Razi mnie głupota wieśniaków

Witam redakcję. Przypomnę: Kodeks ruchu drogowego/Rozdział 5. Porządek i bezpieczeństwo ruchu na drogach/Oddział 3 Używanie świateł zewnętrznych/Art. 51.: 5. Na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. (*)

Zdjęcie

Przecież większość z nas wie jak wyglądają badania lekarskie przed przystąpieniem do kursu.
Moim zdaniem w terenie górskim lub na drogach krętych rzeczywiście często przeciwmgłowe są pomocne. Czasem gdy sytuacja wymaga używam, ale nie notorycznie, bez względu czy jestem w terenie zabudowanym czy nie; czy ruch jest mały czy większy; czy droga jest oświetlona czy nie.

Razi mnie głupota i niedbalstwo niektórych wieśniaków - nie chcę urazić nikogo kto pochodzi ze wsi (sam zresztą na wsi mieszkam) bo podróżując po naszych drogach w całym kraju zjawisko jazdy na światłach przednich przeciwmgłowych jest powszechne na wsiach, miasteczkach, miastach itd.

Reklama

Denerwujące jest jednak to, jak owe światła mamy ustawione. Jeżeli świecą za wysoko albo w zupełnie różnych kierunkach np.: jedno w górę inne gdzieś w bok to nie dziwuj się drogi użytkowniku drogi, że inni trąbią, mrugają, przeklinają Cię lub wyzywają przez radio CB!

Bierz pod uwagę, że nie sam jesteście na drodze. Czasem wystarczy trochę popatrzeć na drogę, poobserwować i zauważyć, że nawet gdy przejrzystość powietrza nie jest taka dobra np.: pada deszcz lub jest mokra droga po deszczu, światła z halogenów - częściej pseudohalogenów odbijają się od jezdni i utrudniają ją. W nocy naprawdę jest to utrudnieniem.

Niestety raczej nie ma widoków na poprawę tej sytuacji gdzie większość użytkowników samochodów nadużywa jazdy na przeciwmgłowych. Jak ktoś wcześniej zauważył policja praktycznie nie reaguje w takich przypadkach.

Co gorsza nie mają nawet możliwości kontrolowania pojazdów ze źle ustawionymi światłami mijania! Uważam, że powodem dla których ludzie nie zwracają szczególnej uwagi "na czym" jeżdżą jest nie tylko szpan, głupota i buractwo ale o zgrozo SŁABY WZROK. Tak. Po prostu ślepota.

Szkolenia kierowców wyglądają jak wyglądają w naszym kraju. Przecież większość z nas wie jak wyglądają również badania lekarskie przed przystąpieniem do kursu. Zanosi się 150 zł lekarzowi i zaświadczenie wyda, że wszystko jest w porządku.

Młodzi kierowcy i nie tylko myślą jednak o tym, żeby jak najszybciej skończyć kurs i otrzymać papierek umożliwiający poruszanie się po drodze samochodem. Tragedią jest, że mało kto myśli o swoim czy innych bezpieczeństwie na drodze.

Kto jest siebie w stanie zapytać czy na pewno nadaję się do tego aby prowadzić pojazd? Czy uświadamia ktoś sobie jakie mogą być skutki przez to, że gorzej widzę prowadząc samochód i często oślepiam innych? Gdyby na przykład ubiegający się o prawo jazdy wcześniej zafundował sobie dobre badania u dobrego okulisty i potem dobre okulary do jazdy - jest to wydatek około 300 do 400 zł - to być może nie męczył by siebie i innych w nocy na drodze.

Mam nadzieję, że kiedyś u nas wejdą przepisy, które wymuszą zrobienie szczegółowych badań przed rozpoczęciem kursu na prawo jazdy. Nie tylko ogólne: wzroku, słuchu, ale i zdrowia psychicznego też. Bo z tego co się obserwuje na drogach w Polsce co niektórym naprawdę tego ostatniego brakuje. (*) - list od niezalogowanego czytelnika driwer_gt.

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Razi mnie głupota wieśniaków

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 298,

przeczytane przez: 447 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony