Rodzice poszli do kościoła, 16-latek został w samochodzie

- Ach, ta dzisiejsza młodzież! Kiedy ja byłem w ich wieku... - takie stwierdzenia, w formie mniej lub bardziej artykułowanych pomruków, zapewne słyszało się już w zamieszkiwanych przez naszych prapraprzodków jaskiniach. Krytykowanie "dzisiejszej młodzieży" należy bowiem od wieków do żelaznego repertuaru rozmów w świecie rodziców i dziadków.

Zdjęcie

Tak skończyła się przejażdżka 17-latki kradzionym samochodem /Policja
Tak skończyła się przejażdżka 17-latki kradzionym samochodem
/Policja

Dorośli lubią narzekać na bierność smarkaterii, brak chęci do jakiegokolwiek działania; na dziewczyny, które myślą ponoć jedynie o ciuchach i kosmetykach; na chłopaków, którzy porzucili tradycyjne męskie pasje i, jak pokazują badania, częściej niż o własnym samochodzie marzą dzisiaj o modnym smartfonie. Na szczęście wydarzenia ostatnich tygodni i miesięcy pokazują, że mówienie o wszechogarniającej młode pokolenie apatii i braku zainteresowania małolatów motoryzacją to gruba przesada. 

Cytat

Od dawna wiemy, że młodzież mamy wszechstronnie uzdolnioną. A niekiedy, jak widać, zdolną do wszystkiego...

W poświąteczną noc z 27 na 28 grudnia pewien mieszkaniec Konina zaalarmował policję, zgłaszając kradzież zaparkowanego przed blokiem Renault. Policja szybko zlokalizowała pojazd. Jego kierowca nie zareagował jednak na sygnały, nakazujące zatrzymanie auta, zaczął uciekać, uderzył w dwa inne pojazdy i próbował potrącić jednego z funkcjonariuszy. Żeby go poskromić, policjanci musieli sięgnąć po broń. Okazało się, że krewkim "złodziejem" jest 17-letni syn właściciela Renault (zauważmy, że tatusia bardziej zmartwiła utrata samochodu niż zaniepokoiła nocna nieobecność nieletniego potomka, bo to o zniknięciu Renówki, a nie synalka, zawiadomił policję). Jego zachowanie może tłumaczyć zawartość alkoholu w organizmie, chociaż pół promila to przecież dawka "uczniowska". W tej sytuacji nazywanie w mediach chłopaka "pijanym" brzmi jak złośliwy żart...  

Reklama

Taki sam wynik dało badanie alkomatem o rok młodszego kierowcy w Mińsku Mazowieckim, który parę dni wcześniej pędził ulicami tego miasta z prędkością 111 km/h (a przynajmniej tyle pokazał policyjny wideorejestrator). Szesnastolatek tłumaczył się, że rodzice poszli na nabożeństwo do kościoła, on został w samochodzie, a ponieważ trochę się nudził, więc wybrał się na przejażdżkę. Może chciał empirycznie sprawdzić wpływ alkoholu na refleks kierowcy? 

Dziewczyny nie są gorsze. Ba, obok ponadprzeciętnej przedsiębiorczości wykazują również, wbrew stereotypom na temat tzw. słabej płci, całkiem spore zdolności techniczne, co powinno ucieszyć piewców ideologii gender. 9 grudnia pewna 17-latka zauważyła na parkingu w Nysie Forda, którego właściciel pozostawił swój wóz nie zamknąwszy w nim drzwi. Uznała, że grzechem byłoby zmarnowanie takiej okazji, więc wsiadła do auta, sprawnie, złodziejskim sposobem, bez kluczyka, uruchomiła silnik i ruszyła w miasto. Pech chciał, że zapomniała włączyć światła, na co zwrócili uwagę patrolujący teren policjanci. Postanowili zatrzymać samochód do kontroli, jednak kierowca (zgodnie z duchem czasów należałoby chyba napisać: kierowczyni) tylko mocniej nacisnął (nacisnęła) pedał gazu. Ucieczka zakończyła się zderzeniem z ciężarówką i dachowaniem. Na szczęście bez ofiar w ludziach. Oj, było o czym opowiadać koleżankom i kolegom...

Idiota z galerii. "Widzicie? Wiedziałem, że nic mi nie zrobią"

​Jesteś pełnym fantazji nastolatkiem, twój młody organizm nieustannie domaga się kolejnych dawek adrenaliny, chciałbyś więc zaszaleć, zaimponować rówieśnikom i rówieśniczkom, ale boisz się konsekwencji swoich czynów? Spokojna głowa, bowiem zawsze możesz liczyć na wyrozumiałość organów ścigania. czytaj więcej

I kolejne zdarzenie z udziałem "przyszłości narodu", z lipca 2015 r. Tu nie możemy się oprzeć, by nie zacytować policyjnego komunikatu, jak zwykle urzekającego swą poetyką...

"W nocy ze środy na czwartek policjanci z komisariatu w Żmudzi (woj. lubelskie) patrolowali teren miejscowości Plisków Kolonia. W pewnej chwili zwrócili uwagę na jadący samochód, który skręcił w boczną drogę. Tylne światła pojazdu nie były włączone. Policjanci podjęli próbę kontroli samochodu, używając przy tym sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca jednak nie zareagował na dawane sygnały i - przyśpieszając - kontynuował jazdę. Policjanci podjęli pościg. Po przejechaniu blisko 20 kilometrów, w miejscowości Kukawka, na łuku jezdni kierowca stracił  panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w wiatę przystanku oraz w drzewo. Jak się okazało, za kierownicą daewoo espero siedział 16-letni mieszkaniec gminy Żmudź. Wraz z nim jechały trzy pasażerki w wieku 14, 15 i 16 lat. Cała czwórka z obrażeniami ciała zostało przewieziona do szpitala."

16 lat i ucieczka na dwudziestokilometrowym dystansie za kierownicą Daewoo Espero? No, no... Aha - policja uznała za stosowne poinformować, że nastoletni kierowca był trzeźwy. Widocznie w jego rodzinnych okolicach jest to fakt godny odnotowania.

W policyjnych kronikach nie brakuje dowodów, że polskie rodziny nie poddają się napływającym z Zachodu miazmatom i wciąż hołdują tradycyjnym wartościom, wspierając się  w trudnych sytuacjach życiowych.

13-latek próbował uciec autem przed policją

Nastolatek sądził, że jest lepszym kierowcą od policjantów i zdoła przed nimi uciec. Oczywiście bardzo się mylił. czytaj więcej

W Pawonkowie na Śląsku pewien 16-latek wsparł pijanego w sztok ojca - zaoferował mu podwózkę w roli pasażera. Sam zajął miejsce za kierownicą. Policjanci, którzy zatrzymali wóz z tak skonfigurowaną załogą zgłosili pretensje, że kierowca nie ma prawa jazdy (bo i w tym wieku mieć nie mógł), a samochód - ważnych badań technicznych. Wtedy syna wsparł ojciec, rzucając się na funkcjonariuszy z pięściami.

W marcu na drodze w gminie Wądroże Wielkie w ręce policji wpadł 16-letni motocyklista. Nie miał prawa jazdy, kasku na głowie, a Honda, którą jechał - badań technicznych. Miał za to we krwi alkohol, konkretnie około promila.

W tym samym miesiącu policjanci zatrzymali innego szesnastolatka. Kierował... ciężarową Scanią z przyczepą. Chłopak jechał po drewno do lasu. Nie jechał źle, a został zatrzymany tylko dlatego, że na drodze, którą się poruszał, obowiązuje zakaz wjazdu dla pojazdów o masie własnej ponad 5 ton.  

Przejdźmy teraz do kategorii wiekowej 14-15 lat. Okazuje się, że również tak młodzi ludzie lubią i wypić, i pojeździć samochodem. Właśnie w tej kolejności. We wrześniu w Dąbrowie Białostockiej prowadzący ojcowską Dacię 14-letni chłopak, czy może raczej chłopczyk, spowodował kolizję drogową. Nie wiadomo, czy trochę się zagapił, bo konwersował z trójką równie nieletnich pasażerów, czy zanadto zaszumiał mu we krwi alkohol. 1,2 promila...

W czerwcu, w województwie łódzkim, pijana (1,5 prom.) 15-letnia dziewczyna wjechała prowadzonym przez siebie BMW do rowu. Ze strachu skryła się w pobliskich zaroślach, gdzie znaleźli ją policjanci oraz wezwany na miejsce ojciec.

Lutowego późnego wieczora drogówce z Dębicy udało się zatrzymać po długim pościgu pirata drogowego, który pędził 140 km/godz. wąskimi, lokalnymi szosami, do tego po ciemku, z wyłączonymi światłami. Pirat liczył sobie 14 wiosen, Audi A3 zabrał ojcu i wiózł dwójkę innych dzieciaków.

Małolat z Podkarpacia był sprinterem, jego rówieśnik z Mazowsza długodystansowcem. Gdy został zatrzymany w kwietniu na jednej z ulic Wrocławia miał już za sobą około 200-kilometrową podróż. Okazało się, że należącym do rodziców Volkswagenem Sharanem wybrał się, w towarzystwie kolegi, na wycieczkę do... Czech.

Od dawna wiemy, że młodzież mamy wszechstronnie uzdolnioną. A niekiedy, jak widać, zdolną do wszystkiego...

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Rodzice poszli do kościoła, 16-latek został w samochodzie

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 180,

przeczytane przez: 11 339 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony