sponsorom polskich ekip raczej nie zależało na jej zainteresowaniu.

Relacje dotyczące przygotowań Polaków do rajdu nie powstałyby, gdyby nie hojny gest tytularnego sponsora Orlen Teamu. Niestety, wykupienie czasu antenowego w Republice - czyli finansowe wsparcie prawicowych mediów - na niewiele się zdało. W przypadku zarządu Orlenu instynkt samozachowawczy zadziałał zbyt późno...

Jeśli wierzyć opiniotwórczym dziennikom decyzje personalne dotyczące obsady stanowiska prezesa Orlenu zapadły "w centrali Prawa i Sprawiedliwości, na ul Nowogrodzkiej w Warszawie". Oznacza to, że są one ostateczne, nieodwołane i nie podlegają dyskusji, o czym - przez lata - przekonali się chociażby panowie Dorn czy Marcinkiewicz.

Co ciekawe, Dakar 2016 może się okazać ostatnią dużą imprezą Orlen Teamu. Kuluarowe pogłoski mówią o tym, że nowo namaszczony prezes niechętnie spogląda na finansowanie sportu samochodowego z budżetu firmy...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Rajd Dakar w TV Republika!

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony