Rowerzysta-samobójca wjechał pod samochód

Trudny do zrozumienia wypadek miał niedawno miejsce w Lublinie. W roli głównej "nieuważny" rowerzysta.

Zdjęcie

Mało brakowało, a potrącony rowerzysta, zostałby przejechany przez kolejne auto /
Mało brakowało, a potrącony rowerzysta, zostałby przejechany przez kolejne auto
/

Analizując większość wypadków nietrudno domyślić się co powodowało jego sprawcą. Zwykle jest to moment nieuwagi, czasami brawura i brak wyobraźni, a w niektórych przypadkach nieznajomość przepisów.

Zdarzają się jednak takie sytuacje, które trudno wytłumaczyć inaczej, niż zapędami samobójczymi głównego sprawcy. To zdarzenia, kiedy ktoś spokojnie i z pełnym przekonaniem, podąża w stronę niebezpieczeństwa.

Reklama

Dobrym tego przykładem jest poniższe nagranie. Widzimy na nim duże skrzyżowanie i samochody stojące na czerwonym świetle. Kiedy zmienia się ono na zielone, z prawej strony nadjeżdża rowerzysta. Porusza się on niespiesznie, jakby nie zauważył, że właśnie wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Nie dał mu zupełnie do myślenia fakt, że samochody po jego lewej stronie już ruszyły i przejechał tuż przed nimi. On dalej spokojnie pedałuje, wprost pod rozpędzone auta z prawej.

Dobra wiadomość jest taka, że 58-latek przeżył zdarzenie i trafił do szpitala z urazem głowy. Był trzeźwy, co sprawia, że tym trudniej zrozumieć dlaczego postanowił przejechać przez ruchliwe skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Wypadek rowerzysty na czerwonym

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Rowerzysta-samobójca wjechał pod samochód

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 39,

przeczytane przez: 2391 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony