Roztargnienie to dolegliwość, która dotknąć może każdego. Ciebie też!

- Terminy nas gonią, muszę się strasznie spieszyć z robotą i po prostu nie mam czasu ich załadować - tak tłumaczył się w starym dowcipie zdyszany robotnik, zapytany przez zdumionego obserwatora, dlaczego biega po placu budowy z pustymi taczkami.

Zdjęcie

Zdarzyło ci się zgubić np. samochód na parkingu? /Toni Niewiadomski /East News
Zdarzyło ci się zgubić np. samochód na parkingu?
/Toni Niewiadomski /East News

Strażacy, których wyjazd z remizy został zarejestrowany w sylwestrową noc na publikowanym przez nas filmiku, najwyraźniej tak się spieszyli do akcji, że zapomnieli solidnie przyczepić do samochodu holowaną motorówkę. A może to nie wynik pośpiechu, lecz roztargnienia, jednego z głównych, aczkolwiek niedocenianych wrogów kierowcy?

Roztargnienie to dolegliwość, która dotknąć może każdego, niezależnie od wykształcenia, statusu społecznego czy stażu za kierownicą. Jeremi Przybora, wybitny twórca tekstów piosenek, opowiadał kiedyś, jak to podczas podróży samochodem zatrzymał się na poboczu i poprosił jadącego z nim nieletniego syna, aby przetarł z zewnątrz tylną szybę w aucie. Chłopak wysiadł, zrobił co trzeba i... zobaczył, jak roztargniony tatuś dodaje gazu i odjeżdża w siną dal.

Reklama

Roztargnieni kierowcy nagminnie zapominają, gdzie zaparkowali samochód. Pół biedy, jeżeli kończy się tą stratą czasu i spacerami po mieście w poszukiwaniu zguby. Gorzej, jeśli zdenerwowani brakiem pojazdu w miejscu, gdzie go w swoim  przekonaniu zostawili, zgłaszają kradzież. Policyjne kroniki znają takie przypadki. Opisują na przykład przygodę pewnego mieszkańca Tczewa, który doniósł, że z osiedlowego strzeżonego parkingu zniknął jego mercedes. Dopiero po przejrzeniu zapisu z monitoringu zakiełkowało w nim podejrzenie, że jednak może się myli. I rzeczywiście - okazało się, że dwa dni wcześniej zaparkował auto przed pobliskim hipermarketem, po zakupach zapomniał o nim i poszedł do domu pieszo. Miał szczęście. Nie tylko z powodu odnalezienia zguby, ale i dlatego, że nie usłyszał żadnych prokuratorskich zarzutów, bowiem w polskim prawie za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie grozi więzienie!

"Zmotoryzowane" roztargnienie bywa niekiedy groźne lub choćby uciążliwe dla otoczenia. Tak jest, gdy rozkojarzony delikwent opuszczając pojazd zapomni o zaciągnięciu hamulca lub włączeniu biegu. Niezabezpieczone auto może zjechać po pochyłości, uszkadzając inne pojazdy lub stoczyć się z chodnika na jezdnię, blokując tory tramwajowe. 

Cytat

Zmotoryzowane roztargnienie bywa niekiedy groźne lub choćby uciążliwe dla otoczenia. Tak jest, gdy rozkojarzony delikwent opuszczając pojazd zapomni o zaciągnięciu hamulca lub włączeniu biegu

Roztargnieni kierowcy zostawiają w kabinach samochodów, na publicznym widoku, portfele, torebki, aparaty fotograficzne, telefony komórkowe. I nie tylko.

- Zaparkowałem na chodniku przy ulicy, wysiadłem z auta i zobaczyłem, że nadchodzą znajomi, z którymi się umówiłem. Poszliśmy na spacer, potem zjedliśmy obiad w restauracji - wspomina jeden ze zmotoryzowanych mieszkańców Krakowa. - Po trzech godzinach wróciłem do samochodu i sięgnąłem do kieszeni po kluczyki. Tam ich jednak nie było. Okazało się, że tkwią w stacyjce, gdzie je zostawiłem. To cud, że nikt nie zechciał z takiego prezentu skorzystać. Niemal w centrum miasta, gdzie przewija się mnóstwo ludzi. A mówią, że okazja czyni złodzieja...

Kluczyki pozostawione w stacyjce, w zamku klapy bagażnika, w drzwiach auta, to pospolite przejawy roztargnienia. Podobnie jak rozmaite przedmioty, które rozkojarzeni kierowcy kładą na dachu swoich samochodów, zapominają o nich i odjeżdżają. Korki od wlewu paliwa, okulary przeciwsłoneczne, rękawiczki, torby z zakupami, czy nawet saszetki z pieniędzmi... Niestety, w takich sytuacjach strata jest raczej nieunikniona i niepowetowana.

Roztargnieniem tłumaczą się też często ci, którzy "zapominają" zapłacić za zatankowane na stacji benzynowej paliwo. Trudno uwierzyć w podobne historie, chociaż kto wie... W świecie roztargnionych kierowców wszystko może się zdarzyć...

Strażacy z Sopotu zgubili motorówkę /poboczem.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Naszym zdaniem

poboczem.pl

Reklama

Reklama

Skomentuj artykuł: Roztargnienie to dolegliwość, która dotknąć może każdego. Ciebie też!

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze: 101,

przeczytane przez: 151 osób Dodaj komentarz
przejdź do nawigacji
przejdź na początek strony